Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
70 postów 1175 komentarzy

Konstruktywna alternatywa: RACJONALIZM

Redaktor1966 - Piotr Kołodyński - autor-redaktor: www.wolnyswiat.pl

01.05.2012 r. - Wprowadzenie racjonalnego ustroju

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Co jest nierealne w dotychczasowych rozwiązaniach (ustrojach), jest trzonem ustroju racjonalnego

 

[Ostatnia aktualizacja: 01.2012 r.]
 
Do rozesłania, zamieszczenia na forach:
 
01.05.2012 r. - Wprowadzenie racjonalnego ustroju
 
Dlaczego:
 
Jako analogię do polityków, ich działań podam przykład innych osobników również ABSOLUTNIE przekonanych o słuszności swojego postępowania(!)
W ciągu swojego 11-to letniego pobytu w Warszawie, około 2 tys. razy interweniowałem, gdy nikotynowcy, nikotynowczynie truli i tego uczyli inne osoby przy wejściach i w środku pomieszczeń publicznych. Najczęstszą postawą, gdy jeszcze nie było ustawy antynikotynowej, był ABSOLUTNY, destrukcyjny upór z ich strony: oni innych truli, trują i będą truć (w tym także w pracy, a w domu swoją rodzinę, w tym swoje dzieci)/szkodzili, szkodzą i będą szkodzić! Bo takie mają prawo, rację/bo ich to nie obchodzi, że komuś szkodzą! A ja jestem głupi, nienormalny, niebezpieczny, zły, powinienem się leczyć, powinni mnie zapiąć w kaftan i wywieźć do psychiatryka. Itp...
Inne przykłady z codziennego życia, to m.in.: krytykowanie przez degeneratów osoby dbające o zdrowie (np. że są chorzy, nienormalni, powinni się leczyć, a ktoś dbał o zdrowie, a i tak umarł przed czasem!), zachęcanie, uczenie przez degeneratów normalne osoby trucia się, uzależniania się alkoholem, nikotyną, narkotykami, szkodliwie przyrządzaną, szkodliwą żywnością, religijnością, zarażający chorobami, w tym HIV, trujący siebie i innych przekazem z radia, telewizora, zlecający, przygotowujący i wmuszający odbiór tzw. reklam, wciągający w propartyjną wiarę, w politycznych destruktorów, itd...
I m.in. takie osobniki zajmują się polityką, zajmują stanowiska na wszelkich szczeblach władzy, są dyrektorami, przedsiębiorcami, pracownikami, właścicielami środków przekazu, i zajmują inną działalnością mając wpływ na innych... Czego wszechstronnie destrukcyjne, niszczycielskie, pogrążające skutki wszechstronnie opisałem (...).
Podkreślam: wszyscy oni są ABSOLUTNIE przekonani o słuszności swojego postępowania – ich - na ich poziomie - argumentacja absolutnie ich o tym przekonuje, a inna - nie na ich poziomie - NIE! Trzeba też dodać, że nieprawidłową mają także autodiagnozę/samoocenę, oprócz że wypaczone wyznawane systemy wartości, a u części z nich ma to podłoże genetyczne, a więc ich biologiczny program umysłowy stwierdza, że wszystko przebiega zgodnie z [anormalnym] programem, a więc są normalni, a więc to inni są nienormalni, więc trzeba im pomagać, ich leczyć... I oni to ABSOLUTNIE WIEDZĄ, że tak jest, że mają rację(!)... I bardzo chętnie to innym wytłumaczą...
 
Więcej przykładów opisanego problemu jest m.in. tutaj:
5 PRZYKŁADÓW SKUTECZNOŚCI PRZEKONYWANIA RACJONALNYMI ARGUMENTAMI…
 
Świat jest taki, jacy są jego, bezpośrednio, pośrednio, realizatorzy... A jakich stworzymy ludzi, takie będą mieli potrzeby, wymagania (np. osobniki zdegenerowane, uzależnione, będą potrzebować, wymagać trucizn, leczenia, utrzymywania ich i ich chorych dzieci na rentach, podobnie chorzy, upośledzeni, religijne zombie - religijne obiekty, budowle, akcesoria, pieniądze na ich utrzymywanie, na ich sekciarzy, proreligijną działalność i domagać się tego rozpowszechniania, psychopaci i ich pomocnicy debile - realizowania utopii i tego rozpowszechniania, dzięki czemu będą mogli zaspokajać swoje anormalne potrzeby szkodzenia, niszczenia i prosperować. Itp.).
JACY LUDZIE, ICH JAKOŚĆ, TAKI ŚWIAT, JEGO JAKOŚĆ...
Nie da się stworzyć normalnej rzeczywistości na bazie osobników zdegenerowanych, chorych, upośledzonych, ułomnych, nienormalnych, debilnych, psychopatycznych!
Każdy stwarza świat na swoją miarę, swoje potrzeby, możliwości, potencjał, sposób postrzegania, oceny rzeczywistości, zgodnie z swoimi, wpojonymi, naśladowanymi wartościami, normami, standardami, celami, wyobrażeniami normalności, zdolnościami samooceny, autodiagnozy, podatnością na wpływ innych, stanem, profilem, potencjałem, możliwościami działania, osiągania celów...
A ponieważ od zawsze ma mse, w dodatku wszechstronna, degeneracja, no to tą rzeczywistość tworzą osobniki upośledzone, ułomne, debilne, psychopatyczne, nienormalne, destrukcyjne, niszczycielskie...
Narzekają wszyscy, z tym że większość nie na pierwotne przyczyny, tylko dlatego, że nie czerpią profitów z sytuacji, ale gdy się do nich dorwą, to chwalą rzeczywistość i ją utrzymują, w tym bronią („Tylko: Hitler, Stalin, komunizm, socjalizm, kapitalizm, demokracja, liberalizm, AWS, PSL, SLD, PiS, PO...!”...)...
 
Zajmujący się tzw. polityką psychopaci, debile, z powodu egoistycznych, anormalnych potrzeb szkodzenia, niszczenia, dla robienia kariery, własnej, kosztem wszystkich innych, wszystkiego, prosperity będą negować konstruktywne rozwiązania, zmilczać, eliminować pozytywną alternatywę, takie osoby; konkurencję.
 
Politycy nie są w, istniejącej od zawsze, nienormalności wyjątkiem, tylko jej beneficjentami, realizatorami...
Deklarowane poglądy większości ludzi w większości spraw nie wynikają z analitycznego, całościowego wnioskowania, a są jedynie powtarzaniem tego, co odebrali, co jest powszechnie głoszone, przekazywane... Podobnie jest z działaniami...
Kogo posłuchają masy, czym się będą kierowały, do czego to ponownie doprowadzi...
Jeszcze nigdy, nie tylko w dziejach Polski, ale i świata, nic nie zostało zainicjowane i przeprowadzone oddolnie...
Dotychczasowe zmiany systemu (w efekcie głosowania, przewroty, rewolucje) doprowadzały do zamiany jednej utopii na inną...
Podstawą jest eugenika, czyli genetyczne/zgodnie z biologią, czyli Prawami Natury doskonalenie naszego gatunku, oraz umysłowe, w tym intelektualne, etyczne, na co także składają się geny, a zatem wszechstronne doskonalenie naszego gatunku (w świecie ludzi nienormalnych, chorych, debilnych, psychopatycznych; destrukcyjnych, niszczycielskich, a zatem w dotychczasowym, konstruktywne zamierzenia są z góry skazane na niepowodzenie! Wywiązuje się więc tutaj obłędne koło, a nim stopień degeneracji będzie większy, tym trudniej będzie się z tej matni wyrwać).
PS1
Najaktywniejsi, na ile mogą, czyli w b. niewielkim stopniu, są ludzie świadomi, konstruktywni, a na b. dużą skalę ich przeciwieństwa: psychopaci, ich pomocnicy: debile i ich ofiary: odpowiednio przez nich zaprogramowane psychiczno-umysłowe, umysłowo-psychiczne zombie... A ponieważ wszechstronne niszczenie psychik, umysłów, wszechstronna degeneracja umożliwia tylko b. nielicznym jednostkom na osiągnięcie jakiegoś wyższego poziomu, to nie mają siły przebicia potrzebnej do osiągania pozytywnych celów na większą skalę.
PS2
Media są dla Nas (a nie dla destruktorów)!
Trzeba opanować to, co oni opanowali, i z pomocą czego oni panują, a co jednocześnie zatruwa umysły ich ofiar, a więc telewizyjne, radiowe media! Zacząłbym więc od przywrócenia mediów społeczeństwu, poprzez wyznaczenie społecznej jednostki (np. komisji) nadzorującej, zapewniającej, rzetelność przekazu mediów, w tym przedstawianie konstruktywnych, a dotychczas zmilczanych, alternatyw w pełnym spektrum funkcjonowania państwa. Nie tylko wolno, ale i w razie konieczności trzeba to zrobić siłowo!
A na dobry początek, trzeba poinformować o tym:
ZA CO POSTAWIĆ TZW. POLITYKÓW PRZED SĄDEM, TRYBUNAŁEM
 
http://carcinka.nowyekran.net/post/49230,ja-gwiazdowski-a-nie-mowilem
Czytał Pan może co nieco Pana Łobaczewskiego i innych autorów zajmujących się psychopatią i jej znaczenia w procesach politycznych i gospodarczych? Otóż oni zawsze będą wygrywać z uwagi na brak jakichkolwiek hamulców, choćby moralnych. Zrobią o wiele więcej dla osiągnięcia celu niż ludzie normalni. I w końcu to oni, z powodu nie kontrolowania tego zjawiska, wyznaczają standardy we wszelkich aspektach życia. Konsekwencje widać...
zadziwiony 22.01.2012 18:59:54
[Drobne poprawki – red.]
 
Nie myślą, bo nie mają odpowiedniego potencjału, nie potrafią, nie chcą, nie są wstanie, czyli nie analizują, a więc nie rozumieją, tylko się, innych, wystawiają na odbiór przekazu, działania, i to, co odebrali, czego się nauczyli przekazują, uczą, rozpowszechniają wśród następnych, w tym z dowolnie, bezpośrednio, pośrednio, szkodliwymi skutkami i dla siebie (dotyczy wszystkiego, w tym zachowania, odżywiania, narkomanii, alkoholizmu, nikotynizmu, religii, polityki).
Ludzkość, w tym jako współmieszkańcy Ziemi, członkowie społeczności, obywatele, wyborcy, to są, wszechstronnie, ofiary - od zawsze rządzących - psychopatów i ich pomocników: debili, i tylko ich słuchają (osoby normalne są dla nich nienormalne, ich konstruktywne rozwiązania złe...)...
A poza tym mają zakodowane, że niczego się nie da, oprócz że nie wolno, zmienić...
To są ludzkie, umysłowo-psychiczne, psychiczno-umysłowe, zombie, i odpowiednio do tego wygląda z nimi rozmowa, współpraca...
 
 
Najpierw nieoczywista oczywistość w demokracji:nim bardziej ktoś jest konstruktywny, tym ma mniejsze, praktycznie żadne, możliwości osiągania pozytywnych celów, i, co oczywiste - nim ktoś jest bardziej, praktycznie, destrukcyjny, tym łatwiej będzie mu realizować szkodzenie i tym bardziej będzie mu się powodziło.
 
Proszę się najpierw zastanowić:kto, kogo, na jakich podstawach, dzięki czemu, pod wpływem czego, czym się kierując, jaki mając wybór, wybrał (czy ich potencjał kompetentnie pozytywnie czy negatywnie i to wielokrotnie zweryfikowano, a powinno to nastąpić przed, a nie po wyborach. Czy ich skutecznie zobowiązano do konstruktywizmu, zabezpieczono się przed destrukcją, czy wręcz przeciwnie – dzięki szkodzeniu prosperują i zapewniono im bezkarność)... Więc jakie są podstawy demokracji, do tego, by po takich osobnikach spodziewać się kompetencji, by od takich osobników oczekiwać konstruktywizmu...; do takiego, wieloletniego, bezpodstawnego, absurdalnego, uporu w oczekiwaniach, domaganiu się...
 
 
Jedyną partią, jaka interesowałaby polityków i wyborców to... Partia jak największej ilości Pieniędzy.
Tylko w jeden - OD ZAWSZE I WSZECHSTRONNIE, JEDYNIE SŁUSZNY/MOŻLIWY - kierunek – w dół...
Stopień degeneracji psychik, zdemoralizowania, wypaczenia, upośledzenia umysłów, już nie tylko tzw. mas, powoduje, że jedynym oczekiwaniem od rządzących, polityków, od życia są jak największe pieniądze, a krótkowzroczność, zaślepienie powodują, że ludzkie, umysłowo-psychiczne, psychiczno-umysłowe, zombie nie widzą, nie rozumieją, że powstawaniu tych pieniędzy towarzyszą ogromne, negatywne, wszechstronnie i lawinowo rosnące, problemy, w tym wydatki! Więc poświęcą wszystko i wszystkich, w tym prawnuki prawnuków, by je posiąść (niech zostaną wyczerpane wszystkie surowce, niech sobie wszystkimi rzekami płyną, z kominów wylatują, na wysypiskach lądują wszelkie możliwe chemikalia/trucizny, niech zostaną wycięte wszystkie lasy, niech zamienione na ugory, zalane betonem, asfaltem zostaną wszystkie ziemie, niech wszyscy będą hoży, byle tylko ten cel był osiągany...). Nie rozumieją, że tego celu nigdy nie osiągną, bo problemy, wydatki temu towarzyszące rosną do potęgi, i że tego nie doczekają, z oczywistych powodów...
Analogicznie nie przyjmują do wiadomości kto i jak nimi rządzi, z analogicznymi konsekwencjami...
I ten stopień degeneracji psychik, zdemoralizowania, wypaczenia, upośledzenia umysłów, już nie tylko tzw. mas, NIE POZWALA na tego zmianę!
PS
I jeszcze coś: nikt z tych osobników nie będzie bezwolnego, dowolnie manipulowanego, wykorzystywanego, pogrążanego bydła, bez godności, zdolności do obrony, konstruktywnego działania, szanował, czuł respektu, nim się przejmował!
 
 http://zavissiusniger.nowyekran.net/post/44641,konstytucja-lamana-na-naszych-oczach
Tyle mamy wolności, gwarancji i praw, ile sobie wywalczymy, i tyle bezprawia i zamordyzmu na ile pozwolimy.
Jako społeczeństwo, Naród czy Suweren pozwalamy na WSZYSTKO.
I dlatego jest jak jest.
 
 
W utopijnych gospodarkach m.in. problemy wynikłe z jednej produkcji chce się rozwiązać za pomocą kolejnej produkcji (powstają efekty lawiny!)...
W utopi postępuje się absurdalnie, na odwrót, jedne problemy zastępuje się następnymi (powstają efekty lawiny!)...
Np. gdy ludzie chorują z powodu prokonsumpcyjnej produkcji, a więc wynikłych z tego skażeń, zatruć, to m.in. otwiera się kolejną skażającą, trującą produkcję medykamentów, sprzętu medycznego, a ponieważ tzw. lecznictwo również przyczynia się do skażeń, zatruć, zarażeń, zakażeń, uszkadzania genów, uodparniania się na tzw. leki mikrobów, no to się produkcję medykamentów, sprzętu medycznego zwiększa... A jak rosną wydatki na tzw. lecznictwo, no to rosną długi, bieda. A jak rosną długi, bieda, no to przybywa chorych...
Woda jest skażona, no to m.in. produkuje się butelki i nalewa do nich wody, a następnie sprzedaje. A ponieważ produkcja butelek, transport butelek z wodą, ich sprzedaż, wykorzystanie związane są z eksploatacją złóż, spalaniem ropy, wytwarzaniem śmieci, a więc skażaniem, truciem, no to skażanie, trucie rośnie, a skoro skażenie, trucie rośnie, no to produkuje się jeszcze więcej butelek...
Gdy rabuje się surowce, to ich szybko ubywa, jak ich szybko ubywa, no to rośnie ich cena, jak rośnie ich cena, to wszystko drożeje, jak wszystko drożeje, no to rosną wydatki, długi, bieda, a jak rosną wydatki, długi, bieda, no to m.in. jeszcze szybciej rabuje się surowce...
Do tego dodajmy wypadki samochodowe, wojny o surowce. Itp., itd. W efekcie rosną też wydatki, długi, bieda, no to pożycza się jeszcze więcej pieniędzy, a jak pożycza się jeszcze więcej pieniędzy, to jeszcze bardziej rosną długi, bieda... Jak rosną długi, bieda, no to m.in. zwiększa się liczbę msc tzw. pracy, żeby wzrósł PKB, a jak zwiększa się liczbę msc tzw. pracy, no to rośnie tempo rabowania surowców, skażanie, trucie, wydatki na tego skutki, długi, bieda...
A jak rośnie ilość i wielkość problemów, no to m.in. zwiększa się wydatki, a gdy rosną wydatki, no to rosną długi, bieda i z tego powodu zwiększają się i powstają kolejne problemy. Gdy zwiększają i pojawiają się kolejne problemy, no to się je jeszcze bardziej zwiększa, zastępuje następnymi problemami...
 
 
O DOBROCZYŃCY I ZŁYM CZŁOWIEKU…
Zbliżały się wybory. Swoje kandydatury zgłosili: dobry i zły człowiek.
No i podczas wiecu wyborczego, jeden z nich obiecał, że zapewni dotację chleba, dzięki czemu każdego będzie na niego stać. A drugi zapowiedział, że do tego nie dopuści!
 
Kto z nich jest dobry, a kto zły, i dlaczego?
 
WYJAŚNIENIE
Ten, który zapewnił, że będzie dotował chleb, najpierw wziął pieniądze do kieszeni i na kampanię wyborczą od spekulantów zbożem i piekarzy. Po czym zatrudni, na koszt swoich naiwnych ofiar, urzędników-swojaków do zajmowania się procederem, w tym dzieleniem się forsą z przekrętów robionych na tej działalności. Następnie będzie zadłużał państwo, czyli ich, pożyczkami, na dotowanie chleba, od bankierów, którzy dali mu pieniądze na kampanię i odpalają jeszcze dolę od wielkości pożyczek, zwiększy podatki, czyli będzie zabierał, niezorganizowanym, bezradnym, biedakom pieniądze. Zaś dotowany chleb, dzięki łapówkom, będzie masowo wykupywany przez hodowców kur, świń, bydła, królików, którzy będą nim karmić te zwierzęta, oraz przez handlarzy, którzy będą go sprzedawać za granicą...
 
Poza tym, chleb nie jest najlepszym* pożywieniem, więc nim się objadanie nie wyszłoby na zdrowie społeczeństwu, a zatem generowałoby wydatki na lecznictwo, koszty utrzymywania na rencie!
 
I jeszcze coś:
Za każdy wygracowany milion środka płatniczegozapłacili, płacą, zapłacą zdrowiem, życiem, ci, którzy go wypracowali i inni, którzy ponieśli tego konsekwencje, co wiąże się także z wydatkami na lecznictwo, renty. Za to wszystko płaci także przyroda, i zapłacą kolejne pokolenia.
 
*Chodzi o zawarte w chlebie drożdże, oraz o jego termiczną obróbkę, która nie tylko niszczy odżywcze składniki, ale powoduje, że stają się one chorobotwórcze, stąd lepiej jest produkty zbożowe gotować (np. jako pierogi, knedle, kopytka, kluski).
 
 
Politycy zapewniają »swoim« posadki, a ci, jako wyborcy, w raz z rodzinami, urzędnicy, radni, dyrektorzy, prezesi itp., wspierają ich podczas kampanii i na nich głosują…
 
WYDATKI NA ADMINISTRACJĘ PUBLICZNĄ W POLSCE:
– 1993 r. – 1,7 mld zł
– 1995 r. – 3,5 mld zł
– 1998 r. – 6,2 mld zł
– 2001 r. – 7,9 mld zł
– 2004 r. – 9,4 mld zł
2007 r. – 15,7 mld zł (380 tys. urzędników państwowych)
– www.o2.pl | www.hotmoney.pl Sobota, 10.04.2010 09:04
TANIE PAŃSTWO? PUCHNĄ SZEREGI URZĘDNIKÓW
Lawinowo rosną wydatki.
O 10 procent wzrosła liczba urzędników w trakcie rządów obecnej koalicji. Wydajemy na nich coraz więcej – wydatki wzrosły w tym czasie
z 22,5 do 25 mld zł.
– podaje "Rzeczpospolita".
www.rp.pl
 
Bartosz Dyląg
bartosz.dylag@hotmoney.pl
 
[No przecież urzędnicy-swojaki-wyborcy tym się zajmujący nie będą głosować, wraz z rodzinami, za frajer... - red.]
 
 
600 MLN ZŁ PREMII DLA URZĘDNIKÓW W POLSCE
Kryzys? Jaki kryzys! 600 milionów złotych nagród w ciągu roku otrzymali urzędnicy Służby Cywilnej. Najwięcej poszło na nagrody w skarbówce - około 176,8 miliona oraz w ministerstwach - 105,6 miliona złotych. Na trzecim miejscu znalazły się wszelkiego rodzaju urzędy centralne, gdzie na nagrody wydano 70 milionów złotych. Średnio każdy urzędnik dostawał miesięcznie dodatkowo około 400 złotych
 
Armia urzędników w Polsce rośnie w siłę. Według oficjalnych rządowych danych, w Polsce pracuje prawie 123 tysiące urzędników Służby Cywilnej. Przeciętnie każdy z nich otrzymuje co miesiąc 4174 złote pensji. Ale to tylko pensja – średnio statystyczny urzędnik dostaje rocznie około pięciu tysięcy złotych nagród, to prawie 10 procent jego rocznych dochodów.
 
URZĘDNICY ZNALEŹLI SPOSÓB NA DRUGĄ PENSJĘ
Polscy urzędnicy znaleźli sposób na podwyżki bez wysiłku. Biorą pieniądze z unijnych projektów, za pracę, którą już wykonują, będąc na etacie - informuje "Dziennik Gazeta Prawna".
Za pracę w projekcie wykonywaną w ramach umowy cywilnoprawnej płaci mu się dodatkowe pieniądze. Zewnętrzny audyt przeprowadzony w jednym z urzędów pracy wykazał, że jego pracownicy aktywizowali bezrobotnych za środki z UE w godzinach pracy i otrzymywali za to ekstrawynagrodzenia. W niektórych przypadkach przekraczające ich podstawową pensję. Rekordzista, robiąc to, co i tak należało do jego obowiązków, zarobił dodatkowo 109 tys. zł. W urzędach z unijnych pieniędzy są ponadto przyznawane dodatki zadaniowe. Urzędy traktują je jako premie dla urzędników, na których wypłacenie ze środków krajowych ich nie stać.
 
Kontrolerom z instytucji, które przyznają dofinansowanie z UE, nie jest łatwo udowodnić, że doszło do podwójnego płacenia za to samo – raz ze środków krajowych, a drugi z budżetu unijnego. Urzędnicy w projektach muszą prowadzić ewidencję godzin i zadań, a z tej przeważnie wynika, że dodatkowe zadania nie dublują się z tymi, które wykonują na co dzień, a poza tym realizują je po godzinach pracy. Skutek jest taki, że potwierdzonych przypadków nieprawidłowości nie jest dużo.
 
 
Polska klasa polityczna została skorumpowana. Naszym politykom (zresztą nie tylko naszym) zaoferowano ogromne wynagrodzenia, dożywotnie emerytury (jak donosi prasa, "europejska" emerytura Jerzego Buzka, który przez 2,5 roku był szefem parlamentu to 25 tys. zł miesięcznie do końca życia), nasi politycy za taką kasę są "gotowi" zrobić wszystko.  A nawet więcej.
 
 
Koszty korupcji w UE wynoszą 120 mld euro rocznie - wynika z informacji przekazanych w piątek podczas II Konferencji Antykorupcyjnej z okazji Międzynarodowego Dnia Przeciwdziałania Korupcji. Organizatorem spotkania w Pałacu Prezydenckim jest CBA.
"To kwota mniej więcej odpowiadająca rocznemu budżetowi UE. Jest to szacunek bardzo ostrożny, ponieważ jest to 1 proc. PKB dla całej Unii" - zaznaczył.
 
 
2006 r.: dzięki biurokracji niemal 16 mld euro[/b] dołożymy do unijnych dotacji.
2011 r.: W tym roku Polska dołoży do interesu aż 45,5 mld zł.
 
 
POLSKA TRACI NA UNIJNEJ BIUROKRACJI 6 PROC. PKB
Brytyjski eurodeputowany Daniel Hannan podaje, że unijne regulacje kosztują UE 600 mld euro, a przynoszą korzyści warte 120 mld euro.
To oznacza, że na kraje należące do UE tracą na unijnej biurokracji prawie pół biliona euro.
Z tych 480 mld euro strat ok. 20 mld euro, czyli 90 mld zł przypada na Polskę. To 36 proc. rocznych przychodów budżetu albo ok. 6 proc. PKB Polski.
 
Oto pełna wypowiedź Daniela Hannana (z tłumaczeniem na polski):
 
 
"WPROST" nr 43, 29.10.2006 r.
JAŁMUŻNA DLA OBSZARNIKA
Ściśle tajne są w Polsce informacje o tym, kto i w jakiej wysokości otrzymuje unijne dopłaty bezpośrednie
Co łączy księcia Alberta z Monako, niemieckie linie lotnicze Lufthansa, duńską służbę więzienną, koncern Nestlé i księcia Westminsteru? Wszyscy należą do grona największych odbiorców pieniędzy z pomocy Unii Europejskiej dla rolnictwa - wskazują Duńczyk Nils Mulvad i Brytyjczyk Jack Thurston, założyciele internetowego serwisu Farmsubsidy.org, tropiącego absurdy unijnej wspólnej polityki rolnej (CAP). Do tego zestawienia dodać można m.in. nasz Kościół katolicki (odzyskał do dziś około 60 tys. hektarów ziemi; po skarbie państwa jest drugim co do wielkości właścicielem gruntów w Polsce) czy byłego senatora Henryka Stokłosę, właściciela agrarnego imperium Farmutil i jednego z najbogatszych Polaków. Zresztą ten ostatni to potentat, jeśli chodzi o czerpanie z kasy Brukseli: według szacunków, jako właściciel 16 tys. ha ziemi otrzymał w 2004 r. około 6,6 mln zł unijnych dopłat, czyli ponadtrzykrotnie więcej niż największy prywatny beneficjent w Wielkiej Brytanii - Gerald Cavendish Grosvenor, szósty książę Westminsteru i najzamożniejszy Brytyjczyk (otrzymuje 2 mln zł dopłat rocznie)!
Rządy państw unii stają na głowie, by nie ujawniać imiennej listy osób i przedsiębiorstw otrzymujących subsydia, bo wówczas obywatele zrozumieliby, że 48,5 mld euro wydawanych rocznie na CAP z ich podatków (w ubiegłym roku nakłady na ten cel wzrosły o 11,2 proc.) trafia głównie do wielkich koncernów rolno-spożywczych i współczesnych latyfundystów, w tym do wielu polityków. (...)
W Holandii wyszło na jaw, że 190 tys. euro dopłat rocznie otrzymuje minister rolnictwa Cees Veerman, Brytyjczycy dowiedzieli się, że 500 tys. funtów rocznie dostaje królowa Elżbieta II. Jeszcze większy strumień pieniędzy płynie do odbiorców niefarmerów: rok temu w Wielkiej Brytanii szwajcarski koncern spożywczy Nestlé zainkasował 5,1 mln funtów dopłat, koncern cukrowniczy Tate & Lyle Europe wziął 88,7 mln funtów. (...)
Aleksander Piński, Krzysztof Trębski Współpraca: Dominika
 
"NEWSWEEK" nr 3, 22.01.2006 r.
PŁUG LORDOWSKIEJ MOŚCI
(...) Wiele europejskich rządów utrzymuje obywateli w przekonaniu, że unijna Wspólna Polityka Rolna wspiera biedne gospodarstwa. Jednak z dokładnych wyliczeń wynika, że to mit - 80 proc. pieniędzy trafia do 20 proc. najbogatszych farmerów. (...)
Gdy ujawniono listę, okazało się, że najwięcej zarabiają wielkie koncerny - na przykład w Anglii na pierwszym miejscu jest firma Tate & Lyle, która głównie na dopłatach eksportowych do produkcji cukru zarabia rocznie 120 mln funtów. Z kolei na liście odbiorców indywidualnych roi się od lordów, książąt i hrabiów - właścicieli gigantycznych połaci ziemi, głównie we wschodniej Anglii.
 
448 tys. funtów, kwotę, która rolnikowi z Podkarpacia kojarzy się jedynie z kumulacją w totolotku, otrzymuje na przykład Gerald Grosvenor, szósty książę Westminsteru, za swoją 1200-hektarową posiadłość. Jego szacowany na 5 mld funtów majątek daje mu status trzeciego pod względem zamożności Brytyjczyka (bogatsi są jedynie pochodzący z Rosji Roman Abramowicz i Hindus Lakshmi Mittal). Nic więc dziwnego, że arystokrata o brzasku nie zaprzęga do pługa ulubionego rumaka. Woli zabawę w wojnę. Chętnie patronuje oddziałom rezerwistów.
 
Nie sieje i nie zbiera, ale i tak czerpie dochody z ziemi John Spencer-Churchill, 11. książę Malborough. Majątek dalekiego krewnego Winstona Churchilla oceniany jest na 185 mln funtów. Mimo to Bruksela co roku wspiera go kwotą ponad pół miliona funtów. Tylko za to, że książę odziedziczył rozciągającą się na przestrzeni 1,3 tys. hektarów posiadłość.
 
W Hiszpanii okazało się, że siedmiu najhojniej obdarowywanych dostaje rocznie 14,5 mln euro. Z drugiej strony tą samą pulą musi się podzielić prawie 13 tys. najmniejszych gospodarstw. W listopadzie francuska prasa napisała, że rolnikiem jest również znany playboy, książę Monako Albert II. Człowiek, którego majątek szacuje się na 2 mld euro, w 2004 r. otrzymał od europejskich podatników "zapomogę" w wysokości blisko 300 tys. euro.
 
W Danii miliony euro wsparcia dostają członkowie rządu, a nawet komisarz UE ds. rolnictwa Mariann Fischer Boel. Trudno oczekiwać, by osoby tak sowicie obdarowywane przez Unię parły do reformy Wspólnej Polityki Rolnej. (...)
Joanna Kowalska-Iszkowska
Współpraca Marcin Marczak
 
www.o2.pl / www.pardon.pl | Wtorek [ 2.12.2008, 19:32]
PIENIĄDZE Z DOTACJI? TYLKO DLA CWANIAKÓW
W Unii rzeczywiście żyje się zdecydowanie lepiej. Niektórym. Głównie politykom dorabiającym się fortuny na dotacjach.
(...) Na połowie ziemi Trzeciaka w Nętkowie i Grabowcu również znalazło się miejsce na orzech. Który w przyszłym roku przyniesie wiceministrowi 221 tysięcy złotych unijnej dopłaty.
 
 
 
 
 
W wyniku takiego „pomagania”, takich dzieci, które staną kiedyś rodzicami, nie ubywa, tylko przybywa... Co przewidziała i czemu przeciwdziała Natura, i póki tak było, było dobrze. Ale jak decyzje zaczęli podejmować i je realizować psychopaci i debile, to mamy, wszechstronny, efekt negatywnej lawiny! Zamiast pozytywnej, czyli, jak zwykle, na odwrót...
Niezrozumienie nawet elementarnych spraw jest objawem debilstwa, a potrzeba szkodzenia, niszczenia, pogrążania – świadomej, nieświadomej psychopatii.
POTRZEBA SZKODZENIA, NISZCZENIA, POGRĄŻANIA JEST OBJAWEM NIKCZEMNOŚCI, PODŁOŚCI, CIĘŻKIEJ PATOLOGII, ANORMALNOŚCI, ZWYRODNIALSTWA, ZŁA!!!
Rozmnażanie się osobników o niskim, szkodliwym potencjale musi być całkowicie zabronione, a oni sterylizowani. A w najmniejszym stopniu patologiczne płody usuwane. Wyłącznie biernie, czynie szkodliwe osobniki także! Inne postępowanie jest wszechstronnym, wszystkim szkodzeniem, niszczeniem, pogrążaniem!! 
Potrzeba jak najdłuższego utrzymywania przy życiu (a przecież Natura tego nie chce – bez sprzeciwiania się jej/w Normalnych warunkach, ci ludzie już by odeszli), obciążania, takie postępowanie, działania, ludźmi zniedołężniałymi, schorowanymi, obłożnie chorymi, psychicznie, umysłowo, fizycznie upośledzonymi, nienormalnymi, debilnymi, psychopatycznymi, biernie, czynnie szkodliwymi, jakimikolwiek wadami dziedzicznymi (fizycznymi, w tym psychicznymi, umysłowymi, a więc i intelektualnymi), takiego rozmnażania, degenerowania naszego gatunku, przyczyniania się do wyeksploatowania surowców, niszczenia zasobów, środowiska, zgładzania przyrody, przytłaczania ludzkości, w tym przyszłych pokoleń wynikłymi z tego problemami, stratami, wydatkami, cierpieniami, nieszczęściami, plagami, tragediami, potwornościami, nazywanie tego objawem wrażliwości, postępowaniem dobrym jest objawem: wypaczenia, upośledzenia, obłąkania, ciężkiej ułomności umysłowej, patologicznej nienormalności, antygatunkowych, antyludzkich cech!!!
A więc są to działania wymierzone przeciwka Życiu na Ziemi, w tym przeciwko ludzkości, a więc muszą być z najwyższą surowością - by uratować, jeśli jest to jeszcze realne, co jeszcze można, w tym nasz gatunek - karane!!!
PS
W którym miejscu i dla kogo miałoby być dobre:odzenie chorych, upośledzonych, debilnych, psychopatycznych, brzydkich dzieci, które w końcu stałyby się dorosłymi, utrzymywanie przy życiu osób zniedołężniałych, chorych, upośledzonych, sparaliżowanych, biernie, czynnie szkodliwych?!!:
- dla nich samych: cierpiących psychicznie i fizycznie...
- dla ich brzydkich, upośledzonych, chorych, cierpiących psychicznie i fizycznie dzieci...
- dla ich nimi obciążonych, udręczonych członków rodziny...
- dla społeczeństwa, populacji ludzkiej, w tym dla kolejnych pokoleń...
- dla środowiska, przyrody...
NO TO WIĘC DLA KOGO I JAK?!!
 
 
Pozytywna inwestycja przyniesie pozytywne efekty, a negatywna negatywne.
Najefektywniejszym, w tym z największymi szansami na powodzenie, i to w długiej perspektywie czasowej, i to o rzędy wielkości, jest - co oczywiste - inwestowanie w osoby normalne, zdrowe, inteligentne, urodziwe, zgodnie z Prawami Natury. Inne postępowanie jest szkodzeniem, pogrążaniem; realizowaniem utopii!
Dziedziczenie cech powstało celem eliminacji, a nie dominacji wad, doskonalenia, poprzez eliminowanie nieudanych osobników, a nie degenerowania gatunku; zapobiegania, a nie tworzenia, eskalowania problemów; pogrążania!
Osoby o niskim potencjale umysłu nie potrafią postrzegać rzeczywistości w całym spektrum, a więc i w pełnej perspektywie czasowej, gatunkowej, przestrzennej.
Więc gdy proponuje się, bezboleśnie, uśmiercanie osobników biernie, czynnie szkodliwych, o negatywnym potencjale, to budzi u takich osób sprzeciw, bo to jest zabijanie.
Ale gdy takie osobniki bezpośrednio, w tym negatywnie oddziaływując, postępując, działając, w tym zarażając zarazkami, demoralizując, wypaczając umysły, w tym ucząc trucia się nikotyną, alkoholem, narkotykami, szkodliwie przyrządzanymi, szkodliwymi produktami spożywczymi wciągając w nałogi, uszkadzając psychiki; obniżając walory; uszkadzają geny; obniżając potencjał, w tym przekazywany potomstwu, pośrednio, w tym rozprowadzając swoje chorobotwórcze, odpowiedzialne za anormalność, szkodliwość, debilizm, psychopatię geny przyczyniają się do wojen, produkowania, sprzedawania zbędnych szkodliwych produktów, narkotyków, do chorób, degeneracji; przestępstw, cierpień, nieszczęść, tragedii, potworności, klęsk, plag, zagłady przyrody, długów, biedy, głodu, wszechstronnego pogrążania, śmierci, to nie mają nic przeciwko, a nawet są za, bo nie jest bezpośrednio widoczne/łączone, bo jest to rozłożone w czasie i w dużej przestrzeni...
 
 
 
 
Po to, by ktoś mógł pośrednio, bezpośrednio szkodzić, w tym np. mieć chore, upośledzone dziecko, wegetować, dogorywać, to inne, za to inteligentne, zdrowe, urodziwe, o wysokim potencjale dzieci, młodzi ludzie muszą/w imię „moralności, religijności, dobra” umrzeć...!
Obecnie rocznie umiera wielokrotnie więcej ludzi, niż rocznie podczas II Wojny Światowej i w wyniku działalności Stalina – razem licząc...
Tamte działania, teraz..., nazywa się zbrodniami, a ich kreatorów powieszono. Obecne działania nazywa się moralnymi, jedynie słusznymi, realizacją dobra, stosowaniem jedynie słusznego sytemu, demokracją, wolnością, itp... A ich kreatorów się podziwia, obsypuje pieniędzmi, tytułami, występują w mediach jako osoby kompetentne, jedynie słuszne, mądre, dobre, itp... A zastanowili się Państwo, jak zostanie to ocenione, nazwane za kolejne kilkadziesiąt lat…
Ponieważ masy ludzkie, z uwagi na swój niski potencjał psychiki, umysłu, oraz z powodu działalności systemu szkolnictwa, w wyniku oddziaływania mediów, nie są wstanie obiektywnie oceniać rzeczywistość, do konstruktywnej działalności, to wystarczy dowolne absurdalności, skurwysyństwa nazywać odwrotnie niż się rzeczywiście sprawy mają, a masy będą to właśnie tak traktować, nazywać, tego bronić, pozytywnym zmianom się sprzeciwiać! Aż do śmierci...!
TO NIE PRESJA WIĘKSZOŚCI, TYLKO NIEPODWAŻALNOŚCI/KONIECZNOŚCI/NORMALNOŚCI!
Trzeba wspierać, inwestować w to, co może przynieść, przyniesie korzyści, inaczej zmarnuje się efekty czyjejś pracy, poniesie negatywne skutki wydania pieniędzy, przeznaczenia środków na osobniki biernie, czynnie szkodliwe, zmarnuje potencjał, pogrąży osoby wartościowe, nie otrzyma profitów z ich pozytywnego wkładu, bo się im tego nie umożliwiło, za to społeczeństwo „dobroczynnością” zostanie zdemoralizuje, wypaczone, w czego wyniku bezproduktywnych, destrukcyjnych poborców pieniędzy, środków i problemów przybędzie! [/b]
Na ludzkość, społeczeństwa składają się różne grupy ludzi, w tym degeneraci (np. nikotynowi, alkoholowi, narkotykowi, żywieniowi, lekowi, chemiowi, religijni, psychiczni, umysłowi), utopiści (pseudomoralni, ustrojowi, religijni), psychopaci, debile, kanalie. Więc system, który kieruje się głosem największych, najbardziej zorganizowanych, najaktywniejszych grup jest w istocie systemem utopijnym, a zarazem destrukcyjnym, gdyż nie tylko nie będzie problemów rozwiązywał, im zapobiegał, ale je tworzył, zwiększał – mamy, wszechstronnie, efekty negatywnych lawin! Stąd konieczne jest ustalenie konstruktywnych celów do osiągania przez jednostki, społeczeństwa, ludzkość, i to ich realizacja, a więc związane z tym działania, mają być priorytetem, celem!
A takim nadrzędnymi celami są: wszechstronne doskonalenie naszego gatunku, zapewnienie prosperity naszym potomkom, a więc pozostawienie im zasobów, w tym surowców, przyrody, w lepszym stanie, niż zastaliśmy!
By te cele zrealizować, trzeba ustalić status każdego człowieka: jego jakość, potencjał, wartość, a dzięki temu będzie możliwa m.in. pozytywna selekcja osób mających podejmować decyzje wpływające na otoczenie, środowisko, innych, pozytywna selekcja osób mających zająć się przedłużaniem gatunku, a więc taką prokreacją, ustalenie, które osoby kwalifikują się do eutanazji, usunięcia*, z uwagi na ich bierną czy/i czynną szkodliwość, a dzięki temu zmniejszenie wielkości naszej populacji, ilości i skali problemów.
Konieczne jest także ustalenie, co jest nam NAPRAWDĘ potrzebne, a zaspokajanie tych potrzeb musi odbywać się w sposób całościowo przemyślany, przygotowany, z uwzględnieniem wszystkich czynników, tego etapów.
 
*Każdego roku miliony ludzi, losowo, umiera z głodu (40 milionów), z powodu wojen (kilkaset tys.), skażenia środowiska (zanieczyszczenie powietrza powoduje śmierć dwóch milionów osób rocznie, a z powodu zatrucia zanieczyszczoną wodą umiera jeszcze kilka mln ludzi rocznie), degeneracji (Światowa Organizacja Zdrowia szacuje, że 15 proc. ludzi na Ziemi jest w jakimś stopniu upośledzona - donosi france24.com. Wśród nich jest aż 200 mln w ciężkim stanie. Niepełnosprawnych szybko przybywa), chorób (rak wybija Polaków. 1,28 miliona ludzi w Europie umrze w tym roku na raka - prognozuje zespół włoskich naukowców. W samej Polsce będzie to 54,6 tys. mężczyzn i 44,4 tys. kobiet. Za dwa lata rak będzie zabijał więcej ludzi niż choroby serca. W ciągu najbliższych dziesięciu, dwudziestu lat co trzeci z nas zachoruje na nowotwór. Łącznie choroby są przyczyną śmierci kilku (bliżej 10) mln ludzi rocznie).
 
Ja proponuję by, bezboleśnie, umierali ci, których pozbycie się przyniesie same korzyści, czyli ich istnienie przynosi same szkody.
PS1
Wszystko na odwrót, w tym dotychczasowe postępowanie powodujące zło jest nazywane i traktowane jako dobro, a propozycje zapobiegające złu są nazywane i traktowane jako zło...
KLUCZEM SĄ POWSZECHNE MEDIA (przy czym, pomijając do kogo należą, kto nimi kieruje, w tym kierując się swoimi interesami, trzeba wziąć pod uwagę to, że tam także pracują ludzie o mentalności/na poziomie mas/swoich odbiorców)(masy nie myślą, tylko, bezmyślnie, słuchają, naśladują, rozpowszechniają, więc to, co media nazywają dobrem, jest powszechnie nazywane i w efekcie traktowane jako dobro, a co media nazywają złem, jest powszechnie nazywane i w efekcie traktowane jako zło...)
Aby umysł pracował prawidłowo,to musi otrzymywać, w sposób normalny, odpowiednie informacje. A by się rozwijać, to dodatkowo wartościowe nowe informacje (m.in. działalność powszechnych mediów nie spełnia żadnego z tych warunków).
PS2
Każdy dąży do tego, ja też, stwarza warunki do jak najlepszej prosperity dla siebie. A od zawsze rządzili, prosperowali psychopaci i ich pomocnicy: debile.
Zaś w normalnym świecie, ani jedni ani drudzy, nie tylko by nie prosperowali, ale byliby eliminowani. Więc im to, co oczywiste, NIE ODPOWIADA!/Nie dopuszczą do normalności, choćby i kosztem powszechnej degeneracji, destrukcji, totalnej zagłady (to dla nich nic nowego, tylko wcześniej działali na mniejszą skalę, bo tylko na taką wtedy mogli)!
 
 
 
 
Dla nich zyski, a dla Was koszty, długi...
PKB jest tym wyższy w gospodarkach prokonsumpcyjnych, im bardziej się zadłuży, a im wyższy jest PKB, tym bardziej można się zadłużać...
GOSPODARKI PROKONSUMPCYJNE OPIERAJĄ SIĘ NA DŁUGACHzaciąganych przez rządzących, firmy, obywateli, a następnie pieniądze te, dzięki konsumpcjonizmowi (odpowiednik narkomanii), trafiają do finansistów, bankierów, fabrykantów, kooperujących z nimi mediów i polityków, a produkty, które b. szybko stają się śmieciami, trafiają na wysypiska! A taka produkcja, konsumpcja jest związana także z rabunkiem surowców mineralnych i innych zasobów, skażaniem, truciem, degradacją środowiska, zagładą przyrody, życia na ziemi!
Za coś takiego należy się szubienica, a nie bogactwo, prestiż, podziw!
 
 
 
 
PKB zwiększają także kreowane (podczas tzw. pożyczania, a więc wykonywania usługi).../wirtualne pieniądze, przepływy, dla statystyki, gotówki, zbędne wydatki/usługi, zakupy, a także zwiększone ceny produktów i usług...
W skrajnym przypadku, dany kraj może mieć najwyższy PKB w dziejach świata, mimo nie wyprodukowania ani jednego bochenka chleba, za to dzięki zrobieniu milionów ekskluzywnych (pozłacanych, wysadzanych diamentami) trumien...
 
Za każdy wygracowany milion środka płatniczegozapłacili, płacą, zapłacą zdrowiem, życiem, ci, którzy go wypracowali i inni, którzy ponieśli tego konsekwencje, co wiąże się także z wydatkami na lecznictwo, renty. Za to wszystko płaci także przyroda, i zapłacą kolejne pokolenia.
 
Pieniądze czy pożytek?
Przecież nie powinno chodzić o przekazywanie sobie pieniędzy, pod pretekstem zaspokajania - wyimaginowanych, wmawianych - potrzeb, o gromadzenie pieniędzy, tylko należy zaspokajać, w sposób całościowo przemyślany, przegotowany, realizowany, racjonalnie zasadne potrzeby, osiągać pozytywne efekty!
 
 
Jan Kochanowski (1530-1584 r.):"Polak nowe przysłowie sobie kupi - przed szkodą i po szkodzie głupi"...
Ciekawe, czy przez kolejne 5 wieków dalej będzie to aktualne...
PS
Na co pozwalacie, tak macie (ich kilkuset, Nas miliony).
Tak jest ze wszystkim:ZASTANA SYTUACJA JEST JEDYNIE SŁUSZNA/KONSTRUKTYWIZM/ZMIANY SĄ ANORMALNE, ZŁE!...
 
Każdy ma jakieś objawy autodestrukcji, psychopatii
Kluczem jest to, by się POZYTYWNIE PRZEMÓC - bo człowiek potrafi programować swój umysł, a potem jest coraz łatwiej działać, bo to się utrwala (wszystko co odbieramy, o czym, jak myślmy, z kim się zadajemy, co robimy nas kształtuje).
 
 
Banalne pytanie...
 
Dla mas KLUCZOWĄ informacją jest ilu z nich popiera daną osobę, propozycję - bo wówczas zadziała instynkt stadny, a po jemu ulegnięciu zespół nagrody...
 
 
 
 
Od kierowania ciałem/komórkami jest świadomy, predysponowany do tego mózg, a nie komórki, bo one są od wykonywania poleceń, we własnym interesie. A gdy przestają się podporządkowywać, to powstaje nowotwór - więc giną i komórki i mózg!
Demokracja, to właśnie taki nowotwór. A "mózg" nigdy nie rządził ludźmi. A ponieważ masy uczą się tylko na przykładach, a przykłady od zawsze są złe, tak więc nie potrafią sobie wyobrazić prawidłowego rządzenia, stąd są mu przeciwne... Więc mają nowotworową wolność...
 
TO TYLKO... REALIZACJA UTOPII
 
Nigdy nie posłuchaliście, nie wsparliście, nie wybraliście ludzi pozytywnych, konstruktywnych, wybitnych! Zawsze słuchacie, wspieracie, wybieracie osobniki szkodliwe, destrukcyjne, negatywne...!
Zastanówcie się: CO NAPRAWDĘ, i wszechstronnie, się dzieje od setek lat, z tym że od dziesięcioleci coraz jaskrawiej, a do ostatnich lat jeszcze BARDZIEJ... Więc na co NAPRAWDĘ czekacie/na co Wam wciąż każą czekać... (czy kiedykolwiek doczekaliście tego, co Wam obiecywano, czy wręcz PRZECIWNIE...)
 
 
Nie ma, poza destrukcyjną dyktaturą, równie nieefektywnego systemu jak system, w którym to masy mają wpływ na podejmowane decyzje, czego dowodem jest lawinowo rosnąca ilość i skala problemów...
PS
Tam nie są „oni”, tylko jedni z WAS (różnice polegają tylko na sposobie szkodzenia i tego uzasadniania, w tym również z tego powodu, że nikt nigdy nie nauczył niczego innego masy. Tak naprawdę, to ich akceptujecie, bo to są swojaki - jedni z was (macie wspólny język i takie same cele). Natomiast osoby wybitne, ich język, cele, konstruktywizm, to są dla was sprawy nieakceptowalne, anormalne, złe, niezrozumiałe i abstrakcje)...
 
 
POWSZECHNIE I WSZECHSTRONNIE NIENORMALNY ŚWIAT!
Mimo, iż EWIDENTNIE tworzą problemy, zwiększają ich skalę, zastępują je następnymi, to twierdzą, że je rozwiązują, zmniejszają, im zapobiegają. A tego ofiary są w takim stanie, że nie rozpoznają rzeczywistości, czy też nie są zdolne temu przeciwdziałać.
W tym mają mse negatywne sprzężenia zwrotne, wzajemne wspieranie się w destrukcji między finansistami, bankierami, fabrykantami, politykami, mediami, czyli odbywa się, wszechstronnie, selekcja negatywna (ludzie anormalni, szkodliwi, źli, są traktowani jako normalni, pożyteczni, dobrzy, a normalni, pożyteczni, dobrzy, jako anormalni, szkodliwi, źli (bo ich działalność jest sprzeczna z interesami tych pierwszych)), wszechstronnie wartościowanie negatywne (RZECZYWISTE dobro jest złe, a PRAWDZIWE zło jest dobre). Nawet jeśli ktoś z tych osobników chce coś zmienić, to tylko w ramach istniejących, jedynie słusznych, zgodnie z tym co mu wpojono, co jest powszechnie uważane za słuszne, warunków... Wywiązuje się więc, wszechstronnie, błędne koło...
Dlaczego? Wyjaśniłem to wszechstronnie i wielokrotnie (ogólnie i w skrócie przypomnę: wszelka działalność nie ma na celu przynosić korzyści ogółowi, tylko korzyści, zyski wąskim grupom: finansistom, bankierom, fabrykantom, kooperującym z nimi politykom, właścicielom i pracownikom mediów. Chodzi też oto, by szkodzić, pogrążać konkurencję, zapobiegać konstruktywizmowi, zaspokajać swoje anormalne, aspołeczne, antyludzkie potrzeby szkodzenia. A skąd się biorą ludzie nienormalni, szkodliwi, źli w nienormalnym świecie? – Są w nim rodzeni i tworzeni! Bo postępowanie normalne, m.in. w tym względzie, czyli wręcz przeciwne uważane jest jako... (już wiecie)).
 
Przedstawiłem także konstruktywną alternatywę (a zajmuje się tym od 2000 roku).
Sam tego nie zrealizuję. Wybór należy do Was.
 
 
Za przyczynianie się do wyniszczenia, pogrążania narodu/za zdradę narodową kara może być tylko jedna: szubienica!
Niekonsekwentne, nieskuteczne prawo przyciąga osobniki destrukcyjne, a ich bezkarność demoralizuje pozostałych!
Nie karanie polityków za polityczne/gospodarcze, ekonomiczne, zdrowotne szkodzenie obywatelom/narodowi nie jest wyrazem humanitaryzmu, lecz chęci bezkarności ze strony osobników niekompetentnych, destruktorów; nie służy obywatelom/narodowi, tylko tzw. politykom/beneficjentom takiego bezprawia zwanego, jak zwykle, na odwrót, prawem...
 
Osoby kompetentne, konstruktywne nie mają powodów się bać, a wręcz przeciwnie – mogą spodziewać się wszelkich zasłużonych profitów, zeszytów.
Głoszenie, jakie jest trudne, a jak widać nawet niemożliwe w praktyce pożyteczne rządzenie, to wyłącznie wpajany swoim ofiarom przez psychopatów, debili; kanalie MIT! Czego pośrednim dowodem jest niedopuszczanie do rządzenia osób o wysokim pozytywnym potencjale, wybitnych*, ich powszechne zmilczanie przez media, które jednocześnie eksponują, promują, wspierają, popierają przekupujących ich pieniędzmi, stanowiskami, destruktorów.
*W przeszłości, a w wielu państwach jeszcze i teraz są więzieni, mordowani. A w zaawansowanej demokracji nawet, zdegenerowane/nierozumne/zmanipulowane/nieświadome, masy są im przeciwne...
 
 
„Kiedy prawo jest w konflikcie ze sprawiedliwością, wypowiedzenie posłuszeństwa prawu staje się obywatelskim obowiązkiem.”
 
01.05.2010 r.
KONIEC wszechstronnej selekcji negatywnej, tworzenia problemów, zastępowania ich innymi, postępowania absurdalnego, na odwrót; szkodzenia, pogrążania, realizowania zagłady; UTOPII/POSTULUJĘ WPROWADZENIE RACJONALNEGO USTROJU SPOŁECZNO-POLITYCZNO-GOSPODARCZEGO
Trzecie podejście: 01.05.2012 r. o godz. 12.00 pod Sejmem (na ul. Wiejskiej)
 
Musimy osiągnąć normalność na świecie (nie ma innej alternatywy/nie ma większego obowiązku dla świadomych istot. Nie ma innego celu dla mojego istnienia)!!!
System, w którym podejmuje się decyzje niepodważalne: logiczne, dogłębnie, a więc rzeczywiście, etyczne, czyli także dalekowzroczne, a więc po całościowej analizie, takim wnioskowaniu, tego wykazaniu jest NIEPODWAŻALNY!
 
Na czym polega realizowanie założeń racjonalnego ustroju/co to jest konstruktywna dyktatura (czyli przeciwieństwo obecnej: destrukcyjnej - opierającej się na rządach finansistów, bankierów, fabrykantów, kooperujących z nimi polityków, w tym z pomocą przekupionych, podporządkowanych, opanowanych przez nich mediów; niszczycielskich, pogrążających, wszechstronnych destruktorów).
W skrócie:otóż w takim systemie nie wolno szkodzić, niszczyć, degenerować, pogrążać przyrody, środowiska, zasobów, ludzi, w tym przyszłych pokoleń, realizować utopii, a wręcz przeciwnie - wolno dokonywać wyłącznie pozytywnych inwestycji, a więc trzeba postępować, działać JEDYNIE konstruktywnie, czyli osiągać pozytywne cele, w tym, wszechstronnie, doskonalić nasz gatunek, a więc sytuacja na Ziemi ma być, wszechstronnie, coraz lepsza!
 
 
Wszystkie rządy muszą borykać się z powracającym problemem: władza zawsze przyciąga osobowości patologiczne. To nie sama władza deprawuje, lecz stanowi magnes dla podatnych na deprawację. Tacy ludzie mają skłonności do upajania się przemocą. Szybko staje się ona ich nałogiem.
 
 
Polacy muszą przejąć kontrolę nad środkami masowego przekazu, zanim zaczną walczyć o władzę polityczną nad Polską. Bez tego skuteczna walka nie jest możliwa. Trzeba to zrozumieć, jak też i to, że do walki potrzeba mężczyzn.
 
WYBRANE KOMENTARZE:
 
Kluczem jest władza w Polsce.
Mając stery rządzenia wpływamy na pracę mediów, policji, służb, etc.
Dlatego celem pierwszym i nadrzędnym jest wygranie wyborów, innej drogi nie ma. Wyjścia alternatywne kończą się źle, jak widać po wczorajszym marszu. Organizujmy struktury ogólnopolskie, czas nagli.
Bibrus 12.11.2011 13:57:24
[Wygranie wyborów jest nierealne, m.in. z powodu opanowanych mediów przez dotychczas rządzących destruktorów (P. życzy sobie „zostać”: faszystą czy komunistą, a może anarchistą, oszołomem, aferzystą, czubem, agentem, itd... A może jakiś wypadeczek: własny bądź kogoś z rodziny... Oczywiście może też być samobójstwo, jak ktoś woli... Wstawiano by tam prowokatorów, organizowano afery, każdy będzie chciał, by realizowano jego jedynie słuszną utopię, a więc nie byłoby zgody, jedności. Itd.)! – red.]
 
Odwrotnie.
Najpierw władza, a potem wybory!!!
Tylko Władza Narodu da gwarancję uczciwych wyborów.
Krzysztof Cierpisz 12.11.2011 14:11:28
[Otóż to! – red.]
 
Do czynu!
Trzeba zacząć powoływać narodowe organizacje ocalenia państwa i ochrony społeczeństwa przed dalszym zagrożeniem.
 
Tak czy owak, należy zrobić wszystko, aby przystąpić do czynu. 30 lat gadania po próżnicy wystarczy. Do czynu!
Naród musi powstać i zacząć zakładać własne porządki, trzeba być przygotowanym na użycie siły. Im szybciej tym lepiej – mniejsze straty
Krzysztof Cierpisz 12.11.2011 14:23:12
[Pierwsze konstruktywne działanie siłowe: na początek - celem zakończenia ogłupiania, propagandy, intelektualnego pogrążania widzów/społeczeństwa/obywateli/Polaków, za to by ich uświadamiać, zyskać ich świadome, uzasadnione, odpowiedzialne poparcie - trzeba odzyskać dla społeczeństwa telewizję publiczną, którą utrzymujemy z naszych pieniędzy, i której misją winno być służenie społeczeństwu (a nie na jego szkodę)! W tym celu trzeba ogłosić zgromadzenie ludowe/narodowe, podczas którego należy wyłonić skład ludowego zarządu TVP. Po siłowym odzyskaniu siedziby TVP, należy obsadzić stanowiska wybranymi, kompetentnymi ludźmi, poinformować Polaków o zaistniałej sytuacji, wyższej konieczności takich działań, ogłosić, iż TVP jest od teraz niezależną, misyjną stacją służącą społeczeństwu, interesom państwa polskiego, że będą emitowane rzetelne materiały, że nowy zarząd, pracownicy są otwarci na konstruktywną współpracę, pozytywne inicjatywy, w tym takie tematy, materiały, «zapraszamy do współpracy», i wyemitować materiały o rzeczywistej sytuacji w naszym kraju, stanie naszego państwa, w tym kto, jak i do czego doprowadził, oraz przedstawić konstruktywne, a z zmilczane dotychczas alternatywy. Czyli najpierw trzeba te materiały przygotować. – red.]
 
 
www.o2.pl / www.sfora.pl | Poniedziałek 21.11.2011, 13:51
WŁOSI CHCĄ POZWAĆ BERLUSCONIEGO. ZA ZRUJNOWANIE KRAJU
Już zbierają podpisy.
Berlusconi nie zrobił nic, by zapobiec kryzysowi we Włoszech. Co więcej, jeszcze go pogłębił doprowadzając kraj i finanse obywateli do ruiny. Dlatego powinien za to stanąć przed sądem - twierdzą pomysłodawcy zbiorowego pozwu przeciwko byłemu premierowi Włoch.
Na ten pomysł wpadli dziennikarze Radia Popolare z Mediolanu. Redakcja już zebrała pod wnioskiem pięć tys. podpisów. Akcję popierają również lewicowy dziennik "Il fatto quotidiano" oraz czasopismo "Valori".
Rząd Berlusconiego podjął masę fatalnych decyzji. Przez samo tylko zlikwidowanie podatku od nieruchomości w 2008 roku włoski budżet traci rocznie 3,5 miliarda euro - mówi redaktor naczelny "Valori" Andrea di Stefano.
Petycja podpisana przez mediolańczyków trafi teraz do Najwyższej Izby Kontroli, która ma we Włoszech status sądu. Jeśli Izba pozytywnie zaopiniuje wniosek, zostanie on skierowany do sądu cywilnego. | BB
 
www.onet.pl |17.11.2011 r., 01:33 RZ / PAP
KUWEJT: OPOZYCJA DOMAGA SIĘ DYMISJI PREMIERA
Tysiące demonstrantów wtargnęło do budynku parlamentu Kuwejtu po tym jak policja rozproszyła wiec, którego uczestnicy domagali się dymisji premiera - poinformowały źródła opozycyjne. Wznoszono również hasła domagające się rozwiązania parlamentu.
Demonstranci wtargnęli na salę obrad, gdzie odśpiewali hymn narodowy, po czym opuścili budynek.
Wcześniej policja zaatakowała uczestników wiecu zwołanym na apel opozycji przed parlamentem, na którym domagano się ustąpienia premiera szejka Nasira Muhammada as-Sabaha. Policja uniemożliwiła demonstrantom przemarsz pod siedzibę szefa rządu. Według świadków, 5 osób zostało rannych.
Opozycja domaga się ustąpienia premiera i rozwiązania parlamentu, po ujawnieniu przez media afery korupcyjnej. Prorządowi deputowani mieli otrzymać łapówki sięgające setek milionów dolarów.
Od marca br. w Kuwejcie dochodzi do powtarzających się i coraz silniejszych protestów opozycji.
71-letni szejk Nasir Muhammad as-Sabah objął stanowisko premiera w lutym 2006 r. Opozycja trzykrotnie wnosiła wobec niego w parlamencie wniosek o wotum nieufności, ale za każdym razem był on odrzucany. | Autor: RZ Źródła: PAP
 
 www.nowyekran.net / http://poloniae.nowyekran.net/post/42722,amnesty-international-wezwala-kraje-afrykanskie-do-aresztowania-bylego-prezydenta-usa-george-a-w-busha | 03.12.2011 | Gawronski Info
Gawronski Rafzen - Wielokrotnie atakowany, więziony, szykanowany, prześladowany, dyskryminowany i pomawiany za to, że jestem Polakiem w Polsce. Publikacje utajniane; salon24 lub portale z publikacjami atakowane przez urzędowych hakerów: RadioPomost, AferyPrawa, Wordp
AMNESTY INTERNATIONAL WEZWAŁA KRAJE AFRYKAŃSKIE DO ARESZTOWANIA BYŁEGO PREZYDENTA USA GEORGE'A W. BUSHA.
Według zespołu prawa międzynarodowego, afrykańskie kraje mają obowiązek aresztować G. Busha.
Amnesty International wezwała kraje afrykańskie do aresztowania byłego prezydenta Stanów Zjednoczonych George W. Bush podczas jego wizyty na kontynencie w tym miesiącu.
"Prawo międzynarodowe wymaga, aby nie było bezpiecznej przystani dla osób odpowiedzialnych za tortury. Etiopia, Tanzania i Zambia muszą wykorzystać tę okazję do wypełnienia swoich zobowiązań i zakończyć okres bezkarności George W. Busha, który do tej pory cieszył się z niej"-oświadczył starszy doradca prawny dla Amnesty International, Matt Pollard.
Według zespołu prawa międzynarodowego, afrykańskie kraje mają obowiązek aresztować Busha i oddać wymiarowi sprawiedliwości za rolę w zbrodniach wojennych, wg. Reuters.
Pobyt Busha w Afryce ma na celu podnoszenie świadomości na temat raka szyjki macicy i piersi, a także HIV / AIDS.
W zeszłym miesiącu, Kuala Lumpur War Trybunał Karny uznał G. Busha i byłego premiera Wielkiej Brytanii Tony Blaira za winnych popełnienia zbrodni przeciwko ludzkości podczas wojny w Iraku.
Na początku tego roku, Bush odwołał podróż do Szwajcarii z powodu obawy przed aresztowaniem w związku z domniemaniem torturowania więźniów przetrzymywanych w zagranicznych bazach wojskowych, także na terenie Polski.
Prezydent od 2001 do 2009, Bush zezwolił na korzystanie z waterboarding, jak również innych technik przesłuchań, które są uważane za tortury przez organizacje praw człowieka. | www.rafzen.wordpress.com
 
 
 
Żółwiowisko
Chłodny Żółw - "Politycy są jak krowy. Bez naszej troskliwej opieki zawsze wlezą w szkodę".
 
Z ZARDZEWIAŁEJ PUSZKI ZBUDOWAŁA CZOŁG I... OBALIŁA DYKTATURĘ
Dziennikarze, którzy marzą o karierze muszą być jak brzytwa. Bo i konkurencja jest bardzo ostra.
Tysiące ambitnych, gotowych na wszystko intelektualnych gigantów każdego dnia rywalizuje o względy właścicieli medialnego świata. Komu uda się wyprodukować najgłupszy artykuł, komentarz, analizę... Ten ma szansę by zyskać przychylność władców, pieniądze, sławę, a może i tytuł "Dziennikarza Roku".
 
Mimo, że nowy rok rozpoczął się kilka dni temu, dla mnie konkurs na "Dziennikarzy Roku" jest już rozstrzygnięty. Nikt nie przeskoczy dwójki dziennikarzy piszących na "Onecie" o "Arabskiej Wiośnie, gdzie za pomocą nowoczesnych technologii i mediów społecznościowych ludzie domagali się zmian w swoich krajach i często udało im się to osiągnąć".
 
Kto obalił rządy dyktatorów w Egipcie, Libii, Tunezji, Syrii? Kto je obala w Iranie? Nie, nie... Pudło! Okazuje się, ze swojej ręki do klęski Kaddaffiego i jego kumpli nie przyłożyli ani Amerykanie, ani Brukselczycy, ani bankierzy, ani Mossad, ani nawet przekupieni przez wszystkich wymienionych wcześniej, "nawróceni na demokrację" ministrowie i generałowie, którzy przez lata wiernie służyli dyktatorom. No to kto?
 
No... w Egipcie na przykład 26-letnia Asmaa Mahfouz. Co prawda dziennikarze nie potwierdzili plotek jakoby Asmaa, z zardzewiałej puszki zbudowała czołg, z którego później miała by, niczym Aurora ostrzelać Mubaraka dając sygnał do ataku... Ale i tak, jak piszą dziennikarze, to właśnie Asmaa zmiażdżyła egipskie imperium. I to w 4 minuty!
 
Wstrząsające szczegóły tej operacji poniżej...
 
"18 stycznia 2011 roku Asmaa, za pomocą ponad 4-minutowego nagrania, zamieszczonego na blogu, zmieniła egipską rzeczywistość. Apelowała o udział w demonstracji przeciw reżimowi - przekonywała, że kobiety również powinny wziąć sprawy w swoje ręce, a mężczyźni dopiero wtedy wykażą się honorem i męskością, gdy odważą się, wspólnie z nią, powiedzieć Mubarakowi "Nie!".
 
Na protest wyznaczyła datę 25 stycznia. Prosiła, by na kairskim placu Tahrir, punktualnie o godz. 14, wszyscy unieśli w górę egipską flagę. Nie zawiedli. - Wszyscy wokół mnie się zatrzymali, pojawił się las flag. Myślałam, że śnię – mówiła później. Była na placu każdego dnia i każdej nocy. Grożono jej śmiercią, rozsiewano plotki, że chce negocjować z dyktatorem lub że jest agentką Izraela. Rodzina błagała, by Asmaa zrezygnowała, ale studentka zdecydowanie odmówiła. 11 lutego 2010 roku prezydent Egiptu ustąpił, a dziś odpowiada za zbrodnie przed sądem".
 
I co na to powiedzą wielbiciele talentu Tomasza Lisa, czy Moniki Olejnik? Kto da więcej?
 
 
 
ISLANDZKA LEKCJA DLA CAŁEGO ŚWIATA
Islandczycy sprawili, że rząd, który aprobował pod dyktando światowej finansjery, by zubożyć islandzki naród zgodnie ze scenariuszem aktualnie "przerabianym" przez Grecję, podał się w komplecie do dymisji!
Główne banki w Islandii zostały znacjonalizowane i mieszkańcy zdecydowali jednogłośnie zadeklarować niewypłacalność długu, który został zaciągnięty przez prywatne banki w Wielkiej Brytanii i Holandii.
Doprowadzono też do powołania Zgromadzenia Narodowego w celu ponownego spisania konstytucji. I to wszystko w pokojowy sposób. To prawdziwa rewolucja przeciw władzy, która doprowadziła Islandię do aktualnego załamania.
 
Na pewno zastanawiacie się, dlaczego te wydarzenia nie zostały szeroko nagłośnione? Odpowiedź na to pytanie prowadzi do kolejnego pytania. Co by się stało, gdyby reszta europejskich narodów wzięła przykład z Islandii?
 
Oto krótka chronologia faktów:
Wrzesień 2008 roku: nacjonalizacja najważniejszego banku w Islandii, Glitnir Banku, w wyniku czego giełda zawiesza swoje działanie i zostaje ogłoszone bankructwo kraju.
 
Styczeń 2009 roku: protesty mieszkańców przed parlamentem powodują dymisję premiera Geira Haarde oraz całego socjaldemokratycznego rządu, a następnie przedterminowe wybory.
 
Sytuacja ekonomiczna wciąż jest zła i parlament przedstawia ustawę, która ma prywatnym długiem prywatnych banków (wobec brytyjskich i holenderskich banków) wynoszącym 3,5 miliarda euro obarczyć islandzkie rodziny na 15 lat ze stopą procentową 5,5 procent.
W odpowiedzi na to następuje drugi etap pokojowej rewolucji:
Początek 2010 roku: mieszkańcy zajmują ponownie place i ulice, żądając ogłoszenia referendum w powyższej sprawie.
Luty 2010 roku: prezydent Olafur Grimsson wetuje proponowaną przez parlament ustawę i ogłasza ogólnonarodowe referendum, w którym 93 procent głosujących opowiada się za niespłacaniem tego długu.
 
W międzyczasie rząd zarządził sądowe dochodzenia mające ustalić winnych doprowadzenia do zaistniałego kryzysu. Zostają wydane pierwsze nakazy aresztowania bankowców, którzy przezornie odpowiednio wcześniej uciekli z Islandii.
 
W tym kryzysowym momencie zostaje powołane zgromadzenie mające spisać nową konstytucję uwzględniającą nauki z dopiero co "przerobionej lekcji". W tym celu zostaje wybranych 25 obywateli wolnych od przynależności partyjnej spośród 522, którzy stawili się na głosowanie (kryterium wyboru tej "25" - poza nieposiadaniem żadnej książeczki partyjnej - była pełnoletniość oraz przedstawienie 30 podpisów popierających ich osobę). Ta nowa rada konstytucyjna rozpoczęła w lutym pracę, która ma się zakończyć przedstawieniem i poddaniem pod głosowanie w najbliższych wyborach przygotowanej przez nią "Magna Carty".
 
Czy ktoś słyszał o tym wszystkim w europejskich środkach przekazu? Czy widzieliśmy, choćby jedno zdjęcie z tych wydarzeń w którymkolwiek programie telewizyjnym? Oczywiście - NIE!
 
W ten oto sposób Islandczycy dali lekcję bezpośredniej demokracji oraz niezależności narodowej i monetarnej całej Europie. pokojowo sprzeciwiając się Systemowi.. Minimum tego, co możemy zrobić, to mieć świadomość tego, co się stało, i uczynić z tego "legendę" przekazywaną z ust do ust. Póki co wciąż mamy możliwość obejścia manipulacji medialno-informacyjnej służącej interesom ekonomicznym banków i wielkich ponadnarodowych korporacji. Nie straćmy tej szansy i informujmy o tym innych, aby w przyszłości móc podjąć podobne działania, jeśli zajdzie taka potrzeba.
 
Źródło: Na podstawie artykułu Marco Pali "Storie di ordinaria rivoluzione."
 
 
 
 
 
Powszechnie niezrozumiałe OCZYWISTOŚCI.
To, co przynosi szkody, przyczynia się do zła jest - co oczywiste dla osób o normalnie pracującym umyśle - złe. To, co przynosi korzyści, przyczynia się do dobra jest - co oczywiste dla osób o normalnie pracującym umyśle - dobre.
Wniosek: skoro jest powszechnie i pod każdym względem nienormalnie, źle, tzn. że postępuje się nienormalnie, źle, w tym nazywa sprawy na odwrót.
PS
Przeludnienie oznacza PRZELUDNIENIE, osoby nieużyteczne są NIEUŻYTECZNE (przewlekle chore, upośledzone, zniedołężniałe), a zatem co najmniej biernie szkodliwe, bo za każdą sekundę ich egzystencji płaci się m.in. pieniędzmi/długami, zdrowiem, rabunkiem, niszczeniem surowców i innych zasobów, w tym ich skażaniem, życiem ludzkim, zagładą przyrody!!! A przecież są jeszcze osobniki czynnie szkodliwe. A mimo to, i jedni i drudzy są utrzymywani przez społeczeństwo kosztem wszystkich, wszystkiego...!!! Skoro ich usunięcie przyniesie same korzyści, tzn. że JEST TO DOBRE (nie odwrotnie)!
 
 
Pozytywna inwestycja przyniesie pozytywne efekty, a negatywna negatywne (jakie mamy efekty, takich dokonano inwestycji...).
PODSTAWOWĄ SPRAWĄ JEST WŁAŚCIWA INWESTYCJA, RESZTA TO EFEKT POZYTYWNEJ LAWINY.
Masy są takie, jakimi je, bezpośrednio, pośrednio, ukształtowano. Ludzie świadomi są tacy, jakimi ich ukształtowali ludzie świadomi. Ludzie wybitni są tacy, jaki sami się ukształtowali.
Kluczową przyczyną niepowodzeń w konstruktywizmie jest nie branie w nim udziału...
Za to do destrukcji jest zawsze więcej chętnych niż potrzeba!
(Piszę o tym od 2000 r., i robię to na wiele sposobów, bezskutecznie (na moim przykładzie: wpłaty w ciągu tylu lat mojej pracy wyniosły (w 8. roku): 100 zł, wsparcie medialne = 0, chęć współpracy z czyjekolwiek, w tym polityków, biznesmenów, mediów, strony = 0...))
Dlaczego jest od zawsze, wszechstronnie źle?Dlatego, że nie ma jak być, nie opłaca się być konstruktywnym.../dlatego, że opłaca się być osobą destrukcyjną (...)/czyli dlatego, że, od zawsze, wszechstronnie, jest na odwrót (...)...
Co zrobić, by było normalnie, coraz lepiej, dobrze?Wspieraj, w tym finansowo, umożliwiaj im działanie, zachęcaj, nagradzaj (a nie uniemożliwiaj, zniechęcaj, odstraszaj) tych, którzy potrafią to zrealizować, a zniechęcaj, karz za szkodzenie osobników, którzy doprowadzili, i to kontynuują, do złej sytuacji (więc nie postępuj absurdalnie, na odwrót, utopijnie)!
Działania mają być nie populistyczne, krótkowzroczne, utopijne, tylko całościowo przeanalizowane, przygotowane, racjonalne, skuteczne!
PS
Proszę odstawić trującą telewizję, radio i sekciarzy. A w tego mse stosować zdrową, pozytywnie kształtującą, konstruktywną alternatywę:
 
POŻYTECZNA, NIEEKSPLOATUJĄCA PRACA, SYSTEM BEZPIENIĘŻNY
 
 
 www.nowyekran.net / http://swiatmediow.nowyekran.net/post/29714,jak-olac-mainstreamowe-media | 10.10.2011 12:10
W Polsce telewizora nie ma już 700 tys. domostw[/b] - informuje Rzeczpospolita powołując się na badania TGI  przeprowadzane przez MillwardBrown SMG/KRC. Osoby te nie posiadają telewizora świadomie bądź, jeśli posiadają - nie włączają. Inna firma badająca oglądalność stacji telewizyjnych - Nielsen Audience Measurement - podaje, że w Polsce już 3,4 proc. z 14 mln gospodarstw domowych nie posiada odbiorników telewizyjnych.

Jedną z przyczyn jest [b]upowszechniający się dostęp do szybkiego internetui coraz większe przyzwyczajenie Polaków do tego medium. Badani stwierdzają m.in., że w sieci szybciej znajdują informacje które szukają, zamiast czekać aż wyemituje je telewizja (m.in. prognozę pogody). Druga grupę stanowią osoby, które [b]nie chcą by telewizja dyktowała im co mają oglądać[/b] w wolnym czasie.
 
[A tak przy okazji. Kilka razy odsłuchiwałem z internetu nagranie jakiegoś programu TV, i za każdym razem słychać coś takiego:”…yyy ta sytuacja yyyy w końcu musi yyy się yyy wyjaśnić yyy W którymś momencie yyy dało się odczuć yyy że atmosfera yyy…” Jak czegoś takiego można słuchać? Kto zatrudnia takich ludzi do prowadzenia programów?! – red.]
 
 
 
 
 
JAKBY KTOŚ POKŁADAŁ JAKĄKOLWIEK W KIMKOLWIEK - POZA MNĄ - NADZIEJĘ...
Wysłałem tą propozycję m.in. niemal wszystkim mieniących się mianem niezależnych portali redakcjom.
0 (poza jedną zdawkową) odpowiedzi (tak samo ma się sytuacja, z tym, że im wysyłałem materiały, propozycje wielokrotnie przez wiele lat, z kilkunastoma redakcjami związanych z tematyką pism, portali (Wprost, Polityka, Newsweek, Angora, itd., Wp.pl, Interia.pl, Onet.pl, O2.pl, itd.) i setkami posłów kilku kadencji)...
Ze strony czytelników/Polaków/obywateli, współmieszkańców Ziemi 0 jakiegokolwiek (poza jedną 100 zł wpłatą) wsparcia od 2000 r...


Warszawa 30.09.2011 r.

Połączone siły celem AKTYWNEJ, samodzielnej, KONSTRUKTYWNEJ działalności/zdelegalizowanie destruktorów /sformowanie racjonalnego rządu?

DO:

www.lepszapolska.com
www.netysci.mixxt.pl
www.demokracjabezposrednia.pl
www.projektpi.pl
www.ndpk.pl

www.ruchwig.pl
www.polskawalczaca.com
www.solidarni2010.pl
www.nowyekran.net
www.obywateledosenatu.pl

www.rossakiewicz.pl/demokracja/w_strone_DF.html
http://freepl.info/
http://www.panstwo.net/
www.gazetapolska.pl
www.niezalezna.pl


[A dalej przedstawiłem materiały, zamieściłem linki do moich portali, plików z materiałami.]
 
 
Tak, jak jest DIAMETRALNA różnica między:
- tzw. leczeniem (by krótkowzrocznie, egoistycznie, destrukcyjnie na tym zarabiać, dzięki temu robić karierę, prosperować, i jeszcze uchodzić za eksperta, fachowca, dobroczyńcę) a wyleczeniem,
- zajmowaniem się rozwiązywaniem (by krótkowzrocznie, egoistycznie, destrukcyjnie na tym zarabiać, dzięki temu robić karierę, prosperować, i jeszcze uchodzić za eksperta, fachowca, dobroczyńcę) a rozwiązaniem problemów, ich zapobieganiu,
tak jest DIAMETRALNA różnica między zajmowaniem się obalaniem (by krótkowzrocznie, egoistycznie, destrukcyjnie na tym zarabiać, dzięki temu robić karierę, prosperować, i jeszcze uchodzić za eksperta, fachowca, dobroczyńcę), a OBALENIEM destrukcyjnej dyktatury. Ale i w tym wypadku będzie DIAMETRALNA różnica między zastąpieniem jej kolejną utopią, a rządami ludzi POZYTYWNIE wyselekcjowanymi pod względem ODPOWIEDNIEGO, najwyższego potencjału, którzy podejmują decyzje po całościowej, w tym dalekowzrocznej, a więc i dogłębnie, a więc rzeczywiście, etycznej analizie, a działania przeprowadzają po całościowym przygotowaniu.
Tacy ludzie przyciągaliby też osoby wybitne, a dyskwalifikowali osobniki destrukcyjne (stąd są temu przeciwni – więc by dalej prosperować wpajają swoi ofiarom, że czynią dla nich dobrze (więc temu przeciwni chcą dla ludu źle...), że są najkompetentniejsi, postępują jedynie słusznie, że nie ma lepszych rozwiązań, lepszego systemu...).
PS
Długi prywatne, firm, państwowe rosną? Rosną!
Ceny rosną? Rosną!
Bieda rośnie? Rośnie!
Majątki bogaczy rosną? Rosną!
Zarobki parlamentarzystów rosną? Rosną!
Zawartość CO2 w atmosferze rośnie? Rośnie!
Globalna temperatura rośnie? Rośnie!
Liczba wyciętych lasów rośnie? Rośnie!
Liczba i siła huraganów rośnie? Rośnie!
Liczba i natężenie susz rośnie? Rośnie!
Pustynnienie gleby rośnie? Rośnie!
Liczba topniejących lodowców rośnie? Rośnie!
Poziom wody w akwenach morskich rośnie? Rośnie!
Koszty zmian klimatycznych rosą? Rosną!
Liczba ludzi rośnie? Rośnie!
Liczba śmieci rośnie? Rośnie!
Zanieczyszczenie, degradacja środowiska rośnie? Rośnie!
Liczba głodujących i umierających ludzi rośnie? Rośnie!
Liczba zarażonych rośnie? Rośnie!
Ilość chorób rośnie? Rośnie!
Liczba chorych rośnie? Rośnie!
Coraz bardziej chora i głupia młodzież rośnie? Rośnie!
Degeneracja naszego gatunku rośnie? Rośnie!
Liczba m.in. samochodowych wypadków i ich śmiertelnych i kalekich ofiar rośnie? Rośnie!
Liczba emerytów i rencistów rośnie? Rośnie!
Wydatki na emerytów i rencistów rosną? Rosną!
Wydatki na urzędników rosną? Rosną!
Wyczerpywanie surowców rośnie? Rośnie!
Ilość reklam rośnie? Rośnie!
Zagłada życia rośnie? Rośnie!
Ilość problemów i problemy rosną? Rosną!!
WSZYSTKO ROŚNIE!!!
 
No to jakie wnioski?!
 
 
Masy nie rozróżniają co to jest rzeczywiste dobro, a co to jest powszechny, naśladowany, wpojony pogląd na dany temat, że np. jest to dobre...
Jaki sens ma dyskutowanie, wystawianie się na jej oddziaływanie, z osobą, które niewiele bądź nic nie rozumie, i nie docierają do niej proekonomiczne, proekologiczne, prozdrowotne, progatunkowe; dogłębnie, a więc rzeczywiście, etyczne, czyli całościowo przemyślane, przeanalizowane, w tym dalekowzroczne, argumenty... Z osobnikami, które myślą, postępują na odwrót, i domagają się tego od innych...
PODSTAWOWYM PROBLEMEM W KOMUNIKACJI MIĘDZY TZW. MASAMI A OSOBAMI WYBITNYMI jest to, że masy kierują się emocjami, a osoby wybitne racjonalnym rozumowaniem. A więc masy m.in. krótkowzrocznym egoizmem, a osoby wybitne całościowym, w tym dalekowzrocznym, analizowaniem, planowaniem, co jest, dla większości niezrozumiałą, niepojętą abstrakcją. Masy kierują się wiarą m.in. w powszechne oceny, osądy, w przekaz medialny, w polityków, w specjalistów od religijności (i zawsze mają rację (nie uczą na błędach*)...). Osoby wybitne kierują się naukową, rzetelną wiedzą, posługują się analityczną dedukcją, polegają na sprawdzaniu informacji (a mimo to zakładają, że czasami mogą zostać wprowadzeni w błąd, mogą się mylić).
* Wyciągają powierzchowne wnioski. Jeśli np. przegrają pieniądze w kasynie, to uznają, że grali nie w to, co powinni, mieli „zły” dzień, a nie, że granie daje skrajnie mało prawdopodobną szansę zarabiania pieniędzy, za to b. prawdopodobne jest stracenie pieniędzy. Jeśli są pogrążani przez kolejne ekipy polityków, to uznają, że trzeba zagłosować na innych z tego grona, a nie, że wadliwy jest cały system, a w tego efekcie i jego beneficjenci. A zatem należy wprowadzić rozwiązania zapobiegające szkodzeniu, a stymulujące konstruktywizm. Itp.
 
SŁOWA-KLUCZE DO KIEROWANIA...
Osoba o okaleczonej proreligijnie psychice, tak wypaczonym umyśle zwróci taką, pozytywną/negatywną, uwagę jak jej zakodowano na słowa-klucze do ich psychiki-umysłów, np.: „w Chrystusie, dzieciątko, męki pańskie, krwawiące serce Chrystusa, katolicka, jedyna, prawda, prawdziwy Polak, patriota to katolik, modliłem/am się, obrona krzyża, JPII”, „szatan, zło, ateizm, pustka, walka z Kościołem, wiarą, krzyżem, antypolskość”.
 
Osoba o wpojonym konsumpcjonizmie, zwróci pozytywną uwagę na teksty, gdzie będzie się zachęcać do jak największego i jak najszybszego rabowania i przerabiania surowców i innych zasobów na śmieci (skazania, trucia, niszczenia, wydatków/zadłużania). A negatywną uwagę na stanowiących zagrożenie dla takiego postępowania.
 
Więc wystarczy odpowiednia kombinacja słów, a kieruje się takimi osobami jak... baranami.
 
 
O TZW. RELIGIJNOŚCI...
Aby umysł pracował prawidłowo, to musi otrzymywać, w sposób normalny, odpowiednie informacje. A by się rozwijać, to dodatkowo wartościowe nowe informacje (m.in. działalność religijna nie spełnia żadnego z tych warunków, czego objawem jest m.in. akceptacja dowolnie złej rzeczywistości, bo taka jest wola bóstwa... I czekanie na pozytywne zmiany, które mają nastąpić, oczywiście, za sprawą bóstwa… A w tym celu trzeba się modlić, poddawać oddziaływaniu, wspierać organizacje religijne, i wciągać w to następnych... I tak od tysięcy lat ofiary religijności pokornie godzą się z rzeczywistością, czekają na działania bóstwa, i uczą tego innych... M.in. dlatego psychopaci i debile popierają organizacje religijne, religijność i używają sobie, dzięki temu, w najlepsze...).
PS
Stan osób proreligijnie okaleczonych można przyrównać do stanu osoby, która została wciągnięta do dołu przez inną osobę, także tam wciągniętą, a następnie po przejściu prania mózgu, że tylko siedzenie w dole, jego pogłębianie i wciąganie do niego następnych jest jedynie słuszne, a że nim głębiej, to tym trudniej się wydostać i tym ciemniej, to tym lepiej...
 
Niemal każde zdanie na temat religii wypowiedziane przez jej ofiary to absurd, nonsens, sprzeczność z jej założeniami.
Religijność jest także wymówką od aktywności, odpowiedzialności za siebie, innych (osoby świadomie czy nieświadomie destrukcyjne, psychopatyczne czują się i są przez takie osoby traktowane, jako usprawiedliwione za swoją bierność, a za proreligijną i w imię religijności destrukcję postrzegane są pozytywnie...).
Religijność jest także pretekstem do dzielenia ludzi, nie ze względu na ich obiektywną wartość, pozytywny wkład, potencjał, tylko według stopnia proreligijnego wypaczenia swojej psychiki, takiego stanu umysłu, tzn., nim ktoś jest w gorszym stanie, a więc nie jest zdolny do konstruktywnej działalności, za to nim bardziej jest proreligijnie i w imię religijności destrukcyjny, to tym pozytywniej jest postrzegany i traktowany...

Celem racjonalistów jest konstruktywizm. Jeśli religijność, Kościół katolicki zapewniałyby konstruktywność, to dzięki temu, wspólnie realizowalibyśmy pozytywne cele. Ponieważ religijność, Kościół katolicki niosą destrukcję, to staramy się zminimalizować ten negatywny wpływ. My się, innych bronimy przed działalnością kleru, to on walczy z wiedzą, nauką, niszczy potencjał ludzi, uzależnia, wyzyskuje, pogrąża! My wręcz przeciwnie.

Pamiętajcie: Antyklerykalizm to obrona - WALKA - przed-, z KLERYKALIZMEM, czyli zawłaszczaniem państwa, podporządkowywaniem społeczeństwa, jego kosztem, dla własnych (i pomocnych w tym celu klerykałów) korzyści!

Religijność instytucjonalna jest sprzeczna z Biblią, tym co głosił Jezus. Więc obowiązkiem prawdziwie wierzącego chrześcijanina jest demistyfikacja tej antybiblijnej organizacji, przed nią ostrzeganie, pomaganie jej ofiarom poprzez ich uświadamianie, bo ich stan, prosperita kleru wynika z niewiedzy ich ofiar, bezwzględności beneficjentów klerykalizmu, czyli kleru i ich pomagierów.

Chrystus: „Nie miejcie w trzosach swoich złota ani srebra, ani miedzi. Ani torby podróżnej, ani dwu sukien, ani sandałów, ani laski.” Itp... Jego ideałem była religijność wewnętrzna, obywająca się bez pośrednictwa instytucji i hierarchii kapłańskiej.

A co do „walki z Bogiem”. To jeszcze gorzej jak walczyć zapałką ze słońcem. Więc proszę się o swoje bóstwo nie obawiać... (oczywiście w religijnej konwencji)
Podobnie ma się sytuacja z walką z wiarą, Kościołem, krzyżem – co to, wszechwiedzące, wszechmocne, nieomylne bóstwo nie potrafiłoby, gdyby chciało, obronić >„”< swojej wiary, swojego Kościoła, krzyża. A skoro nie broni (a przecież podobno codziennie każe, nagradza tysiące ludzi), to oznacza, że to nie ma z nim nic wspólnego. Więc jakim prawem się mu sprzeciwiają omylni ludzie (co to, lepiej od niego wiedzą co należy robić/codziennie przekonują o jego działalności, wszechwiedzy, wszechmocy, nieomylności, zawierzają mu wszystko, a tu taka sprzeczność)...
 
Więc jakby nie patrzeć, racjonalnie czy religijnie, nie ma powodów do obaw.

Itd., itp., itp., itd...
 
Co do emocjonalnej krytyki racjonalizmu, konstruktywnych inicjatyw, takiej stygmatyzacji osób konstruktywnych, promowania religijności, zachęcania do modlenia się, itp. To za część tej destrukcji odpowiadają naganiacze, za profity, zawodowi destruktorzy odwodzący od analizowania ważnych dla Polaków spraw, działań na rzecz Narodu, konstruktywizmu, wynajdujący zajęcia dla swych ofiar (np. by się zajmowali obroną wiary, Kościoła, krzyża, opłacaniem, popieraniem obdarowywania nieruchomościami, gruntami kleru), osoby niezrównoważone psychicznie, psychopatyczne.
 
 
„Fakty i Mity” nr 13, 05.04.2007 r. BANKIERZY PANA BOGA 
KOŚCIÓŁ UBOGICH
Finanse polskiego kat. Kościoła nie podlegają żadnej kontroli społecznej bądź państwowej i są najpilniej strzeżoną tajemnicą. W państwie demokratycznym jest to absolutnie niedopuszczalne.
Nie sposób ułożyć równania, które pozwalałoby uzyskać w miarę precyzyjny wynik, bo zbyt wielka jest liczba niewiadomych „To setki strumieni pieniężnych, które w jednych miejscach się łączą, a w innych rozgałęziają, tworząc skomplikowaną sieć transferów” – zauważa profesor Michał Pietrzak, wybitny znawca problematyki wyznaniowej.
(...)
Od 1990 r. do chwili obecnej kościelnym osobom prawnym przekazano nieruchomościo łącznej powierzchni 97 tys. 123 ha. Ponadto kościelno-rządowe komisje regulacyjne zwróciły i przekazały na własność nieruchomości, również rolne, o łącznej powierzchni57 tys. 633ha. Wśród tych nieruchomości 701to nieruchomości zabudowane” – ujawnił Sejmowi w kwietniu 2005 r. Tadeusz Matusiak, ówczesny podsekretarz stanu w Ministerstwie  Spraw Wewnętrznych i Administracji.
 
 
Szacuje się, iż równowartość tego, co katolicka organizacja religijna (kor) rocznie wyłudza od państwa - czyli okrężną drogą od nas - sięga 5 mld zł(!), a do tego trzeba dodać bezpośrednie wyłudzenia - od... swoich ofiar - szacowane na ponad 3 mld zł rocznie! GUS podaje , iż 60% (23 mln.) społeczeństwa żyje poniżej minimum socjalnego (z tego 5 mln. w skrajnej nędzy). [Chrystus: „Nie miejcie w trzosach swoich złota ani srebra, ani miedzi. Ani torby podróżnej, ani dwu sukien, ani sandałów, ani laski.” Itp... Jego ideałem była religijność wewnętrzna, obywająca się bez pośrednictwa instytucji i hierarchii kapłańskiej.]
Działalność kor nie ma podstaw w Biblii, a postępowanie państwa wobec tej org. w Konstytucji.
Wielu z państwa zastanawia się: dlaczego członkowie kor nie zaprzestają oszukiwania i wyzyskiwania ludzi. A ilu z was by zrezygnowało – gdyby pewnego (pięknego... ) dnia ludzie zaczęli do was przychodzić, całować po rękach i dawać pieniądze (bo np. ktoś zrobił kawał i dał ogłoszenie, że chronicie przed kosmitami i zapewniacie dobre z nimi układy), policja zadeklarowałaby ochronę, gdyby ktoś wam przeszkadzał w ratowaniu ludzkości???...
Ofiary kor twierdzą , iż pieniądze dają tej org. dobrowolnie... – ależ oczywiście, że tak, podobnie jak inni uzależnieni dobrowolnie... płacą za narkotyki, tn, alkohol!
„To nie oni wam, tylko wy im, jesteście potrzebni”
 
Wzrost pozycji Kościoła i księdza zawsze dowodzi, że będzie nędza (Mikołaj Rej w XVI w.)...
 
 
„Tak mi/nam dopomóż Bóg”...
 
Wiedza drogą do mądrości, mądrość drogą do normalności, normalność drogą do szczęścia.
 
„FAKTY I MITY” nr 47, 29.11.2007 r. LISTY
NIE DOPOMÓGŁ
Kiedy ci, co ostatnio odeszli z wysokich stanowisk państwowych (premier, wiceprzewodniczący, ministrowie, posłowie), składali przysięgę, obejmując te stanowiska, dodawali zdanie: „Tak mi dopomóż Bóg”. Żadnemu z nich Bóg nie pomógł, mimo że chodzili do kościołów, klękali, całowali księży po rękach i przekazywali Kościołowi ogromne państwowe pieniądze. Odeszli szybko i w niesławie. (...)
R.S., Konin
 
[Latali do Watykanu, obradowali w Sejmie w obecności krzyża, modlili się w sejmowej kapliczce, nosili ze sobą biblię, itd. - red.]
 
 
Czy kiedykolwiek, komukolwiek, jakiekolwiek - NAPRAWDĘ - bóstwo w czymkolwiek pomogło... Więc, czy powoływacze mają religijne, moralne, racjonalne prawo, powód do powoływania się na bzdury...; kierowania się nimi...; odwodzić ludzi od samodzielności, myślenia, pełnego działania; konstruktywizmu...; ogłupiać; pogrążać ludzi?!
 
RELIGIJNE OGŁUPIANIE, UZALEŻNIANIE I WYKORZYSTYWANIE (powodujące, że ofiary zawierzają nie własnej inwencji, inwestycjom, przedsiębiorczości, pomysłowości, pracy - własnym siłom - tylko w płacenie org. religijnym, modłom, bóstwom! Generuje to też mnóstwo innych problemów, których pokrótce nie sposób opisać. Niech miarą tego będzie fakt, iż najbiedniejsze i obarczone największą przestępczością kraje, to kraje religijne. Stany Zjednoczone są najbardziej zadłużonym państwem świata (...)).
 
W normalnej sytuacji priorytetem jest wykorzystywanie możliwie jak największego potencjału intelektualnego, twórczego społeczeństwa (czyli m.in. nie podporządkowywanie się organizacjom religijnym, wypaczonym ideologiom, utopiom).
 
 
„FAKTY I MITY” nr 26, 03.07.2008 r.:Z licznych sondaży przeprowadzonych wśród pensjonariuszy zakładów karnych w RParafialnej wynika, że są to w 99,9 procentach katolicy.
[Dziękujemy Ci nieomylny Ojcze Święty, Nauczycielu ludzkości, moralny Autorytecie, duchowy Przywódco itp., itd.; Kościołowi za umoralnianie społeczeństwa; politykom, państwowym urzędnikom itp. za pasienie naszymi pieniędzmi pasterzy; środkom przekazu za szerzenie katolickiej ideologii; itp. (Unia Europejska, Świat, oprócz podziwu, chyba pękają z zazdrości...) – red.]
 
„FAKTY I MITY” nr 25, 06.2008 r. ŻYCIE PO RELIGII
CO DLA IDIOTÓW?
(...) im bardziej człowiek jest inteligentny, tym mniej wierzący. (...) wśród członków elitarnego Royal Society zaledwie 3,5 proc. uczonych wierzy w Boga, podczas gdy brytyjska średnia to 68,5 proc. wierzących. Podobnie jest w USA, gdzie zaledwie 7 proc. członków Amerykańskiej Narodowej Akademii Nauk to ludzie wierzący. (...)
Marek Krak
 
 
* „FAKTY I MITY” nr 15, 19.04.2007 r.: Według sondażu przeprowadzonego przez „Newsweek”, zaledwie 18,6 proc. polskich katolików zna dziesięć przykazań Bożych.
I co z tego? Ważne, że większość daje na tacę i kocha papieża.
 
„FAKTY I MITY” nr 30, 02.08.2007 r.: Na 90 procent katolików tylko ok. 2 procent zna katolickie credo i prawdy własnej wiary.
 
www.o2.pl / www. sfora.pl | 1 źródło Wtorek [28.09.2010, 19:22]
WIERZĄCY NIE MAJĄ POJĘCIA O RELIGII. TO ŚLEPA WIARA
Więcej wiedzą ateiści i agnostycy.
Chcesz się czegoś dowiedzieć o religii, to porozmawiaj z ateistą - taki wniosek wynika z ostatnich badań przeprowadzonych przez Pew Research Center. Luki w wiedzy wśród niektórych wierzących nadają nowe znaczenie terminowi "ślepa wiara" - komentuje latimes.com.
Przykład? Większość ankietowanych protestantów nie potrafiło wskazać Marcina Lutra jako siły napędowej reformacji protestanckiej.
Katolicy? Nie byli lepsi. 4 na 10 nie potrafiło odpowiedzieć na pytania dotyczące jednej z najważniejszych ceremonii podczas mszy: błędnie twierdzili, że chleb i wino symbolizują jedynie ciało i krew Jezusa Chrystusa...
Ateiści i agnostycy z reguły odpowiadali na pytania bezbłędnie...
Skąd ta wiedza na tematy religijne u osób niewierzących lub wątpiących w istnienie Boga?
Amerykańscy ateiści i agnostycy wyrośli w religijnej tradycji, często zrezygnowali z wiary świadomie, po wielu latach badań i dociekań - komentuje wyniki badań Alan Cooperman, dyrektor badań w Pew Research Center.
Dodatkowo, jak twierdzi Cooperman, większość z nich to wykształceni ludzie, którzy uważają, że "wypada wiedzieć".
Co jednak ciekawe, wykształceni ateiści i agnostycy pokonali w wiedzy na temat wiary także wykształconych wierzących... | WB
 
[A odnośnie wiary w demokrację, to podobnie kompetentni są wyborcy... - red.]
 
"FAKTY I MITY" nr 31, 09.09.2007 r.: Niemal 72 procent respondentów CBOS opowiada się za nauką religii w szkołach publicznych. Żadnej religii w szkole nie życzy sobie 24 procent Polaków (4 proc. nie ma zdania). Komentatorzy mediów nie kryli zdumienia: „Aż tak wysoki odsetek?!”.
Odpowiadamy: Oto przykład klerykalnej manipulacji! Otóż nikt nie dodał, że – według tego samiutkiego sondażu – 57 procent spośród rzeczonych 72 proc. chce, aby w szkole na tzw. religii uczyć o... różnych religiach i wyznaniach. Wyraźnie zaznaczyli, że nie chcą religii katolickiej, tylko religioznawstwa! W kraju, gdzie 92,2 proc. obywateli deklaruje się jako katolicy, zaledwie 20 procent godzi się na własną religię w szkole! To świadczy o totalnej porażce Kościoła, którą usłużne media przekuły w zwycięstwo.
 
Były ksiądz, a obecnie redaktor naczelny tygodnika „Fakty i Mity” szacuje, iż co najmniej 90% członków kor to byli wierzący, bądź od początku biznesmeni.
 
 
DO SPECJALISTÓW OD BÓSTW...
Do twierdzących, że wypowiadają się w imieniu bóstwa.
Proszę przedstawić pełnomocnictwo!
 
Do twierdzących, że nawiązują kontakt z bóstwem.
Proszę przedstawić tego dowody!
 
Do twierdzących, że mówią jedyną możliwą prawdę.
Proszę przedstawić tego, zgodnie z naukową metodologią, dowody!
 
Do twierdzących, że mają dowody istnienia, działania bóstwa.
Proszę je przedstawić (mi wystarczy, że pojawi się tutaj > < kropka* (oczywiście nie za sprawą działania człowieka)).
*Mogą się oto modlić miliardy ludzi, przez, łącznie, miliardy godzin (cóż to za błahostka dla „stworzyciela” wszechświata. Ilu wojnom i innym potwornościom, mordom, torturom „w jego” imieniu, zapobiegłoby bóstwo, gdyby unaocznił swoje istnienie, ten największy dobroczyńca...).
– WYZYWAM WSZYSTKIE BÓSTWA NA SPRAWDZIAN: DAJCIE ŚWIADECTWO PRAWDZIE O WASZYM ISTNIENIU!!!
Nie ma kropki!!! To nie ma gadania o CIĘŻKICH, POGRĄŻAJĄCYCH BREDNIACH!!! KROPKA/.
PS
Jestem potężniejszy od wszystkich bóstw, bo ja potrafiłem postawić kropkę, a one NIE...
 
A skoro tego NIE MACIE (nie ma kropki), to nie trujcie, nie ogłupiajcie, nie demoralizujcie, nie wypaczajcie umysłów; nie uszkadzajcie psychiki; nie uczcie, nie wywołujcie naśladownictwa; tego nie rozpowszechniajcie, nie szkodźcie; nie pogrążajcie! Was tak potraktowano; nauczono, no to robicie to następnym, a ci kolejnym – ot i cała tajemnica tego procederu...!
 
 
NIKT NIE MA PRAWA CZYNIĆ (również wtedy, gdy jemu ją uczyniono) KRZYWDY, stawać na drodze do rozwoju, doskonalenia!
Wspierajmy to, co NAPRAWDĘ przynosi, może przynieść korzyści
Nikt nie ma prawa ogłupiać, wypaczać umysł, uzależniać, okaleczać czyjejś psychiki; szkodzić; obniżać potencjał; pogrążać! 
Dążmy do tego, by ludzie byli zdrowi, normalni, świadomi, dogłębnie, a więc rzeczywiście, etyczni, wybitni, a więc zdolni do samodzielnego całościowego analizowania, wnioskowania, czyli dzięki temu mądrzy, a w efekcie dobrzy (ogłupieni, zmanipulowani, o zaśmieconych, zatrutych umysłach, okaleczeni psychicznie, obłąkani, nienormalni, np. na tle religijnym NIGDY - co dowodzi i logika i praktyka - tacy nie będą)!
 
Zamiast niewiedzy, zatruwania umysłu, uszkadzania psychiki NAUKA, WIEDZA, zamiast instynktu stadnego ROZSĄDEK, zamiast bierności KONSTRUKTYWIZM, zamiast dawania złego przykładu DOBRY PRZYKŁAD; rozwój, współpraca.
PS
Proszę się RZETELNIE zastanowić czy religijność, modły przyniosły, mogą przynieść korzyści – historia już tysiące razy przez tysiące lat dała nam na to DOBITNĄ odpowiedź... Ale ludzie o proreligijnie wypaczonym umyśle, okaleczani psychicznie NIE PRZYJMUJĄ tego do wiadomości...
 
 
System polityczny będzie skuteczny jedynie wtedy, gdy nie będzie się opierał na wierze w niego, a tylko na skutecznych rozwiązaniach (więc jeśli ktoś w wywodach zawiera komunikaty w rodzaju: „Wierzę w demokrację, w ludzi... Dzięki wierze w Boga”, to można sobie darować dalszy ciąg...).
 
----------------------------------------------
 
Forum rządowo-ludowe
 
----------------------------------------------
 
„Kto chce, szuka sposobu, kto nie - powodu.”

 

 

W odpowiedzi na parę pytań w komentarzach do mojej publikacji.
 
Czego szukam?
Szukam możliwości realizacji konstruktywnej alternatywy dla, w dodatku wszechstronnej, destrukcji, która w dodatku traktowana jest jako normalność, czy coś nieuniknionego, a jej przeciwieństwo, czyli konstruktywizm, jako coś nierealnego, nienormalnego, złego (...)...!
 
Jakby mnie tak - przed kamerami - Tusk poklepał po plecach, Kwaśniewski uścisnął, Miller pochwalił, Palikot zapowiedział że zawiąże ze mną koalicję itd., to co innego (a zrobiliby to po wieloletnim mnie sprawdzeniu, w tym wzięciu przeze mnie udziału w odpowiedniej ilości odpowiedniej wielkości przekrętach, gdy będą mieli na mnie porządne tzw. haki)...
Do zrobienia medialnej kariery potrzebne są fundusze i odpowiedni, medialni, ludzie, a ja z powodu braku funduszy i medialnych współpracowników nie mam funduszy, medialnych współpracowników - wywiązuje się więc błędne koło. A nie mam funduszy, bo jestem postrzegany jako nieudacznik, skoro nie mam funduszy, a skoro nie popierają mnie osoby medialne, tzn. że nie jestem wart poparcia... Czyli powinienem zostać, kierować się tym, elementem - propieniężnego - systemu - wtedy zostanę zauważony, uznany, zyskam wsparcie, poparcie (no bo o co innego może chodzić w życiu)... Dla zombie nie istnieje nic innego...
 
*Na tym, na formie, nie treści, opierają się także rządzący/prosperujący destruktorzy...
 
Masy nie tylko nic nie zrobią, ale będą nawet przeciw (...).
Czy ja dużo wymagam: zebrać się pod Sejmem 01.05.2012 r. o godz. 12.00, ogłosić że jest to Zgromadzenie Narodowe, zdelegalizować destruktorów, ustanowić racjonalny ustrój, w mse utopii, sformować tymczasowy rząd - godzina wysiłku?
Ale masy wolą dalej setki lat cierpieć, być pogrążane (...), niż przez godzinę fatygi temu zapobiec...
 
Dlaczego tak jest, że masy są przeciwne normalności? Dlatego, że dla mas, to nienormalność jest normalna, a normalność uważają za nienormalną...
A w efekcie proszę się zastanowić, czy cokolwiek co robią ludzie jest normalne...!!! – np.:
- zamienianie co się da na śmieci...
- skażanie powietrza, gleb, wód; żywności...
- niszczenie wszystkiego co otrzymywaliśmy od natury za darmo i moglibyśmy dalej otrzymywać za darmo przez kolejne setki tys. lat...
- trucie się, innych nikotyną, alkoholem, narkotykami, szkodliwie przyrządzanymi, szkodliwymi produktami spożywczymi...
- emisja trującego przekazu z radia, telewizji; trucie się, innych przekazem z radia, telewizji...
- wszechstronne degenerowanie ludzi...
- realizowanie pseudodobroczynnych, religijnych, politycznych, ekonomicznych, gospodarczych utopii, w tym zagłady, w tym samozagłady...
- nazywanie spraw, rzeczywistości, postępowanie na odwrót...
 
A więc cokolwiek konstruktywnego w utopiach jest NIEREALNE!
Jeszcze inaczej: żadne z dotychczas stosowanych rozwiązań nigdy się pozytywnie nie sprawdziło, bo nigdy nie postępowano - rzeczywiście - racjonalnie!
I jeszcze inaczej: masy ludzkie nie uczą się na błędach (będą je, ich kombinacje powtarzać nieskończoną ilość razy, przez nieskończenie długi okres czasu, bez względu na dowolnie dobitnie widoczne tego katastrofalne skutki)...!
 
 
Deklaracja niepodległości Stanów Zjednoczonych, 1776 r.:jeżeli kiedykolwiek jakakolwiek forma rządu uniemożliwiałaby osiągnięcie tych [pozytywnych] celów, to naród ma prawo taki rząd zmienić lub obalić i powołać nowy, którego podwalinami będą takie zasady i taka organizacja władzy, jakie wydadzą się narodowi najbardziej sprzyjające dla ich szczęścia i bezpieczeństwa. Roztropność, rzecz jasna, będzie dyktowała, że rządu trwałego nie należy zmieniać dla przyczyn błahych i przemijających; Doświadczenie zaś wykazało też, że ludzie wolą raczej ścierpieć wszelkie zło, które jest do zniesienia, aniżeli prostować swoje ścieżki przez unicestwienie form, do których są przyzwyczajeni.
 
 
Nie takie złe Imperium jak je malują
 
[Eee, panie stym łymperium!
Ale w rządach imperium nie ma podstawowej rozrywki, czyli relacji z gadania polityków, mało tego, lud jest zdezorientowany, bo nie podaje się mu wyników tzw. sondaży, by wiedział za czym, za kim jest większość, by kierować się tą jedynie słuszną dyrektywą. I jeszcze najgorsze na koniec: rządzeniem nie mogą zajmować się nieudacznicy, bo b. szybko i marnie kończą, więc na co to przeogromnej większości potrzebne, skoro nie mogą robić tzw. politycznej kariery! – red.]

KOMENTARZE

  • Kod: Revolt ID POL
    Tyle tych informacji, że nie wiem co przeczytałem w sumie.
    A żeby coś zmienić to się zgodzę, że trzeba najpierw obalić rząd, osądzić zdrajców, wprowadzić dyktaturę i dopiero można wolne wybory przeprowadzić. Najlepiej tego samego dnia przejąć kontrolę nad największymi państwowymi stacjami telewizyjnymi i obudzić mózgi telewidzów.
  • @Fazek 18:16:50
    Wreszcie pojawił się niezależny (a nie stadny, konformistyczny, koniunkturalny), rozsądny, przemyślany, odpowiedzialny głos do konstruktywnego działania!
    Mogli inni, to mogą także i Polacy (gdyby mnie posłuchano w 2010 r. - podczas pierwszej próby, to bylibyśmy światowymi prekursorami)!

    A jakie jest zainteresowanie - przykładowo:
    http://forum.angora.com.pl/viewforum.php?f=13&sid=8326e3b20f6735e3ecd7d6e652079cf5 - ponad 100 tys. wejść

    http://www.naszestany.pl/forum/showcat/122/dyskusja_ogolna/page1.html - ponad 1 mln wejść

    Co na to Redakcja NE?
  • Pana sposób nie zadziała
    Polecam zainspirować się "KONY 2012", bo im się udało :)

    Po pierwsze komu będzie się chciało przeczytać tyle tekstu? Mi się nie chciało :P forma musi być zatem atrakcyjniejsza dla ludzi, ciekawsza. Nie wiem, film, albo same hasła, rozwijane gdy się na nie najedzie/kliknie.

    Nie wystarczy wymyślić, jak coś zrobić. Trzeba także wymyślić, jak dotrzeć do ludzi z tą informacją i jak ich przekonać do tego. Załóżmy, że pierwsze już Pan zrobił, teraz czas na drugie :)
  • @Dobrodziej 19:59:17
    Tak, to prawda*, ale do tego potrzebne są fundusze i odpowiedni, medialni, ludzie, a ja z powodu braku funduszy i medialnych współpracowników nie mam funduszy, medialnych współpracowników - wywiązuje się więc błędne koło. A nie mam funduszy, bo jestem postrzegany jako nieudacznik, skoro nie mam funduszy, a skoro nie popierają mnie osoby medialne, tzn. że nie jestem wart poparcia... Czyli powinienem zostać, kierować się tym, elementem - propieniężnego - systemu - wtedy zostanę zauważony, uznany, zyskam wsparcie, poparcie (no bo o co innego może chodzić w życiu)... Dla zombie nie istnieje nic innego...

    *Na tym, na formie, nie treści, opierają się także rządzący/prosperujący destruktorzy...
  • @Redaktor1966 23:27:46
    Nie Redaktorze. Obecnie by zrobić film i wrzucić na youtube nie potrzeba wiele. Nawet kamery nie potrzeba, bo nikt nie musi Pana widzieć, wystarczy sam głos nagrać, a mikrofon i za 10 zł podstawowy się dostanie, jak się go nie ma.

    Pomysł co przekazać.
    Pomysł jak przekazać (co pokazać na przykład w czasie filmu).
    I parę dni siedzenia i montowania być może. Może parę godzin.

    Potem linkować gdzie się da i jeśli będzie dobry i "zaskoczy" to powoli będzie zdobywał oglądalność, aż w końcu dotrze do wielu i może będzie przyczynkiem do jakichś zmian.

    Do czego tu są potrzebne fundusze? Nie są. Można je zastąpić swoim klikaniem. Programy do obróbki video nie są jakieś super trudne, jest dużo poradników w sieci. To, że potrzeba kasy to mit, bo Internet jest coraz potężniejszym medium i na początek wystarczy tutaj zacząć.
  • @Redaktor1966 23:27:46
    „Kto chce, szuka sposobu, kto nie - powodu.” ;)

    To cytat z końca Pana artykułu.

    A czego Pan szuka? :)
  • @Dobrodziej 23:52:10
    Jeszcze dokończę poprzedni temat:
    Jakby mnie tak - przed kamerami - Tusk poklepał po plecach, Kwaśniewski uścisnął, Miller pochwalił, Palikot zapowiedział że zawiąże ze mną koalicję itd., to co innego (a zrobiliby to po wieloletnim mnie sprawdzeniu, w tym wzięciu przeze mnie udziału w odpowiedniej ilości odpowiedniej wielkości przekrętach, gdy będą mieli na mnie porządne tzw. haki)...
    ___________________________________

    Jednak do zmontowania profesjonalnego filmu, tak by wywarł odpowiednie wrażenie, potrzebne są fundusze na: kamerę, na czas filmowania rzeczywistości, w tym wyjazdy, umiejętności informatyczne do obróbki filmu, scenariusz, a więc i współpraca odpowiednich ludzi.
    Poza tym mam umysł racjonalny, a wzbudzaniem emocji mas, ich manipulacją, niech zajmują się inni.
    PS
    A poza tym takich filmów jest w bród, np.:

    W.Cejrowski o demokracji parlamentarnej
    http://www.youtube.com/watch?v=3zGa7vzVcIU&feature=related

    Od demokracji do anarchii i komunizmu
    http://www.youtube.com/watch?v=ek1VszNmKSg

    Demokracja to...
    http://www.youtube.com/watch?v=OBqlGcla9zo&feature=related

    DONALD TUSK - zapomniane fakty
    http://www.youtube.com/watch?v=jPsVPwHSaBA&feature=related


    Spoty przedwyborcze Platformy Obywatelskiej:
    http://www.youtube.com/watch?v=Hii-FYnFMog
    http://www.youtube.com/watch?v=-hSI9zKqudo&feature=related


    JAK ZMANIPULOWANO WYBORY 2007 ROKU:
    http://niepoprawni.pl/blog/80/jak-zmanipulowano-wybory-2007-roku
    http://www.felieton.natal.pl/2009/03/jak-zmanipulowano-wybory-w-2007-roku/
    http://abakus.salon24.pl/80600,jak-zmanipulowano-wybory-w-2007-roku
    http://www.facebook.com/note.php?note_id=134378509953041&comments&ref=mf


    W pułapce własnych obietnic (czyli Donald Tusk 3 lata temu).
    http://lubczasopismo.salon24.pl/polityka/post/221742,w-pulapce-wlasnych-obietnic-czyli-donald-tusk-3-lata-temu

    Obłuda Donalda Tuska
    http://www.youtube.com/watch?v=4MrJ03LipsU&feature=related

    Rząd Donalda Tuska, czyli 100 dni premiera
    http://www.youtube.com/watch?v=p4o-UdC8Sec&feature=related

    Kaczyński i Tusk debata parodia
    http://www.youtube.com/watch?v=nwn3cFyLa0Q&feature=related

    Piosenka satyryczna - Dług publiczny
    http://www.youtube.com/watch?v=lNlVL3WjMlk

    Piosenka satyryczna - Plagi Tuska
    http://www.youtube.com/watch?v=b9vs1IeG7Co

    Komorowski Tusk Program Wyborczy Wybory Prezydenckie 2010 nowy spot wyborczy
    http://www.youtube.com/watch?v=3PamcHhrQ2g&NR=1

    Uniwersalna piosenka wyborcza (MartinLechowicz.pl)
    http://www.youtube.com/watch?v=c0ReJLm5DLA&feature=related

    Debata prezydencka
    http://www.youtube.com/watch?v=gCbYH_hlEIg&NR=1
    --------------
    I co z tego?

    ___________________________________

    Czego szukam zawarłem m.in. tu (min. w linkach tam zawartych): www.racjonalnyrzad.pl

    A więc szukam możliwości realizacji konstruktywnej alternatywy dla, w dodatku wszechstronnej, destrukcji, która w dodatku traktowana jest jako normalność, czy coś nieuniknionego, a jej przeciwieństwo, czyli konstruktywizm, jako coś nierealnego, nienormalnego, złego (...)...!
  • @Redaktor1966 00:11:26
    To mity z tym tworzeniem filmów.

    Wystarczy podłożyć głos, a obrazem może być cokolwiek i nie musi to być video, mogą to być statyczne obrazy.

    Ale łatwiej jest pewnie sobie zracjonalizować to i uznać, że "nie mam środków i nie umiem" = powód, zamiast znaleźć sposób i nauczyć się tworzyć proste filmiki, które są chętniej oglądane od czytanego dłuuuugiego tekstu.

    Poza tym tak jak pisałem. Nie sztuka wiedzieć co zmienić, to każdy myślący człowiek wie. Sztuką jest to zmienić.

    Mam mnóstwo znajomych, z których każdy ma przynajmniej parę dobrych pomysłów na zmiany. I co z tego, że je mają. Pomysły same z siebie nic nie zmieniają, trzeba iść i je wprowadzać.

    Lubi Pan sobie popisać, pomyśleć, fajnie :) Ale oczekiwanie, że jak Pan napisze to ktoś coś zmieni jest naiwne. Zmiany trzeba samemu wprowadzać, nikt tego za nas nie zrobi.
  • @Dobrodziej 16:05:10
    Nie tylko nikt za nas tego nie zrobi, ale będzie nawet przeciw (...).
    Czy ja dużo wymagam: zebrać się pod Sejmem 01.05.2012 r. o godz. 12.00, ogłosić Zgromadzenie Narodowe, zdelegalizować destruktorów, ustanowić racjonalny ustrój, w mse utopii, sformować tymczasowy rząd - godzina wysiłku?
    Ale masy wolą dalej setki lat cierpieć, być pogrążane (...), niż przez godzinę fatygi temu zapobiec...

    W sprawie filmu.
    Jestem racjonalizatorem, wynalazcą, sponsorem i autorem/redaktorem 3. portali internetowych, i jeszcze mam być reżyserem, a powinienem być także telewizyjnym showmanem od tzw. polityki, a na końcu dopiero kompetentnym prezydentem?
    Szczerze mówiąc nie mam pomysłu, jak tyle ważnych, kluczowych materiałów zawęzić do krótkiego filmu, ale można by zrobić długometrażowy film animowany z prawdziwego zdarzenia, z tym, że niezbędne do tego są środki finansowe, scenariusz, reżyser, animatorzy.
    Przedstawiłem m.in. autorowi tego filmu taką propozycję, ale nikt nawet nie odpowiedział...

    Alone Animation
    http://www.max3d.pl/film.php?id=27

    ----------------------------------

    Piotr Kołodyński - autor/redaktor:
    - www.wolnyswiat.pl
    - www.racjonalnyrzad.pl
    - www.pzepr.pl

OSTATNIE POSTY

więcej

MOJE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
252627282930