Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
70 postów 1175 komentarzy

Konstruktywna alternatywa: RACJONALIZM

Redaktor1966 - Piotr Kołodyński - autor-redaktor: www.wolnyswiat.pl

EKONOMIA RACJONALNA (cz. 2)

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Celem pracy winno być osiąganie pozytywnych celów (a nie zamienienie co się da na pieniądze)!

 

Jesteśmy organicznymi istotami CAŁKOWICIE uzależnionymi od innych życiodajnych organizmów, składników, stanu środowiska, przyrody, zasobów Natury, Ziemi!
 
 
CELEM WSTĘPU:
 
www.o2.pl / www.hotmoney.pl | Poniedziałek, 18.10.2010 20:02
REKORD: ZAROBIŁ 2,6 MLD USD W 8 MIESIĘCY
Spektakularny zysk pewnego Amerykanina.
Ray Dalio, szef funduszu hedgingowego Bridgewater, może być uznany za swego rodzaju rekordzistę. W ciągu ośmiu miesięcy tego roku zarobił 2,6 mld USD – podaje Pb.pl.
Alpha Strategy, subfundusz Bridgewater, w okresie styczeń-sierpień zwiększył wartość aktywów o rekordowe 31 proc. (13 mld USD), do 56 mld USD. Dalio zainkasował 20 proc. zysku, czyli 2,6 mld USD. Oprócz samego inwestora cieszą się też władze Connecticut. Zadłużony stan otrzyma od Dalio ok. 1 mld USD podatku.
Nie wiadomo, jaka strategia przyniosła tak spektakularny sukces.
Bartosz Dyląg
bartosz.dylag@hotmoney.pl
 
20:23 [18.10.2010]
Gość_26
Spekulacja na żywności, najnowszy hit funduszy hedgingowych na sezon 2010-2011, niestety... A kto za to zapłaci? Pan za to zapłaci, Pani zapłaci, my wszyscy zapłacimy! Czekolada już zdrożała o 20%, bo wykupili wszystkie nasiona kakaowców, chleb w przyszłym roku też będzie na cenę złota (które nawiasem mówiąc - też jest przedmiotem megaspekulacji w tym roku)...
 
22:26 [18.10.2010]
Gość45
Najbardziej opłacalne zajęcie - przelewanie z pustego w próżne i na odwrót...
Poker za cudze pieniądze!
 
10:00 [19.10.2010]
Gość
Przecież to zysk ze zwykłej spekulacji! Przy takich środkach można rozpie****ć każdy rynek i grać jak się chce. Jednak coś tu śmierdzi, bo jak by to zrobił plankton »1 mld«, to zaraz miałby na głowie FBI i CIA, a tu znalazł się gość z potężną kasą, i robi co chce! Czyżby to kolejny figurant pejsów?
 
 
Okazuje się, że bogaci, zadowoleni, szczęśliwi mamy być, nie gdy będziemy zdrowi, mądrzy, prawi, dobrzy, rozumni, atrakcyjni, bezpieczni, żyć w czystym, zdrowym, bogatym w urozmaiconą przyrodę środowisku, posiadać racjonalnie użyteczne, w tym trwałe i możliwością odzysku z nich surowców, rzeczy,tylko wówczas, gdy wszystko będzie skażone, wszyscy zatruci, chorzy, cierpiący, upośledzeni, niedorozwinięci, debilni, psychopatyczni, brzydcy, bez przyrody, surowców, i czegokolwiek, bo nie będzie z czego ani jak tego wyprodukować...
PS
Właśnie wykazałem skrajnie możliwą absurdalność, szkodliwość osiąganych dotychczas celów...!!!
Jeszcze inaczej
Kończą się wszystkie zasoby, wszystko jest skażane, wszyscy są truci, coraz więcej ludzi jest chorych, fizycznie, psychicznie, umysłowo, intelektualnie, ułomnych, rosną ceny, długi, a co robią utopiści? – Domagają się zwiększania produkcji, przedłużania dogorywania ludzi schorowanych, rozmnażania się przez ludzi chorych, bezpłodnych, zwiększania przeludnienia (bo to jest, dla ich nienormalnych umysłów, moralne)..., zmilczają osoby prawe, konstruktywne, świadome, o wysokim pozytywnym potencjale; ignorują nasze, całościowo przemyślane; wykazane, konstruktywne propozycje...!
 
 
Odnośnie ekonomicznej religii dotyczącej zapewniania, tworzenia msc (tzw.) pracy...
Przecież produkcja, konsumpcja jest bezpośrednio czy/i pośrednio dotowana (jak chociażby z nią związana produkcja energii, transport), jest to także związane z opłacaniem biurokracji, a dotowanie przyczynia się do zadłużania, a produkcja, konsumpcja wiąże się także z skażaniem powietrza, gleb, wód; truciem przyrody, ludzi, a więc z chorobami, wydatkami na lecznictwo, renty, rabowaniem, marnowaniem, wyczerpywaniem surowców (tzw.) energetycznych, używanych do produkcji, wytwarzaniem śmieci, na które nie ma już msa, kosztami środowiskowymi, itd.!
Logika – podstawa ekonomii racjonalnej:
Byłoby tylko i WYŁĄCZNIE doskonale, gdyby produkty techniczne były na tyle użyteczne, trwałe, że nie trzeba by było ich więcej produkować!
Problem jest wtedy, gdy czegoś niezbędnego, a pożytecznego brakuje, a nie wtedy, gdy jest bezrobocie – bo to b. dobrze, że nie wszyscy ludzie muszą pracować, bo wszystkie potrzeby są w pełni zaspokajane dzięki pracy nim mniejszej części społeczeństwa, tym lepiej!
Kolejny aspekt, to skutki pracy, skutki zaspokajania potrzeb, bo dotychczas w ich wyniku powstają efekty negatywnych lawin!
Nie można wszystkich traktować tak samo, tylko należy wg wkładu, potencjału (przecież np. dbający o zdrowie abstynenci, wykonujący pożyteczną pracę, mający o wysokim pozytywnym potencjale dzieci, ludzie prawi, nie są równi nikotynowcom, alkoholikom, narkomanom, mającym chore, upośledzone, debilne, psychopatyczne dzieci, nierobom, łobuzom, przestępcom).
 
Więcej:
M.IN. ZAGROŻENIA EKOLOGICZNE, EKOLOGIA, EKONOMIA
 
 
Proszę przemyśleć, co zaczęłoby się dziać, gdyby wszyscy:
- chcieli żyć z odsetek...
- zaczęli grać na giełdzie (a proszę się też zastanowić, czym kierują się gracze)...
- zostali milionerami, a związku z tym przestali pracować...
- jaki kraj osiągnie NAPRAWDĘ sukces gospodarczy: ten, który wydobywa/rabuje/ubożeje o surowce, gdzie się skaża, truje, czy ten, gdzie odzyskuje się surowce, dba o środowisko, ludzi, przyrodę... Ten, w którym ciągle wydaje się pieniądze m.in. na budowę i utrzymywanie dróg, mieszkań, pojazdów, -lecznictwo, czy ten, w którym ilość dróg, mieszkań/mieszkańców jest optymalna, i są one o trwałości wielu pokoleń, mieszkania są energooszczędne, a transport proekologiczny, w tym zbiorowy...
Kto będzie bogatszy, bezpieczniejszy: posiadający dobra o trwałości kilku lat, i bez, praktycznie, możliwości ich przetworzenia i ponownego wykorzystania, czy posiadacz dóbr o trwałości kilkudziesięciu lat, których wszystkie składniki można przetworzyć i ponownie wykorzystać...
PS
Jakie dobra są preferowane, produkowane, przez fabrykantów...
 
 
Jeżeli ktoś żyje z odsetek, to znaczy że z pracy innych ludzi.
 
Jeżeli ktoś zdobył tzw. szybkie pieniądze, tzn. że inni ludzie nie otrzymali godziwej zapłaty bądź pomocy – z tego, w tym demoralizującymi, skutkami.
 
Jeśli ktoś zarabia (bogaci się), to płacący mu wydaje pieniądze (biednieje);jeżeli ktoś eksploatuje surowce, to znaczy, że kapitał surowcowy (zasobność przyszłych pokoleń) maleje, a jednocześnie rośnie cena surowców. Jeśli ktoś kupił tanio, a sprzedał drożej, np. budynek, działkę tzn., że to klienci (np. hipermarketu, biurowca), czyli My, zapłacimy za tą różnicę w cenie kupując produkty, korzystając z usług funkcjonującej tam firmy. Itp. itd...
 
 
Dlaczego brakuje pieniędzy na rynku/jak odbywa się drenaż pieniędzy z rynku, państwa:
1. Bo spłacamy odsetki od pożyczek zaciąganych przez rządzących (trzeba wziąć także pod uwagę zjawisko spłacania odsetek pieniędzmi pochodzącymi z kolejnych pożyczek...), a więc pieniądze są eksportowane za granicę, do najbogatszych ludzi na świecie.
2. Bo spłacamy tzw. żywą gotówką nie tylko wirtualne pożyczki od banków, ale i jeszcze od nich odsetki, a większość banków jest zagraniczna, więc zyski transferują za granicę, dla milionerów, miliarderów.
3. Bo m.in. hipermarkety płacą niewspółmiernie małe względem zysków podatki, a zyski transferują do właścicieli za granicę, dla milionerów, miliarderów.
4. Bo nasze firmy są doprowadzane do bankructwa, w efekcie czego kupujemy towary zagraniczne, więc pieniądze trafiają do zagranicznych firm.
5. Bo dopłacamy więcej do budżetu UE niż otrzymujemy dopłat z wspólnej kasy.
 
 
Wzrost gospodarczy – celem unaocznienia, co powszechnie wpojono (a komu to służy wyjaśniłem w wielu innych materiałach):
Są 2 społeczeństwa.
W pierwszym stosuje się materiały, produkty o maksymalnie możliwej trwałości, i z 99% odzyskiem ich składników, a więc produkcja, a nawet praca, jest minimalna (pracuje 10% osób w wieku tzw. produkcyjnym).
W drugim stosuje się materiały, produkty o niewielkiej trwałości, i z 1% odzyskiem ich składników, a więc produkcja, praca, jest maksymalna (pracuje 90% osób w wieku tzw. produkcyjnym).
 
Pytanie: które społeczeństwo jest bogatsze, zdrowsze, szczęśliwsze; jakie perspektywy rysują się przed społeczeństwem w pierwszym, a jakie w drugim przykładzie?
 
Podpowiedzi:
 
„NEWSWEEK”nr 29, 2006 r., strona 62
ENERGETYKA JĄDROWA
ATOMISTYFIKACJA
(...) Równie prawdziwe jak mit o ekologicznej i czystej energii jądrowej jest stwierdzenie, że jest ona tania. We wszystkich krajach prąd z atomu jest o wiele droższy niż uzyskiwany z węgla czy nawet z siły wiatru. Jego cena za kilowatogodzinę wynosi w USA ponad siedem centów, tymczasem energia ze źródeł tradycyjnych jest prawie o połowę tańsza.
Rządy wielu państw radzą sobie z tym problemem w najprostszy sposób - sięgają do kieszeni podatników. Budżet dopłaca do elektryczności z atomu. Robi to, by opłata za prąd z elektrowni atomowych nie była wyższa niż z innych źródeł energii. Gdy w Wielkiej Brytanii prywatyzowano produkcję elektryczności, rząd narzucił dodatkowy podatek na paliwa kopalne, aby dochodami z niego wesprzeć energię z atomu. Subsydia dla energetyki jądrowej do 2000 roku wynosiły w Wielkiej Brytanii około 1,2 miliarda funtów rocznie. Podobnie wygląda sytuacja w Australii i w innych krajach.
Choć nikt nie zabrania prywatnym firmom budowania reaktorów jądrowych, żadne konsorcjum na świecie nie zrobiło tego bez wyciągania ogromnych sum z budżetu państwa. Nawet Bank Światowy nie chce pożyczać pieniędzy na tego rodzaju inwestycje. Bieżące koszty produkcji są wysokie, a przyszłe wydatki związane z rozmontowywaniem reaktorów i składowaniem odpadów jeszcze większe.(...)
W przypadku energetyki jądrowej ponad 60 procent energii ucieka z elektrowni w postaci ciepła i w sieciach przesyłowych.
Czy jednak starczy rozsądku, aby oszczędzać energię, nie liczyć na węgiel i atom, a zwrócić się ku słońcu i wiatrakom?
Bożena Kastory
 
O BEZPIECZNEJ, EKOLOGICZNEJ, TANIEJ ENERGETYCE NUKLEARNEJ...
 
 
„WPROST” nr 1046, 15.12.2002 r.: 500 miliardów złotych wyłudzili (w ciągu 12 lat) od nas górnicy, kolejarze, rolnicy i politycy.
Tylko w latach 1990-2005 dopłaty do górnictwa wyniosły 65 mld zł.
 
„NEWSWEEK” nr 34, 28.08.2005 r.: Według wyliczeń rządu w ciągu 15 lat z podatków będziemy musieli dołożyć górnikom 97 mld zł.
 
OBRAZ ŚWIATOWEJ ENERGETYKI
Zamieszczam doroczny raport Międzynarodowej Agencji Energii pt. World Energy Outlook 2011 (synteza), jaki dziś, 8.12.11 o godz. 14:00 zaprezentował Główny Ekonomista MAE dr Fatih Birol.
Istnieje niewiele oznak, że pilnie potrzebna zmiana kierunku globalnych trendów energetycznych następuje w rzeczywistości. Pomimo nierównomiernego tempa odbudowy światowej gospodarki po 2009 r. i niepewnych perspektyw gospodarczych, światowy popyt na energię pierwotną w 2010 r. wzrósł o niebagatelne 5%, a zarazem emisje CO2 osiągnęły rekordowo wysoki pułap. Subsydia, które zachęcają do marnotrawnego zużycia paliw kopalnych wzrosły do ponad 400 mld USD. Liczba ludzi nie mających dostępu do energii elektrycznej pozostaje na nieakceptowalnie wysokim poziomie 1,3 mld osób, ok. 20% populacji świata. Pomimo priorytetu zwiększenia efektywności energetycznej w wielu państwach, intensywność energetyczna w skali globalnej pogorszyła się drugi rok z rzędu.
 
 
Koszt transportu samochodem osobowym jest w rzeczywistości wyższy niż płacą za to użytkownicy samochodów – bezpośredni koszt jednego kilometra jest pokrywany w zaledwie 25 procentach przez użytkownika samochodu, resztę kosztów ponosi społeczeństwo.
 
[Np. koszty budowy dróg, utrzymywania policji, opłacania sądów, utrzymywania więzień z zawartością, koszty wypadków, w tym hospitalizacji, wypłacania chorobowego, rent, skutki katastrof ekologicznych, skażeń, zatruć, w postaci leczenia, utrzymywania na rencie, w tym upośledzonych, chorowitych dzieci, koszty leczenia, utrzymywania na rencie w związku z skutkami hałasów, itp., itd. – red.]
 
§         
- 2,7% PKB – czyli równowartość 3 mld. dolarów (Instytut Transportu Samochodowego szacuje je na 30 mld zł), to roczne koszty wypadków samochodowych w Polsce, których w 2003 r. było 50 tys!! Ginie w nich rocznie około 6 tys. osób, a 50 tys. zostaje rannych. Światowa Org. Zdrowia (WHO) oraz Bank Światowy podają, iż rocznie w wypadkach samochodowych ginie na świecie ponad 1,2 mln osób, a ok. 50 mln odnosi obrażenia!!
- www.o2.pl | 25.05.2008 r.|: W całej Unii Europejskiej roczny koszt wypadków to 180 mld euro.
- www.money.pl | 2008.03.05 r. |: Na stłuczki na drodze Amerykanie wydają nawet 160 mld dolarów rocznie.
- www.o2.pl | Czwartek [05.03.2009, 06:15] 2 źródła |
KORKI KOSZTUJĄ WŁOCHÓW 40 MILIARDÓW EURO ROCZNIE
Tak wynika z badań Automobil Club.
Włoski Automobil Club przeprowadził badania w czterech miastach: Rzymie, Mediolanie, Turynie i Genui.
Mieszkańcy Rzymu i Mediolanu spędzają ponad 500 godzin rocznie jeżdżąc po swoich miastach, w tym połowę czasu w korkach - informują motoryzacyjni eksperci.
Roczne straty przeciętnego mieszkańca Turynu szacowane są na 440 euro, a mieszkańca Rzymu aż na 650 euro.
Eksperci uważają, że najlepszym rozwiązaniem jest wprowadzenie usprawnień w ruchu ulicznym w miastach. To pozwoliłoby Włochom oszczędzić czas, którego wartość można przeliczyć na 16 miliardów euro. TM
 
www.targeo.pl : Firma doradcza Deloitte i Targeo.pl przeprowadziły analizę problemów transportowych 7 największych miast w Polsce. Wynika z nich, że mieszkańcy tylko tych miast tracą rocznie 4,2 mld zł przez korki, co stanowi równowartość wydatków budżetu państwa na naukę.
 
- Wytworzenie samochodu to przykładowo emisja ~5 ton CO2.
- Do wyprodukowania jednego samochodu zużywa się 380 ton wody.
- www.o2.pl / www.sfora.pl | 1 źródło Poniedziałek [08.03.2010, 15:39]
DARMOWE PARKINGI W MIASTACH? TEGO TRZEBA ZAKAZAĆ
Dlaczego kierowcy muszą płacić za parkowanie.
Przede wszystkim trzeba zlikwidować miejsca parkingowe przed miejscami pracy, bo te zachęcają do brania auta i jazdy w pojedynkę - czytamy w "The Liverpool Daily Post".
Te, mało przyjemne dla każdego kierowcy zalecenia, płyną z oficjalnego raportu przygotowanego dla brytyjskiego rządu.
Jedynym lekiem na zakorkowane miasta jest uczynienie każdej wolnej przestrzeni, ulicy i parkingu płatną strefą parkowania - dodaje gazeta.
Opóźnienia i wypadki wynikające z nadmiaru aut na ulicach kosztują budżet Jej Królewskiej Mości 40 mld funtów rocznie.
Koniec darmowego parkowania, jak napisano w "The Future of Urban Transport", miałby
zmniejszyć te straty.
Nie ma czegoś takiego jak darmowe parkowanie. Ukryte koszty ponoszą ludzie korzystający z transportu publicznego. Oni tak na prawdę sponsorują prawo właścicieli aut do parkowania - czytamy w raporcie.
Autorzy twierdzą wprost, że zabierając lub uniemożliwiając parkowanie, odbierze się kierowcy szansę na krążenie po mieście i blokowanie ulic. | JS
 
 
Politycy zapewniają »swoim« posadki, a ci, jako urzędnicy, radni, dyrektorzy, prezesi, itp., jako wyborcy w raz z rodzinami, ich wspierają podczas kampanii i na nich głosują…
 
WYDATKI NA ADMINISTRACJĘ PUBLICZNĄ W POLSCE:
– 1993 r. – 1,7 mld zł
– 1995 r. – 3,5 mld zł
– 1998 r. – 6,2 mld zł
– 2001 r. – 7,9 mld zł
– 2004 r. – 9,4 mld zł
– 2007 r. – 15,7 mld zł (380 tys. urzędników państwowych)
– www.o2.pl | www.hotmoney.pl Sobota, 10.04.2010 09:04
TANIE PAŃSTWO? PUCHNĄ SZEREGI URZĘDNIKÓW
Lawinowo rosną wydatki.
O 10 procent wzrosła liczba urzędników w trakcie rządów obecnej koalicji. Wydajemy na nich coraz więcej – wydatki wzrosły w tym czasie
z 22,5 do 25 mld zł – podaje "Rzeczpospolita".
www.rp.pl
 
Bartosz Dyląg
bartosz.dylag@hotmoney.pl
 
 
Urzędy omijają umowy o pracę. Rośnie zatrudnienie na zlecenie
 
Milion urzędników
 
W Polsce może być w rzeczywistości nawet dwa razy więcej urzędników. Oficjalne statystyki mówią zaś o liczbie 500 000.
 
Portal ocenia liczbę urzędników w Polsce na 1 mln
 
W Polsce jest milion niepotrzebnych urzędników.
To są po prostu pozorowane stanowiska pracy. Pozorowanej pracy ale niebywale kosztownej dla podatnika.
W epoce komputerów żaden problem powrócić do poziomu zatrudnienia urzędników w Polsce z czasów Królestwa Polskiego.
Wówczas w Polsce łącznie było pięciuset urzędników.
 
 
[No przecież urzędnicy-swojaki-wyborcy tym się zajmujący nie będą głosować, wraz z rodzinami, za frajer... - red.]
 
 
600 MLN ZŁ PREMII DLA URZĘDNIKÓW W POLSCE
Kryzys? Jaki kryzys! 600 milionów złotych nagród w ciągu roku otrzymali urzędnicy Służby Cywilnej. Najwięcej poszło na nagrody w skarbówce - około 176,8 miliona oraz w ministerstwach - 105,6 miliona złotych. Na trzecim miejscu znalazły się wszelkiego rodzaju urzędy centralne, gdzie na nagrody wydano 70 milionów złotych. Średnio każdy urzędnik dostawał miesięcznie dodatkowo około 400 złotych
 
Armia urzędników w Polsce rośnie w siłę. Według oficjalnych rządowych danych, w Polsce pracuje prawie 123 tysiące urzędników Służby Cywilnej. Przeciętnie każdy z nich otrzymuje co miesiąc 4174 złote pensji. Ale to tylko pensja – średnio statystyczny urzędnik dostaje rocznie około pięciu tysięcy złotych nagród, to prawie 10 procent jego rocznych dochodów.
 
 
URZĘDNICY ZNALEŹLI SPOSÓB NA DRUGĄ PENSJĘ
Polscy urzędnicy znaleźli sposób na podwyżki bez wysiłku. Biorą pieniądze z unijnych projektów, za pracę, którą już wykonują, będąc na etacie - informuje "Dziennik Gazeta Prawna".
Za pracę w projekcie wykonywaną w ramach umowy cywilnoprawnej płaci mu się dodatkowe pieniądze. Zewnętrzny audyt przeprowadzony w jednym z urzędów pracy wykazał, że jego pracownicy aktywizowali bezrobotnych za środki z UE w godzinach pracy i otrzymywali za to ekstrawynagrodzenia. W niektórych przypadkach przekraczające ich podstawową pensję. Rekordzista, robiąc to, co i tak należało do jego obowiązków, zarobił dodatkowo 109 tys. zł. W urzędach z unijnych pieniędzy są ponadto przyznawane dodatki zadaniowe. Urzędy traktują je jako premie dla urzędników, na których wypłacenie ze środków krajowych ich nie stać.
 
Kontrolerom z instytucji, które przyznają dofinansowanie z UE, nie jest łatwo udowodnić, że doszło do podwójnego płacenia za to samo – raz ze środków krajowych, a drugi z budżetu unijnego. Urzędnicy w projektach muszą prowadzić ewidencję godzin i zadań, a z tej przeważnie wynika, że dodatkowe zadania nie dublują się z tymi, które wykonują na co dzień, a poza tym realizują je po godzinach pracy. Skutek jest taki, że potwierdzonych przypadków nieprawidłowości nie jest dużo.
 
 
Koszty korupcji w UE wynoszą 120 mld euro rocznie - wynika z informacji przekazanych w piątek podczas II Konferencji Antykorupcyjnej z okazji Międzynarodowego Dnia Przeciwdziałania Korupcji. Organizatorem spotkania w Pałacu Prezydenckim jest CBA.
"To kwota mniej więcej odpowiadająca rocznemu budżetowi UE. Jest to szacunek bardzo ostrożny, ponieważ jest to 1 proc. PKB dla całej Unii" - zaznaczył.
 
 
POLSKA DOŁOŻY DO DOTACJI UNIJNYCH 45,5 MILIARDA ZŁOTYCH
W 2006 roku przygotowałem artykuł dla tygodnika „Wprost”, w którym wyliczyłem finansowy bilans dotacji unijnych dla Polski na lata 2007-2013. Wyszło mi, że wydatki po stronie polskiej wynoszą 117,5 proc. wartości dotacji przyznanych naszemu krajowi przez Unię Europejską. Po kilku latach realizacji biurokratycznej tortury finansowej z Brukseli warto zweryfikować te wyliczenia.
 
Całkowity koszt bycia członkiem Eurokołchozu w 2011 roku po stronie polskiej wyniesie więc łącznie 117,8 mld zł – to 162,9 proc. wartości tegorocznych transferów z Brukseli do Warszawy (niecałe 8 proc. PKB), co oznacza, że w tym roku Polska dołoży do interesu aż 45,5 mld zł.
Tomasz Cukiernik
„Najwyższy Czas!” (25/08/2011)
 
 
„WPROST” nr 44, 03.11.2002 r.: Jedno miejsce pracy stworzone w ramach popularnego w czasie prezydentury Billa Clintona programu „First start” (dla osób na zasiłkach) kosztowało gospodarkę USA około 250 tys. dolarów.
Autor: Jan M. Fijor
Współpraca: Krzysztof Trębski
 
[No przecież urzędnicy-swojaki-wyborcy tym się zajmujący nie będą głosować, wraz z rodzinami, za frajer... - red.]
 
 
www.o2.pl / www.sfora.pl | Piątek 13.01.2012, 22:19
CUKRZYCA I ALKOHOLIZM TO EFEKT NUDY W PRACY
Ludzie nie wiedzą co ze sobą robić więc jedzą i piją.
Co czwarty pracownik biurowy każdego dnia zanudza się w pracy na śmierć. Cierpi na tym nie tylko jakość jego pracy, ale i kondycja, bo nudę często zapija alkoholem. Za rozrywkę służą też słodycze - donosi health.msn.com.
Brytyjskie badania na ludziach spędzających w biurowych ścianach po 40 godzin tygodniowo pokazało, że co drugi znudzony stale myli się w tym co robi.
Aż 80 proc. z nich nie umie się na niczym skoncentrować, więc robi sobie ciągle kawę albo zajada się batonikami z automatów. Nudę ostatnich godzin zapijają alkoholem.
Połowa z pytanych przyznała, że z powodu ciągłej nudy gotowi są odejść z pracy - dodaje portal.
Wyniki z badań przedstawiono na zjeździe Brytyjskiego Stowarzyszenia Psychologów w Chester. | JS
 
 
www.o2.pl / www.hotmoney.pl | Czwartek, 28.06.2012 18:34
TYLE NAPRAWDĘ KOSZTUJE NAS PAŃSTWO
Coroczne rozliczenie podatkowe z fiskusem to dobry moment, aby zastanowić się, ile tak naprawdę kosztuje nas państwo polskie jako całość.
Pieniądze podatników wydaje nie tylko rząd, ale także samorządy, NFZ, ZUS, KRUS i inne instytucje publiczne. Łącznie w 2011 roku wydały prawie 700 mld zł. Specjaliści Forum Obywatelskiego Rozwoju, którzy skrupulatnie policzyli wydatki podkreślają, że rachunek najlepiej przedstawiać jednak w przeliczeniu na jednego mieszkańca.
 
Ile więc wyszło? W 2011 roku państwo kosztowało każdego obywatela dokładnie 17 857 zł. - Wbrew powszechnym opiniom, największe wydatki nie były związane z administracją, a z emeryturami - mówi Aleksander Łaszek, ekonomista FOR.
 
W zeszłym roku wydatki na emerytury kosztowały przeciętnie 3003 zł, w tym 2414 zł emerytury z ZUS (FUS), 293 zł z KRUS i 296 zł emerytury sędziów, prokuratorów, policjantów, żołnierzy i innych służb mundurowych.
 
Kolejne 1299 zł ZUS (FUS) i KRUS wydały na renty, dodatki i różnego rodzaju zasiłki. Razem renty i emerytury stanowiły prawie jedną czwartą wydatków publicznych w 2011 roku. Służba zdrowia, będąca kolejną dużą pozycją, w przeliczeniu na mieszkańca, kosztowała nas 1863 zł. Z kolei wydatki na autostrady, drogi szybkiego ruchu oraz tory wyniosły 741 zł.
 
913 zł na drogi lokalne i transport wydały samorządy. Dopiero czwartą pozycją są wydatki na administrację, równe 967 zł, co stanowi ok. 5 proc. wydatków publicznych.
 
Wiele wskazuje na to, że urzędników w Polsce jest za dużo, ale wydatki na nich stanowią tylko niewielką część wydatków publicznych. W dużym przybliżeniu można powiedzieć, że zwalniając połowę urzędników w Polsce moglibyśmy sobie obniżyć podatki tylko o ok. 2,5 proc. - zaznacza Aleksander Łaszek.
 
Następne pozycje to pomoc społeczna obejmująca zasiłki socjalne (639 zł), ochrona środowiska (302 zł), sport i wypoczynek (248 zł), kultura (236 zł) oraz rozwój mieszkalnictwa (241 zł).
 
Wspólna polityka rolna UE kosztowała każdego z nas 592 zł. Warto wiedzieć, że chociaż w większości finansowana jest ze środków unijnych, to Polska także wpłaca składkę do budżetu UE (422 zł).
 
Krzysztof Zacharuk
krzysztof.zacharuk@hotmoney.pl
 
 
Światowe tempo wycinania lasów: 1 hektar na sekundę; 860 km2 dziennie; 310 tysięcy km2 rocznie: to prawie powierzchnia Polski. Tempo wymierania gatunków: w lasach tropikalnych: 35 gatunków dziennie; na całej Ziemi: 137 gatunków dziennie.
 
 
Dostępne złoża neodymu i 16 innych tak zwanych pierwiastków ziem rzadkich kończą się. Faktem jest natomiast, że pierwiastki ziem rzadkich są ważne dla wszystkich rodzajów technologii – to one sprawiają, że nasze smartphony wibrują, nasze telewizory cieszą oczy żywymi czerwieniami i zieleniami, a twarde dyski komputerów zapisują dane w swojej pamięci.
Ta świadomość przeraża wielu technologów i naukowców.
CHINY ALARMUJĄ: NASZE ZASOBY METALI GWAŁTOWNIE SIĘ KURCZĄ
Chiński rząd ostrzega, że zasoby tzw. pierwiastków ziem rzadkich, używanych do produkcji m.in. ekranów LCD, telefonów komórkowych czy ogniw akumulatorowych, kurczą się w bardzo szybkim tempie. To efekt nadmiernej 50-letniej eksploatacji i nielegalnego wydobycia - informuje bbc.co.uk.
Zasoby Chin spadają i roczna gwarantowana podaż musi być zmniejszona - można przeczytać w opublikowanym przez chińską agencję Xinhua rządowym raporcie.
Chińczycy dysponują 23 proc. światowych zasobów pierwiastków ziem rzadkich, ale ich udział w eksporcie tych surowców wynosi aż 90 proc. Od kilku lat rząd chiński podnosi ich ceny i wprowadził ograniczenia eksportowe.
USA, Japonia i Unia Europejska zaskarżyły Chiny do Światowej Organizacji Handlu. Uznały, że ograniczenia eksportowe są niezgodne z zasadami wolnego rynku.
Jesteśmy gotowi współpracować z zaangażowanymi stronami w celu rozwiązania sporu w możliwie najkrótszym terminie - stwierdził Gao Yunhu, zastępca szefa Biura Pierwiastków Ziem Rzadkich w Ministerstwie Przemysłu i Technologii Informatycznych Chin. - Jednocześnie będziemy aktywnie korzystać z zasad WTO w celu obrony uzasadnionych praw i interesów Chin".
Kończą się zasoby ropy naftowej (30-40 lat), uranu (ok. 40 lat), gazu (ok. 60 lat), węgla (ok. 200-300 lat).
 
Polskie odpady zgromadzone w jednym miejscu stworzyłyby górę
o długości 1 km i wysokości podwójnego Everestu,
Na polskich składowiskach znajdują się 2 mld ton odpadów przemysłowych
i 4 mln ton odpadów komunalnych,
Codziennie każde duże miasto w Polsce wysyła na składowisko sto ciężarówek z odpadami,
Ilość nagromadzonych odpadów zwiększyła się trzykrotnie przez ostatnie
20 lat,
Zajmowana przez te odpady powierzchnia zwiększyła się dwukrotnie,
40 mln obywateli produkuje rocznie 10 mln ton odpadów komunalnych,
Szacuje się, że rocznie do śmieci trafia ponad 1550 ton baterii
i akumulatorów, 11500 ton farb i 3000 ton farmaceutyków,
130 mln ton odpadów przemysłowych rocznie przybywa w Polsce,
Tylko 222 tys. ton odpadów komunalnych jest kompostowanych (2%); dla porównania w Danii, Szwajcarii i Szwecji 60-80%,
Żeby odpady uległy naturalnej biodegradacji musi minąć kilkaset lat,
Gospodarka odpadami ograniczona jest tylko do składowania odpadów podrzucona jako bomba ekologiczna przyszłym pokoleniom,
Każde 100 kg papieru to średniej wielkości dwa drzewa, przy czym należy wiedzieć, że jedno drzewo produkuje w ciągu roku tlen dla 10 osób,
Każdy z nas wyrzuca w ciągu roku ok. 56 opakowań szklanych nadających się w pełni do ponownego wykorzystania,
Wyrzucone w ciągu roku na całym świecie butelki PET ustawione jedna na drugiej utworzyłyby wieżę o wysokości 28 mln km,
W Polsce rocznie zużywa się 400 mln aluminiowych puszek, które można powtórnie przetworzyć oraz wykorzystać nieskończenie wiele razy; 6 puszek ze złomu to oszczędność energii równej spalaniu jednego litra paliwa,
Każda tona odzyskanej makulatury pozwoli zaoszczędzić 1200 l. wody
w papierni oraz 2,5 m3 przestrzeni środowiska,
Aby wyprodukować 1 t. papieru trzeba ściąć średnio 17 drzew,
Jeżeli każdy z nas wyrzuci na śmietnik tylko jeden słoik to na wysypiska
w całej Polsce trafi rocznie 10 tys. szkła,
Tworzywa sztuczne wyrzucane na składowiska nie ulegają rozkładowi nawet przez 500 lat.
 
 
W samej Wielkiej Brytanii przemysł odzieżowy i tekstylny produkuje około 3,1 mln ton dwutlenku węgla, 2 mln ton śmieci i ok. 70 mln ton zanieczyszczonej wody w ciągu roku.
 
- Do wyprodukowania jednego samochodu zużywa się 380 ton wody, 1 kg bawełny 50 ton wody, a 1 kg wołowiny 100 tys. litrów!
 
- Świat zużywa co roku blisko 16 bln kilowatogodzin energii. Wypada średnio po 2500 kWh na osobę.
 
- 348 kg emitowanych pyłów przypada rocznie na jednego człowieka. Źródło: dr Joyce E. Penner z Uniwersytetu Michigan
 
- 1,3 mld ton odpadów rocznie powstaje w Unii Europejskiej. Źródło: EEC
 
- 1,6 mln tonrocznie niebezpiecznych odpadów powstaje w Polsce!
 
- 71 kg odpadów nuklearnych przypada na mieszkańca USA. Źródło: EEC
 
„PRZEKRÓJ” nr 41, 12.10.2006 r.: Waste Isolation Pilot Project (WIPP) to otwarte w 1999 roku składowisko odpadów radioaktywnych. Stworzono je w nieczynnej kopalni soli w Carlsbad, w stanie Nowy Meksyk. Zanim przechowywane tu odpady przestaną być zagrożeniem, minie około 300 tysięcy lat.
 
 
O zanieczyszczeniach wody pitnej i wielu innych sprawach...
 
 
KAŻDY Z NAS ZOSTANIE ALERGIKIEM
- W naszym kraju jest największy odsetek alergików na świecie. Każdy z nas prędzej czy później zachoruje na alergię - mówił na konferencji prof. Bolesław K. Samoliński, kierownik badania.
Wyniki badań są zatrważające - aż 40 proc. Polaków cierpi na alergię, u 35 proc. zdarzają się stany zapalne błony śluzowej nosa, a alergiczny nieżyt nosa, który może prowadzić do astmy, ma co czwarty badany.
Astma, czyli przewlekłe zapalenie oskrzeli wywołane przewlekłą alergią, jest dziś naszym największym problemem zdrowotnym. Choruje na nią aż 3 mln rodaków. - Przy tym aż 70 proc. astmatyków nie wie, że jest chorych - alarmuje prof. Samoliński.
Astma atakuje ludzi młodych. Z danych GUS wynika, że w grupie osób do 29. roku życia jest najczęstszą chorobą przewlekłą. To choroba cywilizacyjna. Dziś na świecie choruje na nią aż 300 mln ludzi, a w ciągu kolejnych 15 lat ich liczba wzrośnie o kolejne 100 mln. Astma jest chorobą śmiertelną. W jej wyniku w Europie co godzinę umiera jedna osoba.
 
POLACY NAJCZĘŚCIEJ MAJĄ PROBLEMY ZE WZROKIEM, NADCIŚNIENIEM I NADWAGĄ
Problemy ze wzrokiem (57 proc.), nadciśnienie tętnicze (56 proc.) oraz nadwaga lub otyłość (47 proc.) to główne dolegliwości, na które cierpią Polacy - wynika z europejskiego sondażu na temat zdrowia Europe Health 2008.
Europejczycy najczęściej borykają się z nadciśnieniem tętniczym (42 proc.), problemami ze wzrokiem i nadwagą (po 38 proc.). Mają problem także z wysokim poziomem cholesterolu (35 proc.) i cierpią na stres (31 proc.). Co trzeci badany zmaga się z bezsennością lub zaburzeniami snu.
Znaczna część badanych Polaków dotknięta jest chorobami cywilizacyjnymi, takimi jak stres (41 proc.) i bezsenność, zaburzenia snu (36 proc.) lub depresja (22 proc.). Ponad jedna trzecia (34 proc.) badanych Polaków cierpi na zbyt wysoki poziom cholesterolu.
Problemy ze słuchem ma 29 proc. polskich respondentów, a 24 proc. ma problem z zaparciami (częściej niż średnia europejska). Co piąty badany miał problemy z pamięcią, a 20 proc. badanych Polaków choruje na cukrzycę.
 
Przynajmniej co czwarte polskie dziecko do 14. roku życia jest dotknięte przewlekłą chorobą - np. alergią, astmą albo schorzeniem oczu. Co dziesiąte korzysta z aparatu słuchowego, okularów albo chodzi o kuli.
Ponad 90 procent dzieci w Polsce ma różnego rodzaju wady rozwojowe i schorzenia. Niemal 25 procent cierpi na choroby przewlekłe.
 
 
NASZE DZIECI BĘDĄ ŻYŁY KRÓCEJPrzeciętny młody Polak będzie żył 5 lat krócej, niż jego rodzice! Naukowcy z amerykańskiego National Institutes on Aging alarmują.
 
JUŻ MILIARD LUDZI NA ŚWIECIE JEST CIĘŻKO CHORYCH Będzie jeszcze gorzej.Światowa Organizacja Zdrowia szacuje, że 15 proc. ludzi na Ziemi jest w jakimś stopniu upośledzona - donosi france24.com. Wśród nich jest aż 200 mln w ciężkim stanie. Niepełnosprawnych szybko przybywa.
 
 
3,4 mld zł kosztowało w 2006 r. utrzymanie Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, z tego obsługa bankowego zadłużenia kosztowała 250 mln zł.
– W Polsce było zarejestrowanych w 2005 r. jako renciści i emeryci, 7,2 mln osób (rencistów w 2007 r. było prawie 3 mln)!
W 2008 roku wypłaty dla rencistów i emerytów (ok. 80% sumy) przekroczyły sumę 100 mld zł.
 
Wydatki Narodowego Funduszu Zdrowia wyniosły w 2005 r. prawie 37 mld zł(„WPROST” podaje, że razem z prywatnymi wydatki wyniosły 65-70 mld zł), a w 2009 r. około 56-60 mld (+ prywatne).
 
www.o2.pl / www.sfora.pl | Czwartek 13.10.2011, 07:44: TYLE MILIARDÓW WYDAJĄ POLACY NA LECZENIE
W tym roku na zdrowie Polacy wydadzą 100 mld złotych. 33 mld złotych - pochodzić będzie wprost z naszych kieszeni - informuje "Dziennik Gazeta Prawna".
 
 
www.o2.pl / www.sfora.pl | Piątek [15.10.2010, 10:35]
NOWOTWORY TO NASZE DZIEŁO. STAROŻYTNI NIE CHOROWALI NA RAKA
Co przyczynia się do rozwoju tej strasznej choroby?
Naukowcy z Uniwersytetu w Manchesterze przekonują, że to, iż dzisiaj tyle osób choruje na różnego rodzaju nowotwory, to wina nas samych.
W starożytności ludzie na nie nie chorowali - informuje express.co.uk.
W społeczeństwach uprzemysłowionych rak jest drugą po chorobach układu krążenia przyczyną śmierci. Ale w czasach starożytnych był niezwykle rzadki - twierdzi prof. Rosalie David. | WB
 
www.o2.pl / www. sfora.pl | Niedziela [19.09.2010, 17:43]
RAK? TO JUŻ PRZESĄDZONE ZANIM SIĘ URODZISZ
Ryzyko zachorowania rośnie nawet w łonie matki.
Rodzice, którzy chcą zmniejszyć ryzyko raka u swoich dzieci powinni jeść mniej konserwowanej żywności i unikać substancji chemicznych- stwierdza Ricardo Uauy, guru żywienia zbiorowego w Londyn School of Higeny.
Jeżeli nie będą prowadzić zdrowego trybu życia - ich dzieci z wielkim prawdopodobieństwem zachorują na raka. To bowiem choroba genetyczna, ale to, czy wystąpi zależy od warunków środowiska w jakim rozwija się i żyje człowiek.
Matki powinni przestać palić papierosy, pić alkohol, oraz zapewnić sobie właściwy poziom żelaza i kwasu foliowego - pisze "Herald Sun".
Zdaniem profesora niezmiernie ważne jest tez właściwe odżywianie w okresie ciąży.
Otyłość prowadzi do raka okrężnicy, piersi i nerki. Kobiety oczekujące na dziecko nigdy nie powinny jeść za dwóch- stwierdza Uauy na łamach "Herald Sun". | MK
 
"NEWSWEEK" nr 20, 21.05.2006 r.: Badaczy dopingują niewesołe prognozy epidemiologiczne: w ciągu najbliższych dziesięciu, dwudziestu lat co trzeci z nas zachoruje na nowotwór.
 
 www.o2.pl | Środa [10.12.2008, 08:22] |
OTO ŚWIATOWY ZABÓJCA NUMER JEDEN
Za dwa lata rak będzie zabijał więcej ludzi niż choroby serca - szacuje Światowa Organizacja Zdrowia. Do roku 2030 gwałtownie wzrośnie liczba chorych i umierających na nowotwory.
 
www.o2.pl / www.sfora.pl | Wtorek [01.06.2010, 20:16]
WHO: RAK BĘDZIE ZABIJAĆ DWA RAZY CZĘŚCIEJ
Medycyna przegrywa w walce z nowotworami.
Z powodu nowotworów złośliwych w 2030 roku na świecie umrzeć może nawet 13,3 mln ludzi. Ale na raka co roku zachoruje ponad 21 mln osób - alarmuje France24.
Raport ekspertów Światowej Organizacji Zdrowia stwierdza, że liczba ofiar chorób nowotworowych za 20 lat podwoi się.
W 2008 roku z powodu na tę chorobę zmarło 7,6 mln ludzi - najwięcej w Europie Zachodniej, Australii i Ameryce Północnej.
To efekt złych nawyków żywieniowych w rozwiniętych społeczeństwach oraz oczywiście skutek powszechnego uzależnienia od papierosów. Teraz najczęściej występuje rak płuc, piersi oraz jelita grubego - mówi dr Freddie Bray z International Agency for Research on Cancer.
Jego zdaniem na wzrost liczby chorych na nowotwory wpłynie przejmowanie negatywnych wzorców kulturowych przez społeczeństwa krajów rozwijających się. | AJ
 
www.o2.pl / www.sfora.pl | Czwartek [10.02.2011, 06:45]: Rak wybija Polaków. 1,28 miliona ludzi w Europie umrze w tym roku na raka - prognozuje zespół włoskich naukowców. W samej Polsce będzie to 54,6 tys. mężczyzn i 44,4 tys. kobiet.
 
 
 
 
 
Więcej:
TO TYLKO... REALIZACJA UTOPII (skrót)

--------------------------------------------------

 

„FAKTY I MITY” nr 4, 24.01.2003 r.
USA – TWÓJ PRZYJACIEL
(...) Trudno jest dokładnie ustalić, ile
razy i gdzie USA interweniowały militarnie.
Oblicza się jednak, że
w krótkim czasie swego istnienia Stany
Zjednoczone od 1776 r., jako niepodległe
państwo, przeprowadziły
ponad 400 wielkich akcji militarnych
i blisko 6000 „zakamuflowanych”
interwencji w ponad 100 krajach.
Tylko od czasu drugiej wojny światowej,
USA zbombardowały aż 19
krajów, w tym tak małe i biedne
jak Gwatemala i Grenada, żeby nie
wspomnieć o zmasakrowaniu Wietnamu,
Iraku czy ostatnio Afganistanu.
Nikt też nie wie – i chyba nigdy
nie będzie dokładnie wiedział – ile
milionów ludzi straciło życie w wyniku
zbrojnych interwencji USA.
W Kambodży lotnictwo amerykańskie
zrzuciło na ten biedny kraj ponad
pół miliona ton bomb. Zginęło
około 600 tys. ludzi. W Laosie,
pół miliona. Na Filipinach, ćwierć
miliona. W wojnie koreańskiej – milion.
W Wietnamie – największym
horrorze made in USA – Amerykanie
zabili prawdopodobnie ponad
2 miliony Wietnamczyków (z tego
połowa to cywile).(...)
Kazimerz Dziamka
 
[A co oznacza konflikt zbrojny, wojna?! To oznacza kalectwo, śmierć przede wszystkim młodych, zdrowych ludzi (a wielu znich nie przekazalo jeszcze swoich genów)(ludzie chorzy, którzy się wtedy rozmnażają..., oraz starzy są, na ogół, chronionymi cywilami). A przeżywają w nich najczęściej najokrutniejsi, mający najmniej skrupułów psychopaci – czyli jest to podwójna selekcja negatywna!!! – red.]
 
 
 www.o2.pl / www.sfora.pl | Środa [19.08.2009, 08:26] 1 źródło
ZA WOJNĘ W AFGANISTANIE POLSKA ZAPŁACI MILIARDY
To nasz najdroższy konflikt.
Minister obrony Bogdan Klich poinformował, że w 2008 roku wydaliśmy na wojnę w Afganistanie 214 mln zł , w tym zaplanowano zakupy na prawie 500 mln. W przyszłym roku będzie to około 800 mln - donosi Forsal.pl.
Ale tyle kosztuje tylko sprzęt wojskowy. A trzeba jeszcze utrzymać 2 tys, żołnierzy. Łącznie obecność Polski w Afganistanie w latach 2002-2008 kosztowała już 806,9 mln złotych. W tym roku tylko utrzymanie kontyngentu obciążyło skarb państwa kwotą 453,64 mln zł.
Amerykanie na wojnę w Afganistanie (mają tam 40 tys. żołnierzy) wydali do tej pory 228 mld dolarów. A suma ta dotyczy jedynie bieżących wydatków. Prognozowane długoterminowe oscylują wokół pół biliona. | JS
 
www.o2.pl / www.sfora.pl | Piątek [13.01.2012, 10:17]: Na sprzęt i wyposażenie afgańskiej misji w latach 2007-2011 Polska wydała niemal 2 mld zł - informuje TVP Info. | AJ
 
 
Ofiary po stronie okupantów
oficjalnie 4000 żołnierzy USA (wg rozmaitych źródeł niezależnych ponad 13 000 lub nawet ok. 35 000)
 
OFIARY PO STRONIE IRACKIEJ:
Ponad 1 milion (1 200 000) cywili zmarłych i zabitych przy użyciu napalmu, broni chemicznej, bomb kasetowych, itd.
 
co najmniej 45 000 żołnierzy (głównie młodych poborowych)
 
co najmniej 54 000 powstańców
 
2 000 000 (2 miliony) rannych cywili (w tym: poparzonych napalmem, napromieniowanych zubożonym uranem, itd.)
 
4 500 000 uchodźców (2 500 000 uchodźców poza granicami Iraku, 2 000 000 uchodźców w granicach Iraku)
 
ponad 2 000 lekarzy i pielęgniarek zabitych,
 
18 000 lekarzy i pielęgniarek opuściło kraj
 
drastyczny wzrost liczby chorób nowotworowych, schorzeń posttraumatycznych, poronień, itd.
 
70% - 90% więźniów w Iraku 'aresztowanych "przez pomyłkę"
 
 
PRAWDZIWSZE OBLICZE M.IN. WOJNY W IRAKU:
 
 
 
 
 
 
 www.o2.pl | Czwartek [16.04.2009, 14:12] 2 źródła
CYWILE GINĄ W EGZEKUCJACH I ZAMACHACH
Powstał raport na temat przyczyn śmierci Irakijczyków.
Spośród 60 481 cywilów, którzy zginęli od początku wojny w Iraku 33 procent to ofiary egzekucji. 29 procent z nich było wcześniej torturowanych. To wyniki analizy przygotowanej przez King's College i Royal Holloway University of London oraz organizacji
Iraq Body Count.
Ludność cywilna ginie też w nalotach, przeprowadzanych głównie przez siły amerykańskie, a także w ostrzałach lotniczych i lądowych - piszą autorzy raportu.
W każdym z takich incydentów ginie przeciętnie 17 cywilów. Średnio 16 osób staje się natomiast ofiarami każdego zamachu samobójczego. Według raportu w takich zamachach zginęło 14 procent cywilnych ofiar wojny.
Natomiast jedna piąta cywilów w Iraku zginęła od strzałów z broni ręcznej podczas wymiany ognia i strzelanin. Raport opublikowano w „New England Journal of Medicine". | TM
 
www.o2.pl / www.sfora.pl | Poniedziałek 02.01.2012, 19:01
POLICZYLI OFIARY WOJNY W IRAKU. TO BYŁA RZEŹ
Cywili zginęło czterokrotnie więcej, niż żołnierzy.
Od ataku wojsk USA w 2003 roku aż do wycofania się ostatnich oddziałów w grudniu 2011 roku, w Iraku zginęło 128 tys. cywili, 4,4 tys. żołnierzy USA oraz ponad 29 tys. członków sił bezpieczeństwa Iraku i członków islamskich grup zbrojnych - wylicza france24.com.
Dane o ofiarach 9-letniej okupacji Iraku zebrała brytyjska organizacja Iraq Body Count (IBC). Największa liczba zabitych przypada na początkowy okres konfliktu oraz falę zamachów bombowych z lat 2006 - 2007.
Od końca 2008 roku liczba zamachów i ofiar utrzymuje się na niższym, ale stałym poziomie. 90 proc. ofiar śmiertelnych straciła życie do 2009 roku - dodaje serwis.
Najwięcej ofiar poza ludnością cywilną stanowią iraccy policjanci. Zginęło ich ponad 9 tys. W ciągu tych 9 lat zginęło też ok. 4 tys. dzieci. Najbardziej niebezpiecznym miastem była stolica, Bagdad.
W szczytowym momencie wojska USA miały w Iraku 505 baz i 170 tys. żołnierzy. Wycofywanie zakończyło się 18 grudnia 2011 roku. | JS
 
 
www.o2.pl / www.sfora.pl | 1 źródło Środa [10.02.2010, 13:54]
ARMIA NIE NADĄŻA Z LECZENIEM ALKOHOLIKÓW W MUNDURZE
Ilu żołnierzy zapija stres na umór.
W ubiegłym roku ponad 9 tys. żołnierzy amerykańskich skierowano na terapię antyalkoholową. To o 56 proc. więcej niż w 2003 roku, kiedy rozpoczęła się wojna w Iraku - informuje usatoday.com.
Armia musi podwoić personel terapeutów w związku z gwałtownym wzrostem liczby uzależnionych od alkoholu żołnierzy - stwierdził zastępca szefa sztabu amerykańskiej armii gen. Peter Chiarelli.
Ponad 16 tys. żołnierzy szukało w ubiegłym roku porady dotyczącej problemów z alkoholem, w 2003 roku było ich ok. 11 tys.
Nie mam wątpliwości, że prowadzenie dwóch operacji wojskowych ma wpływ na większą częstotliwość spożywania alkoholu - dodał gen. Chiarelli.
Amerykańscy żołnierze mogą korzystać z porady i wsparcia terapeutów bez wiedzy przełożonego. Mogą liczyć na ich pomoc po służbie, w nocy i w weekendy. | WB
 
 www.o2.pl / www.sfora.pl | Sobota [21.11.2009, 17:25] 1 źródło
ŻOŁNIERZE W AFGANISTANIE ĆPAJĄ NA POTĘGĘ
Z misji wracają uzależnieni przez talibów?
Setki australijskich żołnierzy wraca z Afganistanu z silnym uzależnieniem od kokainy. Wojskowi nie mogą poradzić sobie z problemem, bo narkotyk jest w tym kraju bardzo tani i dostępny - donosi "The Sunday Mail".
Żołnierze palą także marihuanę, problemem jest również heroina. Jednak z raportów australijskiej armii wynika, że najwięcej uzależnionych jest od kokainy. Wojskowi podejrzewają, że Australijczycy kupują narkotyki od stacjonujących obok ich baz żołnierzy amerykańskich.
Wewnętrzny raport wywiadu USA wskazuje natomiast, że narkotyki mogą być celowo dostarczane w zaniżonych cenach do baz. Talibowie chcą w ten sposób obniżyć skuteczność swoich przeciwników - dodaje gazeta. | AJ
 
 www.o2.pl / www.sfora.pl | Piątek [30.10.2009, 12:00] 4 źródła
TAK CIERPIĄ ŻOŁNIERZE PO POWROCIE Z MISJI
Oni już nie nadają się do normalnego życia.
Dziesiątki tysięcy wojskowych z Wlk. Brytanii, którzy służyli w Iraku i Afganistanie nie ma szans na powrót do normalnego życia. Co 5. nadużywa alkoholu, jedna siódma ma głęboką depresję i stany lękowe, a co 20. cierpi z powodu zespołu stresu pourazowego - donosi "The Daily Telegraph".
Zdrowie psychiczne żołnierzy na zlecenie brytyjskiego resortu obrony, sprawdzali lekarze z King's College London. Okazało się, że na urazy psychiczne po powrocie do domu
częściej skarżą się rezerwiści, bo trudniej im pogodzić się z przemocą i nieszczęściem, które widzieli.
Problem może być dużo poważniejszy i dotyczyć większej grupy żołnierzy. Opieka psychiatryczna wojskowych, którzy wrócili z obszaru działań wojennych powinna zostać znacznie rozszerzona. W przeciwnym razie ci ludzie nie będą w stanie normalnie funkcjonować - ostrzega dr Amy Iverson. | AJ
 
www.o2.pl / www.sfora.pl | 1 źródło Piątek [22.01.2010, 14:21]
CORAZ WIĘCEJ ŻOŁNIERZY WARIUJE NA WOJNACH
Dlaczego schodzą z placu boju?
Z jakiego powodu amerykańscy żołnierze najczęściej ewakuowani są pola bitwy w Iraku i Afganistanie do szpitala wojskowego?
Najczęściej z powodu... bólu pleców - donosi serwis BBC.
Badacze przestudiowali dane dotyczące powodów hospitalizacji żołnierzy w latach 2004-2007. Okazało się, że rany odniesione na polu walki stanowiły zaledwie 14 proc. przypadków. Aż 25 pobytów na 100 spowodowanych było bólem pleców lub stawów.
Wielu żołnierzy trafiało do szpitala także z powodu innych "codziennych" problemów medycznych, takich jak infekcje żołądkowo-jelitowe, choroby układu oddechowego czy bóle w klatce piersiowej.
Badacze zaobserwowali także we wspomnianym okresie ogromny wzrost przypadków problemów psychicznych, z jakimi do szpitala trafiają żołnierze. Liczba urazów psychicznych wśród żołnierzy na misji w Iraku wzrosła trzykrotnie - do 14 proc., a wśród tych służących w Afanistanie podwoiła się - do 11 proc. | WB
 
www.o2.pl / www.sfora.pl | Wtorek [11.05.2010, 07:24]
ŻOŁNIERZE GINĄ W... SAMOBÓJSTWACH
Męczą ich wspomnienia z wojny.
Przyczyną 70 procent zgonów młodych żołnierzy, którzy byli na wojnie, są samobójstwa - alarmują amerykańscy lekarze.
Ponad połowa młodych weteranów miała problemy z partnerami. 43 procent cierpiało na depresję, a 21 proc. miało kłopoty w pracy - pisze o bezpośrednich powodach targnięcia się na życie sciencedaily.com
Śmierć następowała najczęściej w wyniku strzału z broni palnej. Inni się wieszali. Z przebadanych przypadków - 51 weteranów miało od 18 do 24 lat, a 85 - było w wieku między 25., a 34. rokiem życia.
Coraz więcej naszych młodych jedzie na wojnę. Ich rodziny i oni sami powinni mieć odpowiednie wsparcie po powrocie do domu - stwierdził Coneye - Beaslery, naukowiec z Klinice Pediatrii i Chorób Wewnętrznych Uniwersytetu w Północnej Karolinie.
Pomoc powinna obejmować zarówno terapię, jak i wsparcie w rozwiązywaniu konfliktów domowych, oraz w poszukiwaniu pracy. | M
 
SAMOBÓJSTWA W US ARMY
Opublikowany właśnie przez Associated Press raport Pentagonu na ten temat jest powalający. Ujawnia on, że przez pierwsze 155 dni roku 2012 samobójstwo popełniło 154 żołnierzy służby czynnej, czyli średnio 1 dziennie. Jest to o 50% więcej niż śmierć w wyniku bezpośrednich strat bojowych w Afganistanie i o 18% więcej niż w analogicznym okresie ubiegłego roku. Od rozpoczęcia wojny w Afganistanie w armii amerykańskiej notuje się średnio jedno samobójstwo co 36 godzin. W latach 2005-2009 życie odebrało sobie ponad 1100 żołnierzy.
 
O wiele gorzej niż w służbie czynnej jest wśród weteranów. Według danych Departamentu ds. Weteranów codziennie aż 18 z nich popełnia samobójstwo. Oznacza to, że co 80 minut ginie jeden. Czasopismo The Army Times doniosło z kolei, że w roku 2009 targnęło się na życie 1.868 weteranów. Nick Kristat wskazał ostatnio w New York Times, że na każdego żołnierza, który ginie w walce, przeważnie z ręki wroga, przypada 25 innych, którzy zabijają się sami.
 
[Trzeba więc m.in. jeszcze bardziej zwiększyć produkcję samochodów, wydobycie ropy, i w ogóle liczbę ludzi, prędkość niszczenia wszelkich zasobów, to wtedy będzie jeszcze szybciej i jeszcze bardziej normalnie, dobrze, w imię PKB, dobraaa... – red.]
 
 
 www.o2.pl | Piątek [02.01.2009, 15:20]
Ponad połowa zabitych w strefie gazy to dzieci.
 
www.o2.pl / www.sfora.pl | Sobota [14.08.2010, 18:02]
GWAŁCĄ KOBIETY I WYPALAJĄ IM ZNAMIONA
To element taktyki wojennej.
Setki tysięcy kobiet co roku padają ofiarą gwałtów w Afryce. Gwałt stał się wręcz jednym z elementów taktyki wojennej w konfliktach zbrojnych na tym kontynencie.
Najwięcej kobiet pada ofiarą gwałcicieli w Demokratycznej Republice Kongo, Liberii, Sudanie, Czadzie i na Wybrzeżu Kości Słoniowej - donosi "Gazeta Wyborcza".
Szacuje się, że w czasie trwającej 12 lat wojny domowej w Kongo zgwałcono ok. 200 tys. kobiet - także dziewczynek. W Liberii aż 92 proc. kobiet przyznało, że zostały zgwałcone.
Międzynarodowa organizacja Akcja przeciwko Przemocy Seksualnej w Konfliktach (AASVC) alarmuje, że w czasie wojen gwałt nie jest już traktowany tylko jako akt przemocy, ale metoda na zastraszenie całych społeczności.
Grupy zbrojne zaczęły nawet wypalać piętna na ciałach zgwałconych kobiet i dzieci. Po to, by ofiary nie mogły ukryć przed rodziną i sąsiadami, że zostały zgwałcone - mówi Letitia Anderson z AASVC.
W Zimbabwe w ten sposób zastraszano opozycję podczas kampanii wyborczych. Z kolei w Erytrei gwałcone są kobiety, które nie chcą służyć w wojsku. | AJ
 
 
www.o2.pl / www.sfora.pl | Poniedziałek 18.06.2012
ONZ ALARMUJE: NA ŚWIECIE JEST CORAZ WIĘCEJ UCHODŹCÓW
Miliony szukają nowego domu.
Rok 2011 był rekordowy pod względem liczby osób zmuszonych do ucieczki ze swojego kraju. Takiego napływu uchodźców nie notowano od 2000 roku - informuje PAP.
Z raportu Wysokiego Komisarza ONZ ds. Uchodźców (UNHCR) wynika, że w ubiegłym roku było aż 42,5 mln takich osób. Największa grupa (2,7 mln) wyjechała z Afganistanu, Iraku (1,4 mln), Somalii (1,1 mln) oraz Sudanu (500 tys.).
Około 80 proc. uchodźców uciekło do sąsiednich państw. Dlatego najwięcej z nich trafiło do Pakistanu (1,7 mln) oraz Iranu (886 tys.).
Eksperci ONZ alarmują, że od 5 lat liczba uchodźców przekracza 40 mln rocznie, a problem prześladowań i wojen dotyka coraz większą grupę ludzi. | AJ
http://stooq.com/n/?f=617355
 
 
§         
www.o2.pl / www.sfora.pl | 1 źródło Niedziela [17.01.2010, 07:03]
ONI NA ŚMIERCI LEGALNIE ZARABIAJĄ FORTUNĘ
Największe rekiny handlu bronią.
Od końca lat 90. wydatki zbrojeniowe państw wzrosły o 45 proc. Rocznie ten rynek jest wart około 1,5 mld euro - wynika z danych Sztokholmskiego Międzynarodowego Instytutu Badań nad Pokojem.
Największym na świecie koncernem zbrojeniowym jest Boeing. Jego obroty wynoszą 30,5 mld dolarów w sektorze zbrojeniowym - wynika z raportu SIPRI.
Na drugim miejscu znajduje się brytyjski BAE Systems. Zatrudnia prawie 100 tys. pracowników, a jego obroty wynoszą około 29,9 mld dolarów.
Na miejscu trzecim znalazł się Lockheed Martin z obrotem w wysokości około 29,4 mld dolarów. Czwarte miejsce zajmuje Northrop Grumman, a piąte General Dynamics.
W pierwszej "10" znalazł się także Raytheon, EADS, L-3 Communications włoska Finmeccanica oraz francuski Thales - informuje Money.pl. | TM
 
„WPROST” nr 23(1226), 11.06.2006 r.
ZABAWY Z BRONIĄ
W Wielkiej Brytanii, Australii czy Japonii liczba osób zastrzelonych w ciągu roku nie przekracza 70, w USA przekracza 30 tysięcy
(...) Miliony strzelb
Statystyki kryminalne wskazują na to, że z drugiej poprawki do konstytucji robi się w USA bardzo nieszczęśliwy użytek. W 1999 r. w Ameryce zostało zastrzelonych 30 tys. osób. W 2000 r. 75 tys. ludzi zostało postrzelonych w wypadkach i napadach z bronią. 70 proc. tych wypadków zdarzyło się wskutek użycia legalnie nabytej i zarejestrowanej broni. Dla porównania, w krajach, w których obowiązują rygorystyczne prawa dotyczące posiadania broni, jak Wielka Brytania, Australia czy Japonia, liczba osób zastrzelonych w ciągu roku nie przekracza 70. Specjalna grupa ekspertów, wyznaczona przez prezydenta Clintona, obliczyła, że rocznie w USA dostępnych jest 4 mln sztuk broni pochodzącej z przemytu lub nielegalnej produkcji.
Osobnym problemem jest to, że do broni mają dostęp dzieci. W stanie Teksas, który słynie z literalnego traktowania drugiej poprawki, w 1998 r. w szkołach publicznych skonfiskowano ponad 8 tys. sztuk broni. W tym samym okresie szkoły były miejscem ponad 63 tys. incydentów z jej użyciem. W USA liczba dzieci, które co roku giną w wypadkach związanych z bronią palną, jest 12-krotnie wyższa niż w innych 25 krajach rozwiniętych razem wziętych. (...)
Marta Fita-Czuchnowska
 
 www.o2.pl | Piątek [27.02.2009, 00:15] 1 źródło
USA ZBROJOWNIĄ KARTELI Z MEKSYKU
Przygraniczne sklepy w Arizonie zaopatrują narkotykowych dilerów.
Trzeciego marca przed sądem w Phoenix stanie jeden z właścicieli setek sklepów z bronią, którzy zaopatrują narkotykowe gangi w Meksyku.
George Iknadosian sprzedał meksykańskim kartelom setki karabinów, między innymi 550 AK-47 i jednen karabin snajperski kalibru 0,5 cala. Agentom ATF (Bureau of Alcohol, Tobbaco and Firearms) udało się namierzyć kilka kałasznikowów, z których w maju 2008 roku zastrzelono ośmiu meksykańskich policjantów - donosi "International Herald Tribune".
Sprawa sklepu X-Caliber Guns jest jedną z niewielu, jakie udało się doprowadzić do końca. Choć podobnie działających sklepów jest więcej
(ogółem wzdłuż całej granicy amerykańsko-meksykańskiej jest 6600 sklepów z bronią), ciężko złapać kogoś za rękę.
Dilerzy wynajmują osoby nienotowane przez policję, by te kupowały na własne konto po kilka sztuk broni palnej. Zakupów dokonują wiele razy, zmieniając sklepy. Później przemycają broń przez granicę - opisuje "IHT" sposób zbrojenia się meksykańskich gangów.
W zeszłym roku wojna gangów narkotykowych z meksykańską policją kosztowała życie ponad 6 tys. niewinnych osób. | K
 
 www.o2.pl | Piątek [05.06.2009, 18:00] 1 źródło
KARTELE NARKOTYKOWE KUPUJĄ BROŃ OD WOJSKA
Armia Gwatemali handluje z przestępcami z Meksyku.
Amunicję i ładunki wybuchowe pochodzące z wojskowych magazynów gwatemalska policja odkryła w tajnej zbrojowni należącej do meksykańskich karteli - pisze Associated Press.
W skrzyniach znaleziono 3800 naboi i 563 granaty. Widniał na nich emblemat armii gwatemalskiej. Prokuratura bada właśnie, czy broń kupowana jest od wojska przez pośrednika.
Nie wydaje się, by była kradziona - twierdzi prowadzący sprawę prokurator Leonel Ruiz.
W podobnym magazynie, odkrytym jeszcze w kwietniu, znaleziono osiem min przeciwpiechotnych, 11 karabinów maszynowych M-60, kamizelki kuloodporne i dwa opancerzone samochody terenowe, jakimi poruszają się Zetas, płatni zabójcy na usługach kartelu z rejonu Zatoki Meksykańskiej. Jeszcze nie ustalono, czy owa broń także pochodziła ze składów armii.
W Stanach Zjednoczonych kartele kupują maszynową broń wysokokalibrową a w Ameryce Południowej granaty, amunicję czy wyrzutnie rakietowe - tłumaczy Associated Press. | JS
 
 
www.o2.pl / www.sfora.pl | Poniedziałek 16.01.2012, 11:51
ONI TERRORYZUJĄ USA. PONAD 30 TYS. GANGÓW UZBROJONYCH JAK ARMIA
Są już w Europie.
Do gangów należy już ponad 1,4 mln Amerykanów. Szacuje się, że w USA działa około 33 tys. zorganizowanych grup przestępczych – wynika z raportu Federalnego Biura Śledczego.
Według FBI gangsterzy popełniają około 48 proc. wszystkich przestępstw z użyciem przemocy.
Są coraz bardziej niebezpieczni. Posługują się nowoczesną bronią wykorzystywaną przez wojsko – pisze businessinsider.com.
Zdaniem ekspertów coraz więcej gangów staje się także dobrze zorganizowanymi "międzynarodowymi korporacjami".
Za jedną z najgroźniejszych grup uznaje się "The 18th Street Gang". To największy gang uliczny z Kalifornii. Liczy około 15 tys. członków i działa już w 32 stanach.
Równie niebezpieczny jest gang "Florencia 13" (zarabia głównie na narkotykach i zabójstwach na zlecenie). Największe wpływy w amerykańskich więzieniach ma natomiast mafia z Meksyku. Dla tej grupy pracują m.in. setki strażników.
Niezwykle silne są również gangi motocyklowe "Bandidos", "Outlaws", "Sons of Silence" czy "The Psycho".
Często zakładali je żołnierze powracający z Wietnamu. Te grupy działają także Europie (m.in. Niemczech, Włoszech i Skandynawii) – informuje serwis.
Według FBI te gangi są wyjątkowo brutalne. Zarabiają na wymuszeniach i kradzieżach. Piorą także brudne pieniądze i masowo oszukują ubezpieczycieli. | TM
 
www.o2.pl / www.sfora.pl | Piątek 14.10.2011, 11:39
TYSIĄCE DZIECI GWAŁCONYCH PRZEZ GANGI
Wyłapują je na ulicach.
Tysiące dzieci z Wielkiej Brytanii wykorzystywane są seksualnie przez gangi - donosi BBC News.
Ostatnie dane mówią o 10 tys. ofiar, ale nowe wstępne badanie sugeruje, że liczba jest znacznie zaniżona. Ankieta przeprowadzona w niecałej 1/3 kraju wykazała w jeden dzień ponad 1000 molestowanych dzieci.
Część zmuszana jest do seksu wręcz codziennie przez gangi działające w dzielnicach ich zamieszkania. Serwis przytacza historię 12-letniej "Emmy", która co tydzień musiała uprawiać seks z innym członkiem gangu.
Do czynności seksualnych zmuszane są groźbami i przemocą już 11-latki - informuje BBC.
Zdarzają się także uwięzienia i odsprzedawanie nieletnich innym.
To problem, który dotyczy dzieci ze wszystkich grup społecznych – mówi Sue Berelowitz z Deputy Children's Commissioner for England. | AJ
 
www.o2.pl / www.sfora.pl | Środa 28.12.2011, 12:06
TAK KRYMINALIŚCI ŻYJĄ Z ZASIŁKÓW
To szokujące dane.
Co trzeci bezrobotny na Wyspach, który pobiera zasiłek dla bezrobotnych, ma na swoim koncie kryminalną przeszłość - informuje dailymail.co.uk.
Na zasiłki dla byłych skazańców Brytyjczycy wydają rocznie 2 mld funtów - wynika z najnowszych danych przedstawionych przez brytyjski rząd. 1,2 mld z tej kwoty wypłacana jest w formie zasiłków dla bezrobotnych. Reszta to zasiłki dla samotnych rodziców lub wypłacane z powodu niezdolności do pracy.
Z 4,9 mln osób, które otrzymują jakieś świadczenia socjalne dla bezrobotnych, aż 26 proc. to przestępcy.
Biorąc pod uwagę fakt, że tak wielu bezrobotnych to przestępcy zastanawiam się, czy rzeczywiście starają się oni znaleźć pracę i zrezygnować z kryminalnej działalności - komentuje te dane Philip Davies, parlamentarzysta z Partii Konserwatywnej. | WB
 
www.o2.pl / www.sfora.pl | Niedziela 11.12.2011, 20:40
TYLE KOSZTUJE RESOCJALIZACJA. OGROMNE SUMY
Pieniądze wyrzucone w błoto.
Aż 75 tysięcy funtów wydaje rocznie brytyjski rząd na każdą ze 120 tysięcy rodzin uznanych za patologiczne.
Każdą z nich w ten, czy inny sposób zajmuje się do 20 różnych instytucji - donosi IAR.
Brytyjski resort spraw społecznych wyliczył, że w ostatnich 40 latach za resocjalizację takich rodzin brytyjscy podatnicy zapłacili prawie 190 mld funtów.
Tymczasem efektów praktycznie brak: aż 63 proc. chłopców, których ojcowie byli w więzieniach też jest skazywanych na karę pozbawienia wolności. Jako przykład podawane jest Birmingham, gdzie dwa zwalczające się gangi od lat tworzy 5 rodzin. | AJ
 
www.o2.pl / www.sfora.pl | Czwartek 27.10.2011, 21:45
TO ZABIJA WIĘCEJ LUDZI NIŻ WOJNY
Pospolici bandyci zabijają setki tysięcy ludzi.
Każdego roku na świecie z 526 tys. osób, które przez akt przemocy utraciły życie, jedynie 55 tys. zginęło w konfliktach zbrojnych - stwierdza szwajcarski raport 2011 Global Burden of Armed Violence.
Niewiele mniej, bo 54 tys. zginęło w przypadkowych aktach przemocy, a 21 tys. z rąk policji. Aż 396 tys. zabitych każdego roku to ofiary bandytów.
Większość państw najbardziej zagrożonych przestępczością nie jest w trakcie wojny - mówią autorzy badań z genewskiego Graduate Institute.
Choć średnia roczna liczba ofiar śmiertelnych przemocy wynosi 7,9 na 100 tys. osób, to w 14 państwach aż 30. Tylko w 6 z tych państw (Irak, Kolumbia, Sri Lanka, Republika Środkowoafrykańska, Sudan i Kongo) znajduje się w strefie wojen.
Są bardziej skrajne wyjątki, jak np. ogarnięty wojną gangów meksykański stan Chihuahua, gdzie na każde 100 tys. osób bandyci zabijają 129 osób - donosi newser.com.
Większość ofiar śmiertelnych przemocy to mężczyźni. Wśród 526 tys. zabitych jest 66 tys. kobiet. | JS
 
www.o2.pl / www.sfora.pl | Środa [24.02.2010, 21:01]
TYLE PIENIĘDZY KAŻDEGO ROKU PIERZE MAFIA
Aż trudno w to uwierzyć.
Włochy słyną na całym świecie nie tylko z doskonałego jedzenia, ale przede wszystkim z dobrze zorganizowanej mafii, która swoimi mackami sięga dosłownie wszędzie.
Z najnowszych danych wynika, że włoskie mafie piorą rocznie około 118 miliardów euro, co stanowi 5,6 procent PKB całego kraju. Jak to możliwe?
W Italii działają trzy główne mafie: kalabryjska, sycylijska cosa nostra i neapolitańska kamorra. Pieniądze pochodzące z przestępstw piorą za pośrednictwem banków, administracji publicznej i funduszy inwestycyjnych - czytamy na biznes.onet.pl.
W ustaleniu sprawców przeszkadza wszechobecna korupcja. Włoski odpowiednik polskiego NIK-u twierdzi, że straty budżetu państwa z powodu łapówek szacuje się na 69 mld euro rocznie. Liczba zgłoszeń przypadków korupcji wzrosła w 2009 r. w porównaniu z 2008 rokiem o 229 procent. | BW
 
 
 www.o2.pl | Poniedziałek [08.06.2009, 15:48] 2 źródła
CZY WIESZ, ŻE WYDAŁEŚ 217 DOLARÓW NA ZBROJENIA?
Tyle pieniędzy przeznaczył na ten cel w ubiegłym roku każdy mieszkaniec świata.
Sztokholmski Międzynarodowy Instytut Badań nad Pokojem (SIPRI) opublikował doroczny raport dotyczący zbrojeń. Wynika z niego, że świat pobił kolejny niechlubny rekord w tej dziedzinie.
W 2008 roku, jak wynika z wyliczeń Instytutu, świat wydał na zbrojenia 1,46 biliona dolarów. 41 proc. tej kwoty wydano w USA.
Stany Zjednoczone dozbroiły się za kwotę 607 mld dolarów. Drugie w niechlubnym rankingu są Chiny, które jednak pozostają daleko w tyle za Amerykanami - z wyliczeń SIPRI wynika, że wydały na zbrojenia 84,9 mld dolarów.
Kolejna w rankingu jest Francja - 65,7 mld dolarów, Wielka Brytania - 65,3 mld dolarów, Rosja - 58,6 mld dolarów, Niemcy - 46,8 mld dolarów, Japonia - 46,3 mld dolarów, Włochy - 40,6 mld dolarów, Arabia Saudyjska - 38,2 mld dolarów oraz Indie - 30 mld dolarów.
Według SIPRI wydatki na zbrojenie wzrosły od 1999 roku o 45 proc., tylko od 2007 roku wydano na ten cel o 4 proc. więcej. Dlaczego świat się tak zbroi? To "efekt wojny z terroryzmem", którą zainicjował poprzedni prezydent USA George W. Bush. | WB
 
 www.o2.pl | Wtorek, 09.06.2009 14:53
ŚWIAT: WYDATKI NA ZBROJENIA MOGĄ POGŁĘBIĆ KRYZYS
Od wielu lat rośnie suma wydana na broń.
Globalne wydatki na zbrojenia wzrosły w 2008 roku o 4% do rekordowej kwoty 1,46 miliarda dolarów. W ciągu 10 lat suma ta powiększyła się o 45% - informuje szwedzki instytut Sipri.
 
Największym odbiorcą broni na świecie pozostają Stany Zjednoczone. Odpowiadają one 58% wzrostu kwot przeznaczanych na zbrojenia w ciągu ostatniej dekady. Największy wzrost wydatków odnotowały Chiny i Rosja, oba kraje trzykrotnie zwiększyły budżetna zbrojenia w ciągu ostatnich 10 lat - podaje "BBC".
W ujęciu realnym Stany Zjednoczone przeznaczają na uzbrojenie najwięcej od II wojny światowej. Gwałtowny wzrost wydatków zanotowano w czasie ośmiu lat prezydentury Georga W. Busha.
 
Wysoki poziom wydatków wojskowych może spowodować trudności ekonomiczne nawet najbogatszych państw. Już teraz w wielu krajach są odpowiedzialne za rosnący deficyt budżetowy - ostrzega Sipri.
 
W 2008 roku spadły sumy na zbrojenia na Bliskim Wschodzie, zdaniem Sipri jest to chwilowe. Jedynym wyjątkiem jest Irak, kraj ten w 2008 roku przeznaczył na broń o 133% więcej niż 2007 roku.
 
100 największych firm przemysłu obronnego sprzedało w 2007 roku broń wartą 347 miliardów dolarów. Niemal wszystkie z nich są zlokalizowane w USA (61%) lub w Europie (31%). Pozostałe spółki są z Rosji, Japonii, Izraela i Indii. Od 2002 roku wartość sprzedaży 100 czołowych producentów broni wzrosła o 37% z uwzględnieniem inflacji.
 
Największym producentem broni na świecie jest amerykański Boeing, w 2007 roku sprzedał uzbrojenie o wartości 30,5 miliarda dolarów, nieco mniej sprzedał brytyjski BAE Systems (29,9 mld dol.) i amerykański Lockheed Martin (29,4 mld dol.). Piątkę największych wytwórców broni zamykają amerykańskie koncerny Northrop Grumman (24,6 mld dol.) i General Dynamics (21,5 mld dol.)
 
Rosnące kwoty na zbrojenia pozostają w kontraście do sytuacji cywilnych linii lotniczych oraz programów kosmicznych. W tych sektorach kryzys spowodował cięcie wydatków.
 
KRAJE WYDAJĄCE NAJWIĘCEJ NA BROŃ:
USA 607 mld dol.
Chiny 84,9 mld dol.
Francja 65,74 mld dol.
Wielka Brytania 65,35 mld dol.
Rosja 58,6 mld dol.
Niemcy 46,87 mld dol.
Japonia 46,38 mld dol.
Włochy 40,69 mld dol.
Arabia Saudyjska 38,2 mld dol.
Indie 30,0 mld dol.
Źródło: Sipri. Dane
za rok 2008.
 
Bartosz Dyląg
bartosz.dylag@hotmoney.pl
 
[Jak może to komukolwiek w czymkolwiek szkodzić, skoro dzięki temu rośnie najważniejsze dla, jeszcze..., żywych istot, a mianowicie: PKB!... – red.]
 
 
 www.o2.pl | Piątek [26.12.2008, 22:10] 1 źródło
RACHUNEK ZA WOJNĘ Z TERRORYZMEM: BILION DOLARÓW
Decyzje Georga Busha sporo kosztują gospodarkę USA.
Początek amerykańskiej wojny przeciwko terrorystom wyznacza atak na World Trade Center i Pentagon z 11 września 2001 roku. Od tej pory Stany Zjednoczone wydały ponad bilion dolarów na wojnę z państwami "osi zła".
 
Jest to już kwota 10 razy większa niż np. ta, którą USA zainwestowały w wojnę w zatoce perskiej. Samo wysłanie amerykańskiego żołnierza do Afganistanu kosztuje gospodarkę Stanów Zjednoczonych 775 000 dolarów. Jest to suma trzy razy większa niż w przypadku innych operacji wojennych prowadzonych przez USA.
 
Specjaliści z Center for Strategic and Budgetary Assessments obliczyli, że za samą wojnę w Iraku USA zapłaciły 687 miliaród dolarów, za wojnę w Afganistanie - 184 miliardy i za bezpieczeństwo własnego kraju - 33 miliardy. Rachunek za przedsiębrane przez USA projekty militarne wymierzone przeciwko terrorystom specjaliści z CSBA oszacowali na 1,3 biliona dolarów. | AB
 
 
19.12.2009 r. PAP: Amerykański Senat zatwierdził w sobotę budżet Pentagonu - 636 miliardów USD na rok budżetowy kończący się 30 września 2010 roku, w tym 128 miliardów USD na wojny w Iraku i w Afganistanie.
 
www.o2.pl / www.sfora.pl | Sobota [18.12.2010, 12:07]: 160 miliardów dolarów wyda światowe mocarstwo na wojny prowadzone poza granicami kraju. Ogółem zbrojenia pochłoną aż 725 mld. dolarów.
 www.rp.pl
 
 
 
 
 www.wp.pl | PAP | aktualizowane 2008-10-03 (12:19)
ROSJANIE ZNACZNIE ZWIĘKSZAJĄ WYDATKI NA WOJSKO
Komisja Obrony w Dumie Państwowej, izbie niższej parlamentu Rosji, przygotowała poprawki do projektu budżetu na rok 2009, które przewidują zwiększenie wydatków wojskowych o kolejne 68 mld rubli (ok. 2,6 mld dolarów).
 
19 września Duma zatwierdziła w pierwszym z czterech wymaganych czytań projekt budżetu na 2009 rok i na okres do 2011 roku. Zakłada on, że w przyszłym roku wydatki na obronę wzrosną o 260,8 mld rubli (10 mld dolarów), czyli o 25,6% w porównaniu z rokiem 2008.
(...)
Zgodnie z przyjętym w pierwszym czytaniu projektem budżetu wydatki wojskowe w 2009 roku mają wynieść 1 bln 277,5 mld rubli (około 50 mld dolarów), podczas gdy w 2008 roku sięgną 1 bln 16,7 mld rubli (około 40 mld dolarów).
 
Koszty utrzymania sił zbrojnych będą stanowić około 14% wydatków państwa w przyszłym roku.
 
Ustalone na najbliższe lata plany budżetowe przewidują stały wzrost wydatków na obronę: w 2010 roku do 1 bln 390,7 mld rubli (około 53,9 mld dolarów), tj. o 8,86% w stosunku do 2009 roku, a w 2011 roku - do 1 bln 480,5 mld rubli (57,3 mld dolarów), co stanowi 6,45% wobec 2010 roku.
(...)
Zapisane w projekcie budżetu wydatki wojskowe w 2009 roku będą stanowiły 2,48% PKB, w 2010 - 2,53%, a w 2011 - 2,3%.
 
Wytyczne Rady Bezpieczeństwa Federacji Rosyjskiej, przyjęte w sierpniu 2000 roku, czyli już pod rządami Władimira Putina, zakładają, że w latach 2009-11 wydatki na obronę powinny stanowić 3,21% PKB.
 
Projekt budżetu Rosji na rok 2009 przewiduje wpływy w kwocie 10 bln 927 mld rubli (429 mld dolarów) oraz wydatki w łącznej wysokości 9 bln 24 mld rubli (354 mld dolarów). Zakładany wskaźnik przyszłorocznej inflacji to 8,5%. (jks)
Jerzy Malczyk
 
www.o2.pl / www.sfora.pl | Czwartek [03.06.2010, 16:51]
ROSJA ROZPOCZYNA NOWY WYŚCIG ZBROJEŃ?
Wyda setki mld dolarów na broń jądrową i samoloty.
Do 2020 r. Kreml chce wpompować w przemysł zbrojeniowy 434 mld dolarów. Program czeka już tylko na podpis prezydenta - donosi „Rzeczpospolita”.
Rosja chce dofinansować lotnictwo, jednostki uzbrojone w broń jądrową i obronę przeciwlotniczą.
Pieniędzy nie starczy jedna na zakupy dla piechoty. By sprostać wszystkim potrzebom, wydatki sięgnęłyby 1,2 bln dolarów.
Symbolicznym powrotem "starego" jest wznowienie produkcji samolotu-olbrzyma, An-124 Rusłan. Był on produkowany seryjnie przez rosyjską firmę Awiastar SP na Uralu do 2004 r - zauważa dziennik. Powstać w sumie ma 60 nowych maszyn, z czego dwie trzecie trafi do cywilnych przewoźników z Rosji i zagranicy. Będą nowe Ił-112 i Ił-476 a zmodernizowany zostanie Ił-76MD.
Premier Putin już zapowiedział, że rząd interesuje tylko nowoczesna broń i tylko takie projekty będą finansowane - dodaje „Rzeczpospolita”. | JS
 
 
Do tej pory przeprowadzono ponad 2 tys. wybuchów jądrowych.
LICZBA PRÓBNYCH WYBUCHÓW
USA: 1030,
ZSRR: 715,
Francja: 210,
Wielka Brytania: 45,
Chiny: 45,
Indie: 6,
Pakistan: 6,
 
Najpotężniejsza bomba miała moc równą 4 tys. bomb zrzuconych na Hiroszimę. Grzyb atomowy miał wysokość 60 km i szerokość 30-40 km, Poparzenia 3-go stopnia odnieśliby ludzie znajdujący się w promieniu 100 km od wybuchu. Część skalistych wysepek, w otoczeniu których detonowano ładunek nuklearny, wyparowała. (Na podstawie „WPROST” nr 42, 22.10.2006 r. ATOMOWE DOMINO)
 
§          
 www.o2.pl | Wtorek [16.12.2008, 20:33]
WEDŁUG BADACZY, W TYM ROKU NA ŚWIECIE PROWADZONO 345 KONFLIKTÓW, W TYM AŻ 9 WOJEN.
Okazuje się, że przyczyną jednej trzeciej z nich były spory o ustrój państwa i ideologię. Aż połowa takich konfliktów rozwiązywanych jest przemocą.
 
Próby secesji, walki o autonomię, kłótnie na tle narodowościowym, lub walki o regionalną dominację wywołały kolejne 109 konfliktów z użyciem przemocy i 107 rozstrzyganych bez użycia siły.
 
Jeśli wierzyć badaniom niemieckiego instytutu, na świecie niezbyt chętnie walczy się o zasoby naturalne. Naukowcy znaleźli 30 takich konfliktów z użyciem przemocy. Natomiast kolejnych 41 rozwiązywanych jest droga pokojową.
 
 
www.o2.pl / www.sfora.pl | Środa 23.11.2011
ZIEMIA JEST CORAZ BARDZIEJ ZAMINOWANA
Tysiące ludzi ludzi giną co roku przez miny przeciwpiechotne.
W 2010 roku podłożono na całym świecie rekordową liczbę min przeciwpiechotnych. Takich liczb nie notowano od 6 lat - informuje polskieradio.pl.
W ubiegłym roku z obszaru o wielkości 200 km kw. wydobyto 388 tys. min przeciwpiechotnych i 27 tys. min przeciwpancernych. Z terenów, na których w przeszłości prowadzono działania wojenne usunięto ponad 1,2 mln min - wynika z najnowszego raportu Landmine Monitor.
Gdzie tych zabójczych pułapek jest najwięcej? W czterech krajach, które nie są sygnatariuszami traktatów zakazujących ich stosowania: w Syrii, Libii, Birmie i Izraelu.
Miny przeciwpiechotne podkładają także zbrojne bojówki, m.in. w Afganistanie, Kolumbii, Pakistanie czy wspomnianej już Birmie. W wyniku ich eksplozji w ubiegłym roku zginęło lub zostało rannych ponad 4 tys. osób - o 5 prc. więcej niż w roku 2009. | WB
 
 
www.o2.pl / www.sfora.pl | Środa 02.11.2011
PRYWATNE ARMIE NAJEMNIKÓW ROSNĄ W SIŁĘ
ONZ: Człowiek nie ma żadnych praw.
Na świecie wzrasta liczba płatnych najemników, wykorzystywanych podczas konfliktów zbrojnych - alarmuje ONZ.
Roczne obroty firm i osób związanych z prywatnymi armiami szacuje się na sumę od 20 do 100 mld dolarów.
To jest poważne zjawisko, zwłaszcza na kontynencie afrykańskim – powiedziała Faiza Patel z ONZ.
Jej zdaniem prywatne armie i firmy ochroniarskie stanowią poważne zagrożenie dla praw człowieka.
Musimy być czujni i musimy dopilnować, aby ich funkcjonowanie miało właściwe formy prawne, zarówno na szczeblu wewnątrz krajów jak i w skali międzynarodowej – pisze AP.
Płatni najemnicy z krajów środkowej Afryki odegrali prawdopodobnie dużą rolę w pierwszych tygodniach konfliktu w Libii.
Partyzanci oskarżali Muammara Kaddafiego o wysyłanie do tłumienia demonstracji słynących z brutalności czarnoskórych najemników.
Organizacje praw człowieka są zaniepokojenie, że wielu mieszkających w Libii czarnoskórych obywateli Afryki może doświadczać samosądów ze strony Libijczyków w związku z podejrzeniami o przynależność do grupy płatnych najemników. | TM
 
 
www.o2.pl / www.sfora.pl | Środa 28.12.2011, 07:57
TAK POLSKA ARMIA PRZEPUSZCZA PIENIĄDZE
NIK wytyka resortowi obrony błędy.
Najwyższa Izba Kontroli postanowiła zbadać jak Ministerstwo Obrony Narodowej zajmuje się swoimi inwestycjami. Okazało się, że kompletnie o nie nie dba - informuje polskieradio.pl.
Kontrolerzy wzięli pod lupę 98 projektów realizowanych w ostatnich trzech latach w ramach Programu inwestycyjnego NATO w dziedzinie bezpieczeństwa, na który MON przeznaczył 1,84 miliarda złotych. Realizację zaledwie dwóch z nich ocenili pozytywnie.
W pozostałych stwierdziliśmy wieloletnie opóźnienia, nieskuteczny nadzór nad wykonawcami, zaniedbania na etapie przygotowania inwestycji - powiedział "Dziennikowi Gazecie Prawnej" rzecznik NIK Paweł Biedziak.
Najwięcej uwag NIK ma do kluczowej dla programu instytucji - Zakładu Inwestycji Organizacji Traktatu Północnoatlantyckiego, podlegającego ministrowi obrony. Zatrudniono w niej osoby bez uprawnień do wykonywania nadzoru budowlanego. Zakład musiał więc wynajmować podwykonawców. Nie mógł jednak kontrolować ich działania, bo nie zatrudniał ludzi o właściwych kwalifikacjach. A to jeszcze nie koniec problemów.
W przypadku 3 projektów pracownicy zakładu dokonali ostatecznego odbioru sprzętów o wartości 19 mln zł, nie wyjeżdżając na place budów, zza biurka - tłumaczy "DGP" Biedziak.
Efekt? Wiele inwestycji, choć dawno minął termin ich ukończenia, nadal jest w trakcie budowy. A przestoje dodatkowo zwiększają ich koszty. | WB
 
 
-----------------------------------------------------------
 
Dostępne złoża neodymu i 16 innych tak zwanych pierwiastków ziem rzadkich kończą się. Faktem jest natomiast, że pierwiastki ziem rzadkich są ważne dla wszystkich rodzajów technologii – to one sprawiają, że nasze smartphony wibrują, nasze telewizory cieszą oczy żywymi czerwieniami i zieleniami, a twarde dyski komputerów zapisują dane w swojej pamięci.
Ta świadomość przeraża wielu technologów i naukowców.
CHINY ALARMUJĄ: NASZE ZASOBY METALI GWAŁTOWNIE SIĘ KURCZĄ
Chiński rząd ostrzega, że zasoby tzw. pierwiastków ziem rzadkich, używanych do produkcji m.in. ekranów LCD, telefonów komórkowych czy ogniw akumulatorowych, kurczą się w bardzo szybkim tempie. To efekt nadmiernej 50-letniej eksploatacji i nielegalnego wydobycia - informuje bbc.co.uk.
Zasoby Chin spadają i roczna gwarantowana podaż musi być zmniejszona - można przeczytać w opublikowanym przez chińską agencję Xinhua rządowym raporcie.
Chińczycy dysponują 23 proc. światowych zasobów pierwiastków ziem rzadkich, ale ich udział w eksporcie tych surowców wynosi aż 90 proc. Od kilku lat rząd chiński podnosi ich ceny i wprowadził ograniczenia eksportowe.
USA, Japonia i Unia Europejska zaskarżyły Chiny do Światowej Organizacji Handlu. Uznały, że ograniczenia eksportowe są niezgodne z zasadami wolnego rynku.
Jesteśmy gotowi współpracować z zaangażowanymi stronami w celu rozwiązania sporu w możliwie najkrótszym terminie - stwierdził Gao Yunhu, zastępca szefa Biura Pierwiastków Ziem Rzadkich w Ministerstwie Przemysłu i Technologii Informatycznych Chin. - Jednocześnie będziemy aktywnie korzystać z zasad WTO w celu obrony uzasadnionych praw i interesów Chin".
Kończą się zasoby ropy naftowej (30-40 lat), uranu (ok. 40 lat), gazu (ok. 60 lat), węgla (ok. 200-300 lat).
 
 
Światowe tempo wycinania lasów: 1 hektar na sekundę; 860 km2 dziennie; 310 tysięcy km2 rocznie: to prawie powierzchnia Polski. Tempo wymierania gatunków: w lasach tropikalnych: 35 gatunków dziennie; na całej Ziemi: 137 gatunków dziennie.
 
Osobne szacunki pokazują, że ludzkość konsumuje 25 proc. zasobów naturalnych więcej, niż planeta jest w stanie odtworzyć. Zużywamy zasoby naturalne w takim tempie, że gdyby to odtworzyć w skali globalnej, to światową populację musiałyby wspierać trzy planety.
Jeżeli nic się nie zmieni to już w 2050 roku do życia potrzebna nam będzie nie jedna, ale pięć planet.
Szacuje się, że co roku na świecie ponad 75 mld ton ziemi ulega erozji. Najgorzej jest w Chinach, gdzie gleby niszczone są przez rolnictwo 57 razy szybciej niż są one w stanie się naturalnie regenerować. W Europie 17 razy, a w Ameryce 10 razy szybciej. To oznacza, że za 60 lat nie będziemy mieli gdzie uprawiać roślin - twierdzi prof. John Crawford.
Opublikowany przez „Independent” raport Centrum Prognoz i Badań Klimatycznych Hadley, działającego przy Biurze Meteorologicznym Wielkiej Brytanii, przewiduje, że pustynie, stanowiące obecnie 3 proc. powierzchni naszej planety, do 2100 zajmą aż 1/3 jej powierzchni.
CZEKAJĄ NAS WIELKI GŁÓD, CHOROBY I WOJNY. KATASTROFA CORAZ BLIŻEJ
Liczba ludzi na Ziemi zbliża się do punktu krytycznego.
Zdaniem ekspertów z UNEP - agencji ONZ do spraw środowiska, grozi nam globalny głód - alarmuje „The Daily Mail”.
Stanie się tak, jeśli połowa powierzchnia ziemi zostanie zurbanizowana. A do tego jest już coraz bliżej, bo teraz ten wskaźnik wynosi już 43 proc.
To oznacza, że wyniszczenie lasów i populacji większości zwierząt i ryb. Problemem będzie też dostęp do źródeł wody.
Już niebawem ludzie będą żyć w zupełnie nowej rzeczywistości, która będzie dla nich skrajnie nieprzyjazna - ostrzega prof. Anthony Barnosky z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Berkeley.
Dodaje, że może się to stać już nawet w 2045 roku.

 

--------------------------------------------------------

Całość (aktualizacja nastąpi: 08.2012 r.):

RACJONALNE MYŚLI, ANALIZY, WNIOSKI (kompentium mojego pisma www.wolnyswiat.pl )(cz. 1)

 http://www.wolnyswiat.pl/11h5.html

 

KOMENTARZE

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

OSTATNIE POSTY

więcej

MOJE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
252627282930