Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
70 postów 1175 komentarzy

Konstruktywna alternatywa: RACJONALIZM

Redaktor1966 - Piotr Kołodyński - autor-redaktor: www.wolnyswiat.pl

Superkondensatory nowej generacji = m.in. transport z wykorzystaniem silników elektrycznych

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Trochę dla przypomnienia i trochę nowości

 

Nowe elektrody zwiększą pojemność superkondensatorów
 
 
SUPERKONDENSATORY 12/24 VDC O ŻYWOTNOŚCI 1 MILIONA CYKLI
Firma Kold Ban International wprowadza do oferty nową generację superkondensatorów KAPower do rozruchu silników i innych zastosowań impulsowych wymagających oddania do obciążenia bardzo dużej mocy w krótkim czasie.
 
 Stanowią one alternatywę dla standardowych akumulatorów kwasowych, w odróżnieniu od których nie wykazują pogorszenia parametrów elektrycznych w długim okresie użytkowania i dają możliwość rozruchu silnika bez względu na ilość pozostałego w ogniwie ładunku (w pełnym zakresie napięć od 4 do 14,5 V).
 
Występują w wersjach o napięciu 12 i 24 V oraz o gromadzonej energii 35, 70 i 120 kJ. Są konstruowane z wykorzystaniem elektrod niklowych i węglowych, nieprzewodzących separatorów i alkalicznego elektrolitu wypełniającego komory.
 
Do najważniejszych zalet tych modułów należy zaliczyć:
    czas pełnego ładowania wynoszący zaledwie 30 sekund,
    zdolność przechowywania ładunku przez okres 2 lat,
    żywotność 1 miliona cykli lub 15-20 lat,
    niewrażliwość na temperaturę otoczenia (normalna praca już od -50°C),
    znaczącą redukcję masy w porównaniu ze standardowymi akumulatorami,
    bezobsługową pracę,
    możliwość łączenia szeregowego i równoległego,
    zgodność z wymogami militarnymi.
 
Więcej na www.st.com
 
 
ARP S.A. będzie poszukiwać produktów rynkowych wykorzystujących grafen wytwarzany według polskiej technologii. Za wdrożenie wybranych zastosowań odpowiedzialna będzie powołana przez ARP S.A. spółka celowa Nanocarbon, której akt założycielski podpisany został 4 listopada 2011 r. Polska technologia wytwarzania grafenu jest jedną z wiodących w skali światowej. Konsorcjum zdolne do wytwarzania produktu na bazie grafenu lub innych nanostruktur węglowych ma szansę powstać już na przełomie 2012 i 2013 r.
 
 
Superkondensatory, koła zamachowe
 
 
Badania in-situ kondensatorów elektrochemicznych nowej generacji
 
 
Elastyczne i przeźroczyste superkondensatory

 

 

 

03.03.2012 r.
Do Zarządu Transportu Miejskiego, Urzędu m.st. Warszawy
 
W SPRAWIE ZASTOSOWANIA PROEKOLOGICZNYCH ŹRÓDEŁ ZASILANIA POJAZDÓW TRANSPORTU PUBLICZNEGO
 
http://www.elektroonline.pl/news/455,Superkondensator_w_komunikacji_miejskiej | 20 październik 2009
SUPERKONDENSATOR W KOMUNIKACJI MIEJSKIEJ
W najbliższą środę, 21 października, na American University w Waszyngtonie rozpoczną się całodniowe pokazy 11-miejscowego miniautobusu wyposażonego w ultrakondensatory. Pojazd jest dziełem amerykańskiej firmy Sinautec Automobile Technologies i chińskiego przedsiębiorstwa Shanghai Aowei Technology Development Company.

Superkondensatory (ultrakondensatory) to bardzo obiecujące urządzenia, które można bardzo szybko ładować i rozładowywać. Ich największą wadą jest pojemność, która wynosi zaledwie 5% pojemności baterii litowo-jonowych.

Ultrakondensator nie przyda się zatem do zapewnienia energii samochodom pasażerskim, jednak inaczej ma się sprawa w przypadku autobusów miejskich, które często się zatrzymują i wiadomo, jaka odległość dzieli poszczególne przystanki.

Część z nich można zaopatrzyć w linie wysokiego napięcia, ładujące autobusy. Pojazd, po podjechaniu na przystanek, wysuwa pantograf i w ciągu kilku minut ładuje superkondensatory, dzięki czemu może przejechać kolejne kilometry.

System zasilania przypomina nieco trolejbusy, jednak pojazd nie byłby tak mocno uzależniony od lokalizacji linii wysokiego napięcia. Ponadto, jak zapewniają jego twórcy, dzięki temu że jest lżejszy i odzyskuje energię z hamowania, zużywa o 40% energii mniej niż trolejbus. Jest też o 40% tańszy niż autobus zasilany bateriami litowo-jonowymi. Ponadto, jeśli nawet będzie korzystał z energii produkowanej przez wyjątkowo "brudną" elektrownię węglową, to wyemituje do atmosfery o 70% mniej dwutlenku węgla niż autobus z silnikiem Diesla.

Zakup tego typu pojazdów jest też, jak zapewnia producent, opłacalny. Biorąc pod uwagę obecne ceny paliw kopalnych i energii elektrycznej oraz fakt, iż przeciętny autobus miejski służy przez 12 lat, to pojazd z superkondensatorem zaoszczędzi na paliwie 200 000 dolarów.

Twórcy autobusów mogli przekazać tak szczegółowe dane, gdyż już od trzech lat na przedmieściach Szanghaju prowadzone są testy z wykorzystaniem 17 tego typu pojazdów. To seryjne autobusy produkcji Foton America Bus Co. wyposażone w superkondensatory Shanghai Aowei. Obecnie ich pojemność wynosi 6 Wh/kg, co nie wygląda imponująco przy 200 Wh/kg zapewnianych przez nowoczesne baterie Li-Ion. W przyszłym roku do autobusów mają trafić kondensatory o pojemności 10 Wh/kg.

Jak twierdzą producenci autobusów, przez trzy lata testów nie zepsuł się żaden z testowanych pojazdów, co jest świetnym wynikiem i oznacza, że można będzie zaoszczędzić również na kosztach napraw.

Obecnie zasięg pojazdów wynosi 5,6 kilometra przy klimatyzacji pracującej pełną mocą i niemal 9 kilometrów przy wyłączonej klimatyzacji. Pełne ładowanie trwa, w zależności od napięcia, 5-10 minut.

Przedstawiciele Sinauteca prowadzą rozmowy z MIT-em, których celem jest stworzenie superkondensatora o pojemności pięciokrotnie większej niż obecna.

Autobusy z ultrakondensatorami mają też kilka wad. Obecnie 41-miejscowy pojazd może poruszać się z maksymalną prędkością 48 km/h, ma słabe przyspieszenie, a po włączeniu klimatyzacji jego zasięg spada o 35%.
Autor: Mariusz Błoński
Kopalnia Wiedzy
 
 
www.o2.pl / www.sfora.pl | Poniedziałek 28.11.2011, 15:12
TO ULICE NAŁADUJĄ BATERIE SAMOCHODÓW
"Zatankujesz" w czasie jazdy.
Nowy sposób ładowania baterii samochodów elektrycznych w trakcie jazdy pozwoli zwiększyć zasięg i zmniejszyć rozmiar baterii.
Metoda naukowców z Center for Automotive Research na kalifornijskim Stanford University zakłada wbudowanie w ulice zespołów cewek magnetycznych - informuje tvp.info.
Słabe pole magnetyczne przez nie wytwarzane oddziałuje na drugi komplet cewek zamontowanych w samochodzie, przenosząc moc i ładując akumulatory.
Prof. Shanhui Fan przekonuje, że to bezpieczny sposób, który może funkcjonować także przy dużych prędkościach - także na autostradach.
Zestaw cewek rezonansowych, może dokonać transferu 10 kw energii z wydajnością 97 proc. w czasie 7 mikrosekund - dodaje portal. | AJ
 
[Można połączyć stosowanie superkondensatorów z cewkami magnetycznymi w jezdniach do ich ładowania, w tym wykorzystując energię hamowania pojazdu do ładowania super kondensatorów. A na początek przystosować do tego celu parkingi, specjalne pobocza, jezdnie przy skrzyżowaniach (gdzie samochody często stają) oraz dodatkowo przystanki dla autobusów. Jest to rozwiązanie zarówno dla samochodów, jak i dla pojazdów 2-kołowych, w tym rowerów z wspomaganiem elektrycznym.
Element odbierająco-przekazujący energię można umieścić w osi podłużnej kół, i może mieć własne małe koła, oraz możliwość wsuwania się do góry (dzięki podparciu sprężynami) - by pokonywał przeszkody, na które najechały koła pojazdu.
Oczywiście należałoby w tym celu wykorzystywać energię pochodzącą z efektywnych, w tym b. trwałych elektrowni wiatrowych. – red.]
 
 
ELEKTROWNIA WIATROWO-POMPOWO-WODNA, WYKORZYSTYWANIE TURBIN O PIONOWEJ OSI OBROTU, ENERGII SPRĘŻONEGO POWIETRZA, WODY, POLA MAGNETYCZNEGO, GEOTERMICZNEJ I INNYCH
 
----------------------------------
 
Piotr Kołodyński - autor/redaktor:
 
 
 
 
http://lifesgoodblog.pl/ladowarki-indukcyjne-lg
Prof. Marin Soljačić z Massachusetts Institute of Technology przeprowadził w 2007 roku udane doświadczenia z żarówką zasilaną bezprzewodowo na odległość 2 m.
 
Pamiętając o problemach, jakie wynikały ze stosowania wielu różnych standardów gniazd ładowania, producenci telefonów nie powtórzyli drugi raz tego samego błędu. Choć ładowanie indukcyjne wciąż jeszcze jest nową i niezbyt rozpowszechnioną technologią, ponad 80 producentów różnego rodzaju sprzętu elektronicznego, w tym również LG, przystąpiło do konsorcjum Qi (Wireless Power Consortium).
 
Dzięki współdziałaniu w ramach tej organizacji możemy mieć pewność, że wypuszczane na rynek urządzenia będą mogły być zasilane z dowolnej ładowarki, wykonanej według uznanej przez wszystkich specyfikacji. Nie będzie zatem problemu, by ładowarką LG naładować sprzęt innego producenta albo podładować akumulator smartfona LG za pomocą ładowarki innej firmy.
 
Istnieje również praktyczne rozwiązanie przeznaczone dla urządzeń, które pierwotnie nie zostały wyposażone w obsługę ładowania indukcyjnego. Z pomocą przychodzą w takim przypadku specjalne panele, umieszczane w telefonie zamiast tylnej części obudowy. Przykładem może być LG WCC-920 – nakładka przeznaczona dla smartfona LG Spectrum. Wystarczy zamienić na nią tylny panel obudowy, by telefon zyskał funkcję ładowania indukcyjnego.
 
Być może już niedługo akumulator z możliwością ładowania indukcyjnego stanie się standardem równie często spotykanym jak gniazdo microUSB w telefonie.
 
Łukasz Michalik, 25 sierpnia 2012, godz. 16:00

 

 

http://www.imagic.pl/files/24301/./Infrastrukt.%20dla%20poj.%20elektr..png

 

 

------------------

Więcej:

ELEKTROWNIA WIATROWO-POMPOWO-WODNA, WYKORZYSTYWANIE TURBIN O PIONOWEJ OSI OBROTU, ENERGII SPRĘŻONEGO POWIETRZA, WODY, POLA MAGNETYCZNEGO, GEOTERMICZNEJ I INNYCH

 http://www.wolnyswiat.pl/9h2.html

 

PRZECZYTAJ TAKŻE

KOMENTARZE

  • @Autor
    Dyskutowaliśmy o tym sporo w ramach wpisów o alternatywnym pozyskiwaniu energii i możliwościach jej magazynowania.

    Pozdrawiam
  • LiS - już wkrótce
    Akumulatory Litowo Siarkowe pozwalają na uzyskanie gęstości energii kilka razy większej od Li-Ion (obecnie demonstrowane prototypy osiągają gęstość 350Wh/kg, spodziewana jest 600Wh/kg).
    W kolejce stoi też technologia Li-Air o spodziewanej gęstości energii 5-15 razy większej od li-ion.
  • Chciałbym widzeć ten bilans energetyczny emitujący jakoby 70% mniej CO2.
    Cytuję za autorem: "Ponadto, jeśli nawet będzie korzystał z energii produkowanej przez wyjątkowo "brudną" elektrownię węglową, to wyemituje do atmosfery o 70% mniej dwutlenku węgla niż autobus z silnikiem Diesla."

    Bardzo proszę autora o zwykły prosty bilans udowaniający to niemożliwe według mnie twierdzenie.
    Proszę w nim uwzględnić następujące sprawności:
    Średnią elektrowni węglowej (turbin x prądnic), przysyłu energii, ładowania, rozładowania, sprawność silnika elektrycznego.

    W tekście jest jeszcze inna zagadka której za nic nie rozumię:
    "Ponadto, jak zapewniają jego twórcy, dzięki temu że jest lżejszy i odzyskuje energię z hamowania, zużywa o 40% energii mniej niż trolejbus."
    1) W jaki sposób jest lżejszy? On do ładownia TEŻ potrzebuje pantografu, jak trolejbus, a dodatkowo ma jeszcze spore superkondensatorty.
    2) Odzysk energii hamowania jest sprawą mocno przereklamowaną, ale przecież nowoczesne trolejbusy, podobnie jak pociągi elektryczne również odzyskują część energii hamowania i przekazują ją z powrotem do trakcji elektrycznej.
    Skąd się więc wzięło te 40% mniejszego zużycia enegrii?
  • Akurat ?
    ....Zestaw cewek rezonansowych, może dokonać transferu 10 kw energii z wydajnością 97 proc. w czasie 7 mikrosekund - dodaje portal. | AJ
    to akurat nie może być prawdą , gdyż energii nie mierzymy w kW (w kw zresztą też nie), przed pisaniem tego typu wiadomości proponuje odświeżyć nieco zakres swoich wiadomości z dawnego kursu fizyki dal szkół średnich - zaocznych (bo wystarczy)
  • @badacznetu 22:07:19
    Akumulator litowo-siarkowy
    https://www.google.pl/search?q=Akumulatory+Litowo+Siarkowe&ie=utf-8&oe=utf-8&aq=t&rls=org.mozilla:pl:official&client=firefox-a

    Akumulator Li-Air (litowo-powietrzny)
    https://www.google.pl/search?q=Akumulator+Li-Air&ie=utf-8&oe=utf-8&aq=t&rls=org.mozilla:pl:official&client=firefox-a

    Dziękuję
  • Zajmujące teksty o kondensatorach.
    Gratuluję dydaktycznych umiejętności.
    Dziękuje za informacje ekonomiczne.
    Milion rozładowań - niby nic .
    Milion z pomysłem :)


    Pomyśleć:
    - tyle wynalazków, taki postęp
    - my nadal na węglówkach .
  • @Harcerz 22:48:14
    A to proszę za siebie, osobiście od 10 lat robię pompy ciepła, i sobie pompuje i to z zimnego w cieplejsze. No to znów nie taka nowość - w zaufaniu powiem żem Pana Carnot'a jeszcze nie doścignął (XVIII w.)
  • @bodziopl 19:35:09
    O co Pan prosi :)
    O większą sprawność :))))

    "osobiście od 10 lat robię pompy ciepła" - robi Pan czy instaluje ?

    Bo, przyzna Pan jest różnica :)

    Szukam takiej do transferu = 200-300 MJ dolne 10 góra 90 - jest możliwość "zrobię sobie"

    http://harcerz.nowyekran.pl/post/82652,energetyka-kto-nas-ciula-i-dlaczego
  • @Harcerz 19:49:46
    Proszę samemu zdecydować: kupuje sprężarkę, wymienniki, inne komponenty, już kupuje sterownik i typową "elektrykę i łączę to przemyślnie za pomocą palnika, lutownicy, ... , i działa?! Niestety z powodu znajomości prac Carnota dla temperatur 10st i 90 st. szacuję że COP carnot ok. 3,4, a techniczna ok. 1,6 dodatkowo są spore problemy z uwagi na irracjonalnie wysoką temperaturę odbioru ciepła (typowe układy ogrzewania domów mają temp odbioru 30-35st.C i wsp. COPgrzewczy powyżej 4). Oczywiście wyścig z Carnot'em to dość niewybredny żart; cykl Carnota NIE jest możliwy do realizacji technicznej a realizowane cykle mają zwykle w stosunku do niego sprawność ok.50%
  • @bodziopl 20:07:29
    tu gostek dobrze to wyjaśnia :))
    ""Pompy ciepła

    O!

    Rozważmy nieco kontrastowe przykłady zapotrzebowania na ciepło:

    Podgrzać 1 l wody od temperatury 30 st.C do temp. 50 st.C
    Podgrzać 20 l wody od temp 30 st.C do temperatury 31 st.C

    Uważny czytelnik z pewnością zauważy że do tych dwóch zadań zużyje się taką samą ilość ciepła ! (oczywiście zakładając warunki idealne). Stąd wniosek że jeżeli energię do tych zadań czerpać będziemy z: sieci elektrycznej, spalenia; oleju opałowego, gazu przewodowego, propanu, ... , to w każdym z tych przypadków koszt paliwa dla obu przypadków będzie praktycznie identyczny ! (tyle samo ciepła = taki sam koszt !).

    Jeżeli natomiast zadania takie powierzyć pompie ciepła, to ... okaże się że drugie zadanie wykonane zostanie znacznie taniej (ok. 2 razy, ale w tym przypadku zależy to jeszcze od innych czynników; n.p. temperatury dolnego źródła !).

    Wytłumaczenie tego zjawiska wynika z odmiennych zasad działania pompy ciepła, jest ona maszyną termodynamiczną, nie ma tam żadnego spalania, a odbiorcą energii z zewnątrz – elektrycznej jest głównie silnik sprężarki, także inne układy pomocnicze: pompy obiegowe, układy sterowania. Ogólnie rzecz biorąc każda maszyna cieplna musi stosować się do równania Carnot’a (równanie Carnot’a opisuje idealną maszynę cieplną o sprawności mechanicznej 100% (i termodynamicznej zależnej wyłącznie od temperatur !), dla przypomnienia sprawność termodynamiczna silnika samochodowego może być od ok. 30% do nawet ok. 50%, sprawność dużej elektrowni węglowej to ok. 50% !). Opisane urządzenia służą do zamiany energii zawartej w paliwie na energie odpowiednio: mechaniczną, bądź elektryczną. Pompie ciepła stawiamy nieco inne zadanie: ma ona przenieść ciepło (to też energia) z miejsca o niższej temperaturze (n.p. ok. 0 st.C) do miejsca o temperaturze zdecydowanie wyższej n.p. naszego domu (n.p. 22 st.C), lub naszej wody do kąpieli (n.p. 50 st.C)

    Nie wnikając w szczegóły, działanie pompy ciepła porównać można do windy podnoszącej ciężar; Pompa ciepła „podnosi” ciepło – na wyższą temperaturę, zużywając przy tym – podobnie jak winda energię, tu: na poruszanie silnika sprężarki). Oczywiście im wyżej podnosi, tym więcej energii musi zużyć (prawie liniowo). Czyli w przeciwieństwie do tradycyjnego systemu ogrzewania, koszt ogrzewania za pomocą pompy ciepła silnie zależy od temperatury odbioru ciepła !!! I jest tym większy im jest ona większa !

    Zatem dla obniżenia kosztu ogrzewania domu za pomocą pompy ciepła należy zastosować jak najniższą temperaturę odbioru ciepła

    Jak wiemy z fizyki ciepło z „własnej woli” przemieszcza się z ciała cieplejszego do chłodniejszego (od grzejnika do powietrza w pokoju, z domu na zewnątrz), ale co zrobić gdy różnica temperatur jest niewielka ? Można do kaloryfera dołączyć wentylatorek by zintensyfikować przepływ powietrza (klimakonwektor), można także powiększyć powierzchnię wymiany ciepła, używając jako wymiennika całej powierzchni podłogi i/lub ścian ! (ogrzewanie podłogowe, ścienne). Istnieją już w Kraju domy z ogrzewaniem o temperaturze maks. do 33 st.C ! To już jest w zasadzie wszystko co w tym kierunku możemy zrobić i nie „przedobrzyć” . Mamy już dobry niskotemperaturowy odbiór ciepła, należy jednak zwrócić uwagę na jeszcze jeden szczegół i wnioski z niego płynące: W klasycznym ogrzewaniu temperatura zasilania i powrotu różnią się od siebie o 15 – 20 st.C, a z uwagi na niską w tym wypadku temperaturę zasilania, a także poprawną pracę układu chłodniczego pompy ciepła należy przyjąć że, temperatura powrotu powinna być o 4 – 5 st.C niższa niż zasilania ! Wynika z tego bardzo ważna zależność: prędkość przepływu czynnika musi być 3- 4 razy wyższa ! (czyli „grubsze” oberrury, mocniejsze pompy obiegowe, podłogówka typowa, ale rurki w podłodze co ok. 10 cm).

    Ze stosowania ogrzewania podłogowego niskotemperaturowego wynika jeszcze jeden wniosek: nie należy stosować układów obniżeń temperatury; podłoga jest masywna i nie zdąży zareagować (czas reakcji podłogi to kilka – kilkanaście godzin), można natomiast wykorzystywać podłogę jako akumulator ciepła i „ładować” ją ciepłem w czasie obowiązywania tańszej taryfy na energię elektryczną ! – może to dać wymierne oszczędności !

    Oczywiście ważna jest też temperatura dolnego źródła – miejsca skąd pompa ciepła pobiera ciepło. Temperatura ta dla powinna być jak najwyższa. W warunkach krajowych prawie zawsze udaje się skonstruować dolne źródło, tak by jego temperatura było co najmniej większa od 0 st.C.

    Do dziś typowym urządzeniem służącym do ogrzewania domów, także innych obiektów jest kocioł spalający paliwo (gaz, olej op. drewno), ogrzewający wodę, a następnie kaloryfery.

    By jednak kaloryfery nie były zbyt wielkie i kosztowne przyjmuje się że temperatura wody na wejściu/wyjściu do kaloryfera była n.p. 70/50 st. C , taka temperatura, nie jest już odczuwana jako nieprzyjemnie gorąca, wielkość kaloryferów jest jeszcze do przyjęcia, a spalanie i wymiana ciepłą w kotle zachodzi właściwie.""

    Propagatorzy pomp ciepła zapominają o "dolnym kaloryferze" :))
    Kosztach i sprawnościach .
    Nie wnoszą zbyt wiele przedstawiając układ z pozycji "Pompy" .
    Bo,to:" Proszę Pana nie nasza działka" :)))
    Mój dziadek leśny od grzania ( inspektor nadzoru) nie ma ewidentnej wiedzy o parametrach , tabelach , współczynnikach , nie mówiąc o stratach .
    Konsument wszystko na czuja (oby nie był wyczujany) .
    Po 5 letnich doświadczeniach z dostawcą instytucjonalnym - mam już wiedzę i zamierzamy(z sąsiadami) powiesić swoją flagę na naszym układzie.

    ' irracjonalne 90 C" - Proszę Pana to max. i granica możliwości.
    z wielu powodów min. dezynfekcja CWU .

    "wyścig z Carnot'em" - :))))

    Obieg(ać) Lindego ? :)))
    z prawej i z lewej - o tym nie wspomina wyżej cytowane opracowanie

OSTATNIE POSTY

więcej

MOJE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
252627282930