Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
70 postów 1175 komentarzy

Konstruktywna alternatywa: RACJONALIZM

Redaktor1966 - Piotr Kołodyński - autor-redaktor: www.wolnyswiat.pl

Kanał z turbiną napędzającą sprężarkę sprężającą powietrze w zbiorniku będącym jednocześnie słupem nośnym konstrukcji/teoretyczne rozważania laika

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

(zbiornik/słup składa się z 3 części/zbiorników – gdy jest silny wiatr, to powietrze jest tłoczone do zbiornika o najwyższym ciśnieniu, gdy średni, to do zbiornika o średnim ciśnieniu, a gdy słaby, to do zbiornika, gdzie jest niskie ciśnienie)

 

 

http://www.wolnyswiat.pl/9h2_pliki/image161.gif

 

http://www.imagic.pl/files//24301/./TUBA%20NAPROWADZAJACO-STLACZAJACA.png

 

http://www.imagic.pl/files//24301/./KANAL%20NAPROWADZAJACO-STLACZAJACY%20-%20wykonanie.png

 

http://www.imagic.pl/files//24301/./KANAL%20Z%20ZBIORNIKIEM%20SLUPEM.png

 

http://www.imagic.pl/files//24301/./KANAL%20SLUP-ZBIORNIK-TELESKOP.png

 

 

OSIĄGI MOCY (oprócz, że z przodu na tak dużą powierzchnię działa duża siła naporu/zwiększonego ciśnienia powietrza, to, wywołana wyłapaniem wiatru przez kanał, analogiczna, równoważna siła, ale podciśnienia/zasysania powstaje z tyłu kanału. Oprócz tego wyłapany wiatr w kanale i przez wielołopatową turbinę jest prawie w całości wykorzystywany (w klasycznej turbinie znaczna część wiatru ucieka pomiędzy 2-3 łopatami i na boki, w tym pochłaniając część energii obrotowej turbiny). Mała wielołopatowa turbina jest także o wiele lżejsza od klasycznej, a więc jej obracanie pochłania mniej energii – co, łącznie, zwielokrotnia czułość na wiatr/moc turbiny z wieloma łopatami i z kanałem stłaczająco-naprowadzającym powietrze)
turbina z b. dużym kanałem | turbina klasyczna
(prędkość wiatru - moc)
1m/s - kilka wat | - stoi
2m/s - kilkanaście wat | - kilka wat
3m/s - kilkadziesiąt wat | - kilkanaście wat
4m/s - kilkaset wat | - kilkadziesiąt wat
5m/s - kilkaset wat | - kilkadziesiąt wat
6m/s - kilka kW | kilkaset wat
7m/s - kilka kW | kilkaset wat
 
Przeciętna prędkość wiatru w Polsce waha się,zależnie od rejonu, msa, wysokości, od około 2 do 5 m/s, średnio wynosi 3,5 m/s (latem poniżej 3 m/s, zimą blisko 4 m/s). Wykorzystywanie elektrowni wiatrowych (a więc zestawów zapewniających prąd o odpowiednich parametrach i stale) ma sens ekonomiczny przy prędkości wiatru powyżej 4 m/s.
 
 
Ogólne informacje techniczne
Stabilność prądu zapewnia stale ciśnienie powietrza napędzającego prądnicę, gdyż w zbiorniku przejściowym zawsze jest takie samo ciśnienie dzięki samoregulacji (jak ciśnienie nieco wzrośnie, to tłok pokonuje opór sprężyny i przesuwa się odcinając dopływ powietrza, i analogicznie odwrotnie).
 
- kanał samonastawia się na wiatr
 
 
Co do kosztów:
- turbina pracuje, dzięki zbierającej i stłaczającej powietrze tubie, o kilkadziesiąt procent czasu więcej (inne rodzaje turbin stoją, bądź kręcą się jałowo, a ta w tym czasie produkuje prąd)/prądnica wytwarza o kilkadziesiąt procent prądu więcej, więc w dłuższej perspektywie czasowej okaże się to korzystniejszym ekonomicznie rozwiązaniem
 
- nie buduje się i nie utrzymuje trakcji elektrycznej
 
- nie ma, drogich i mało żywotnych, akumulatorów i do nich, drogich, podzespołów
 
- duża żywotność konstrukcji wynika z niestosowania prądnicy, tylko prostej w konstrukcji, mechanicznie napędzanej sprężarki, niestosowania akumulatorów i elektroniki
 
- mała turbina, to małe wibracje
 
 
OGÓLNE INFORMACJE
Jest to rozwiązanie dla indywidualnych i o małych potrzebach energetycznych odbiorców (przypuszczalnie do 5kW mocy).
Prądnica o malej mocy służy do zasilania oświetlenia, komputera, itp. odbiorników małej mocy.
Gdy potrzebny jest prąd o dużej mocy, to włączana jest prądnica o dużej mocy.
W słupie o wysokości 36 metrów (3 rury po 12m.) i średnicy 1 metr i przy ciśnieniu np. 30 atmosfer można zakumulować sporo energii, jak na potrzeby małego gospodarstwa.
Hałas będzie raczej niewielki, z uwagi na małą średnicę turbiny (a więc małą prędkość kątową).
Oczekiwałbym od rządu, że zwolni taką produkcję, sprzedaż, użytkowanie z podatków, gdyż jest to rozwiązanie nie generujące kosztów środowiskowych, zdrowotnych, umożliwia uniezależnienie się indywidualnych odbiorców o małych potrzebach energetycznych (a straty przesyłowe w sieci publicznej są rzędu kilkudziesięciu procent).
 
 
 
 
SPRĘŻONE POWIETRZE ZWIĘKSZY WYDAJNOŚĆ ELEKTROWNI WIATROWYCH
Badacze z USA opracowali nowe rozwiązanie do składowania energii turbin wiatrowych. Oparte jest ono na sprężaniu powietrza zasilającego silniki tłokowe wytwarzające prąd - poinformował magazyn Technology Review.
 
Naukowcy i inżynierowie pracujący dla amerykańskiej firmy technologicznej SustainX, opracowali rozwiązanie zwiększające wydajność elektrowni wiatrowych oraz moc takich urządzeń.
 
Problemem elektrowni wiatrowych jest wysokie zapotrzebowanie na energię w dzień, przekraczające czasem możliwości siłowni. Tymczasem często wiatr w dzień jest słabszy niż nocą. Zwykle energia z dużych elektrowni wiatrowych, pozyskana nocą i wykorzystywana w dzień, trafiała do stacji akumulatorowych złożonych jednostek litowo-jonowych lub przepływowych. Jednak stworzenie jednostki składującej pociągało za sobą bardzo wysokie koszty, co obniżało drastycznie stopę zwrotu z inwestycji, odstręczając inwestorów od budowy siłowni wiatrowych.
 
Badacze z SustainX postanowili ułatwić składowanie energii wytwarzanej w nocy. Ich rozwiązanie oparte było na sprzężonym powietrzu. W klasycznym, stosowanym już systemie tego typu, nadwyżki energii, pozyskane w nocy, używane są do sprężania powietrza, które potem jest wykorzystane do poruszania generatorów, wytwarzających prąd. Jednak sprawność takich systemów nie jest wysoka, bowiem poruszające generator powietrze musi zostać bardzo silnie sprężone. Sprężone powietrze składowane jest w kawernach bądź w podziemnych zbiornikach.
 
W rozwiązaniu, jakie wymyślili naukowcy i inżynierowie z USA, sprężone powietrze jest składowane w zbiornikach naziemnych, a wartość ciśnienia w nich nie jest wysoka. Do wytwarzania energii zastosowano bowiem zamiast generatorów silniki tłokowe, poruszane sprężonym powietrzem, operujące przy niższych ciśnieniach. Są one też mniejsze i tańsze niż generatory.
 
Badacze dodatkowo zwiększyli wydajność całego układu. Powietrze jest bowiem sprężane jako zimne i przed zastosowaniem go do napędu silnika konieczne jest jego podgrzanie. W rozwiązaniu SustainX energia z zewnątrz musi być użyta tylko do wstępnego podgrzania powietrza trafiającego do silnika przy rozruchu całego urządzenia. Ciepło sprzężonego powietrza w pracującym już silniku jest bowiem absorbowane przez wodę wtryskiwaną do cylindra - ta sama woda ogrzewa następną porcje powietrza, trafiającego do cylindra. Nie jest więc konieczne stałe podgrzewanie powietrza przesyłanego ze zbiornika.
 
Według badaczy zastosowanie tego rozwiązania zwiększa sprawność układu z 54 do 95 proc. Obecnie chcą oni zmniejszyć cenę naziemnych zbiorników lub opracować tanie zbiorniki podziemne dla sprężonego powietrza - stosowane obecnie naziemne zbiorniki są bowiem droższe niż podziemne kawerny.
 
SustainX opracowała prototyp systemu o mocy 40 kW i obecnie buduje wersję o mocy 1 MW. Będzie ona zainstalowana w 2012 roku w elektrowni wiatrowej firmy AES w Kalifornii.
 
  PAP - Nauka w Polsce
 
 
 
Zgodnie z prawem Bernouliego dotyczącym zachowania się ośrodka (np. gazu) w rurze w której występują zmiany średnicy zmienia się również prędkość przepływu gazu. W związku z tym jeśli tradycyjny wirnik zabudujemy w tunelu (a dokładnie w jego przewężeniu) będzie on wirował w powietrzu przepływającym szybciej niż wiatr poza tym tunelem. Dzięki temu da więcej energii niż wirnik bez otunelowania. Badania nad tym zjawiskiem były już prowadzone w latch 50-tych. Aby uzyskać pożądany efekt długość otunelowania musiała być ok 5-7 razy większa niż średnica wirnika. W latach 70-tych w zakładach Grummana badano wirniki tego typu i odkryto, że obecność szczeliny w dyfuzorze (w płaszczyznie tunelu) powoduje wzrost sprawności takiego wirnika. Zwężający się wlot powoduje wzrost prędkości przepływu przed wirnikiem, a szczelina w dyfuzorze która znajduje się za wirnikiem powoduje dodatkowo powstanie strefy podciśnienia powodując dodatkowo przyrost prędkości przepływu powietrza przez wirnik. Komercyjne rozwiązanie o nazwie Maxi Vortec ma 54 m średnicy wirnika i daje 3,5 MW energii. Daje to ok 1,5kW/m2 co jest bardzo wysokim współczynnikiem. Prędkość obrotowa wirnika wynosi 27 obr./min. , przekładnia 45:1 (!).

http://www.wiatraczek.cba.pl/photo/wiatrak8.jpg

 

 
 http://oen.dydaktyka.agh.edu.pl/dydaktyka/inzynieria_srodowiska/c_odnaw_zrodla_en/files/inne_rozwiazania.htm
W porównaniu do zwykłej turbiny wydajność jest większa o około 3 razy.
 
http://oen.dydaktyka.agh.edu.pl/dydaktyka/inzynieria_srodowiska/c_odnaw_zrodla_en/images/turbiny_dyf.jpg
 
Turbiny z dyfuzorem / foto: winpower.org
 
 
 
W Polsce średnia roczna prędkość wiatrów waha się od 2,8 do 3,5m/s. Prędkości powyżej 4m/s (wartość minimalna do efektywnej pracy) występują na wysokości 25 i więcej metrów na 2/3 powierzchni naszego kraju. Z kolei prędkości powyżej 5m/s występują na niewielkim obszarze, na wysokości 50 metrów i powyżej.
Zasoby energii wiatru przedstawia mapa autorstwa prof. Haliny Lorenc z Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej.
https://docs.google.com/viewer?pid=bl&srcid=ADGEEShm5KMzEIE3D1yuNGPmBz0PpDnJ56ZO8TYsDbeiMNw0S04iuvPcp0sIj-zlFePhij1mvZdrEADrBXXtbldgBBmk1iFsBbmjOAkxpArlN64FXlpgNavuJ4Pd0rZRQyHaNu0gvSwZ&q=cache%3AkL63ApeHsPcJ%3Awww.gumienny.edu.pl%2Fprojekty%2Fenergia_odnawialna%2Felektrownia%2520przydomowa.pdf%20turbina%20wiatrowa%20z%20tunelem%20rur%C4%85%20dyfuzorem&docid=9570bfc6cfe7b68e9d536bdbaede5291&a=bi&pagenumber=24&w=703
 
 
Zależność prędkości wiatru od wysokości:
34m - 5,6 m/s
61m - 6,4
100m - 6,9
 
Teren - pola, gdzieniegdzie pojedyncze drzewa, 2km dalej od strony południowej las.
 
 
PROFESJONALNIE PRZYGOTOWANE MATERIAŁY O ROŻNYCH TURBINACH WIATROWYCH I ROZWIĄZANIACH W TEJ DZIEDZINIE
 
Należy pamiętać, że dyfuzor znacząco podnosi koszty urządzenia oraz zwiększa bezwładność układu – turbina będzie z opóźnieniem reagować na zmiany kierunku wiatru. Jednak wysoka efektywność tego rozwiązania daje możliwość zmniejszenia wymiarów wirnika. Jeżeli chcielibyśmy wykorzystać do pracy w układzie zamkniętym (np. do ogrzewania domu) turbinę z dyfuzorem o mocy ok. 10 kW, to zamiast wirnika o średnicy 7 metrów (BERGEY EXCEL 10 – klasyczna konstrukcja 3 łopatowa), moglibyśmy zastosować wirnik o średnicy ok. 2,5 m.
(...)
Wirniki wyposażone w dyfuzor uzyskują najlepszy z wszystkich stosowanych obecnie rozwiązań współczynnik zakreślanej przez wirnik powierzchni do generowanej mocy wynoszący 1,5 kW/mkw (dla Maxi fortec). Najlepsze klasyczne wirniki szybkoobrotowe 3 płatowe osiągają ten współczynnik na poziomie 0,5 kW/mkw.
(...)
do pracy w układach zamkniętych doskonale nadają się konstrukcje wolnoobrotowe wielołopatowe. (...) Ich największymi zaletami są: rozruch już przy bardzo słabym wietrze, duży moment obrotowy oraz prostota konstrukcji (płaty nie mają specjalnych profili aerodynamicznych) i niska cena w porównaniu z elektrowniami o dwóch lub trzech śmigłach.
Przykładowy wiatrak wielołopatowy o mocy 5 kW ma średnicę wirnika 5,5, co daje współczynnik wytworzonej energii do powierzchni zakreślonej przez wirnik 0.21 kW/mkw., co nie jest imponującą wartością, mniejszą od osiąganej przez przeciętne konstrukcje 3 płatowe o tej samej mocy (od 0,26-0,36 kW/mkw. w przypadku małych generatorów).
Należy jednak mieć na względzie to, że wirnik wielołopatowy rozpoczyna produkcję energii już przy wietrze rzędu 2,1 m/s, podczas gdy dobre wirniki trzypłatowe dopiero przy wiatrach w granicach 3-4 m/s. Moc nominalną opisywany przeze mnie aerogenerator (T550) osiąga przy wietrze 12 m/s, co jest wartością porównywalną do wartości nominalnej prędkości wiatru dla turbin 3 płatowych.
(...)
Pewnym rozwiązaniem pośrednim w stosunku do opisanych wyżej konstrukcji mogłaby być turbina wielołopatowa firmy Windside obudowana dyfuzorem, zintegrowana z magnesami i uzwojeniami (rys. 6.4). Dziesięć par biegunów zapewniłoby lepsze parametry prądu niż 3 pary, a specyfika wirnika wielołopatowego pozwoliłaby na zastosowanie tego aerogeneratora w warunkach słabej i przeciętnej wietrzności.
https://docs.google.com/viewer?pid=bl&srcid=ADGEESjfM7cg_-vTVC3xzyD26cKxf7fTlGlqTsujeuC_ZH2X6LOUkddaSZ6N2GFUKN0BZZNSiyFzhDyACSkLYyFaI9cwiYBgniYL-sM79zpeh5HKSjJQLXa3P8jI8gL2LefuhMcAEeE0&q=cache%3AioxRO7w4MiMJ%3Aneur.am.put.poznan.pl%2Fcempel%2FPraca_dyplomowa.pdf%20turbina%20wiatrowa%20tunelem%20rur%C4%85%20dyfuzorem&docid=b7b87326c89995ac52e8b113ccb866dd&a=bi&pagenumber=56&w=703
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

KOMENTARZE

  • @
    Ciekawa koncepcja ! Trzeba przemyśleć .
  • @cyborg59
    Ażeby przemyślał to tzw. rząd, to by trzeba była dać im tak ze 100 mln pod stołem i drugie tyle na stół.
    Co miesiąc...
  • @Redaktor1966
    Opiniowałbym dla tego rzundu negatywnie. Chociaż za 100baniek i do tego jeszcze miesięcznie...:)
    W czym ta koncepcja jest lepsza od obecnych siłowni wiatrowych? Pytam konkretnie, nie retorycznie. Wady wymienić mogę sam.
  • Pomysł dość ciekawy, tyle, że raczej dla indywidualnego gospodarstwa rolnego
    I wydaje mi się, że jako urządzenie uzupełniające. Na pewno podgrzewanie wody, elektryczne uzupełnienie ogrzewania. Powiedzmy nawet naładowanie akumulatora, oświetlenie.
    Z pewnością urządzeń elektronicznych (TV, komputer) tym rozwiązaniem nie zasilisz. Nawet akumulacja sprężonego powietrza, co jest ciekawym rozwiązaniem nie wystarczy w przypadku dłuższego okresu bezwietrzności.
    Widzę tu jeszcze inne problemy, jak choćby poziom hałasu.
    Tak więc dla mnie to rozwiązanie ciekawe dla gospodarstw rolnych. Dlatego rodzi się pytanie, jak rząd ma w tym uczestniczyć, chyba tylko poprzez udostępnienie jakiś tańszych kredytów.
  • @Redaktor1966
    1. Moc żarówki energooszczędnej
    http://blogrysunkowy.nowyekran.pl/post/43155,wiatraki-jeszcze-w-temacie#comment_305940
    Byłeś tam, już zapomniałeś, czy udajesz?

    2.bardzo duża sprawność wytwarzania prądu sprężarką?
    Na moje to jest tak:
    %straty na "turbinie" (ok. 40-60%sprawności)
    %straty na sprężarce*
    %straty na rozprężarce która napędza generator.*
    %straty na generatorze (prądnica? niech bedzie..)

    Strat oznaczonych gwiazdką nie ma w klasycznych konstrukcjach. Nie kłóćmy się o drobne, jakieś - 50%, będę hojny.

    3. możliwość magazynowania energii bez używania akumulatorów.
    To jest jakiś argument, ale taniej wyjdzie gdy zastosujemy klasyczne tanie zbiorniki leżące na glebie, zamiast pchać się w szczelny ciśnieniowy słup o podniesionych walorach mechanicznych-nośnych. W praktyce i tak musielibyśmy oddzielić konstr nośną od umieszczonych wewnątrz zbiorników ciśnieniowych. Boguś mówi bankowy. Wrócimy do taniości.

    4. wysoka stabilność prądu dzięki zbiornikowi pośredniemu
    Nie kumam, zbiornik stabilizujący prąd? Jakiś prądowy zbiornik nie akumulatorowy?
    "Stabilność" prądu leży w generatorze i jego elektronice. Stabilizatorach i takie tam. Jak coś się nazywa stabilizator to pewnie stabilizuje, zbiornik nie brzmi stabilizacyjnie.
    Przypuszczam, że chodzi Ci o szersze czasowo pasmo stałych warunków pracy rozprężarki napędzającej generator, dzięki czemu zyskuje się mniejszą podatność, na czasowe zaburzenia wietrzności, skutkujące zmianami mocy wyjściowej generatora.

    5. duża żywotność konstrukcji
    Po czym wnosisz? Z samej konstrukcji nie wynika jej żywotność. Widzę natomiast tu dużo więcej elementów ruchomych, podzespołów mechanicznych i innych, zaworów, srorów itd, itd.
    Jak coś się może spieprzyć to się spieprzy. (Prawo Murphy'ego:))
    Im coś ma mniej elementów do psucia, tym rzadziej się psuje i wymagany jest niższy reżim.
    6.
    prostota konstrukcji - w stosunku do możliwości/uniwersalności

    Trudno będzie obronić tą tezę. Szacuję +434% komplikacji względem klasyki.
    Wzrost mocy oddawanej o - 50%
    Wzrost kosztów modułu i uruchomienia +350%
    Kosztów obsługi.. + 100%

    Tera MW kosztuje bańkę, na tej technologii będzie 5baniek.

    Kurcze, to nie jest tak, że chcę Ci robić krzywdę, ale taka jest moja opinia, może inne będą bardziej przychylne.
  • @Torin
    Mnie w ogóle dziwią usiłowania nt. sprężonego powietrza (jakby lepszych nie było), ale dziwić się mam prawo a może akurat przy tej okazji coś fajnego wymyślą? No to niech myślą.
  • @bez kropki
    Tzn dziwią od jakiej strony? Ponętna koncepcja jest. Wiesz, pełna dostępność, bezpieczne. Powietrze na serio trzeba już wkurzyć żeby oddało i neutralność dla środowiska. stąd te zakusy, ale technicznie, to wygląda blado..
  • @Torin
    A od takiej dziwią, że "silnik" na dmuchane powietrze to raczej mało wydajny jest. Wiem, wiem, odrzut, te rzeczy. Ale to raczej przy innych prędkosciach wylotowych:). Jako płyny też nie bardzo gazy mi leżą (acz mniejszy wydatek jest potrzebny przy ich przemieszczaniu) - nagrzewa się toto i in. Ale to moje prywatne poglądy. Za guru tu robić nie zamierzam. A zdziwiona mam prawo być - no nie:)? I nic to pomysłodawcom nie ujmuje. Może do małych siłowni (awaryjne zasilanie np. małych rzeczy w gospodarstwach domowych - bo ja wiem???) to ma większy sens?
    W każdym razie moje bicie się z myślami jest podobnie jak u Ciebie natury technicznej.
  • Duzi chlopcy zawsze bawia sie wahadełkiem .
    Scientific Opinions

    Theoretical Analyses

    Mathematical Analyses

    Physics of the Two-Stage Mechanical Oscillator

    Scientific Opinions


    "...This certainly ranks as one of the most important discoveries in science in the last 300 years..." Peter Lindemann, D.Sc.

    "...The double oscillator is also the best mechanical analogy of the alternating current, even better than Tesla's analogy..." prof. dr. Velimir Abramovic

    "...It is estimated that the input of gravity in the performance of biphase oscillator is around 80%..." academician prof. dr. Bratislav Tosic

    ze żrodla :http://www.pendulum-lever.com/index.html
  • @Witkacy
    http://www.pendulum-lever.com/images/theory-maths3.jpg
  • @Torin
    Przedstawianie pomysłu rozwiązania, bez rachunku ekonomicznego tego rozwiązania, to jest raczej zabawa, niż poważna propozycja do wykorzystania.
  • Zero szansy na urzeczywistnienie.
    A konkretnie na urzeczywistenienie obiernic autora.
    Nie chcę znów zaczynać od podstaw, ale nie można sobie pompować do niskiego cisnienia jak mało wieje, do wyższego jak bardziej wieje i najwyższego gdy duje!
    Jedyny sens energetycznie ma pompowanie zawsze do zbiornika niskiego ciśnienia, w drugim stopniu z niskiego do średniego a w trzecim ze średniego do wysokiego. A najlepiej to od razu do wysokiego tylko poprzez trzy stopnie sprężania z chłodzeniem międzystopniowym.

    Torin ma absolutną rację - sprawność całkowita produkcji pradu będzie tu niewielka. Poniżej 30% a ponizej 5% mocy wiejącego wiatru.

    Ilość zmagazynowanego powietrza niewielka, ponieważ wcale nie da się tam magazynować naprawdę wysokiego ciśnienia. Na pewno nawet nie ułamek tego ciśnienia które jest potrzebne do napędzania pojazdów o napędzie pneumatycznym.
    Takie pomysły realizuje się w kilku miejscach na świecie, ale tam magazynuje się stosunkowo niskie ciśnienie w ogromnych sztolniach pozostałych po kopalniach.

    No i na koniec a osłona. Po co? Już nie raz pisałem że nie da sie zwiększyć mocy wiatru który wieje. Naprawdę tę samą moc uzyskamy stosując dwa śmigła o średnicy tej proponowanej osłony "naganiacza".
    A o ileż to będzie prostsze, o ile mniej materiału się zużyje, tańsze i o ile łatwiej zabazpieczyć taki wiatrak przed uszkodzeniem w przypadku huraganu...
  • Usilnie próbujecie znaleźć rozwiązanie na skuteczne magazynowanie energii, prawda ?
    Rozwiązanie już jest :
    http://peswiki.com/images/4/41/Eestor_cell_b_jp70.jpg
    Nowa bateria ceramiczna a raczej kondensator .
    http://www.gm-volt.com/g/eesu1.jpg
    Lockheed Martin Signs Agreement with EESTOR, Inc., for Energy Storage Solutions .
    Jedyne pytanie które się nasuwa to kiedy będziemy mieli to do powszechnego użytku .A zastosowań jest mnóstwo .
    Wiecej na ten temat pod hasłem :EEStor .
  • @Robert Wagner
    Zapomniałes dodać jak cwaniaki to "ciśnienie w sztolni" używają !
    (Nie wiem czy o tym samym mówimy !)
    Przy turbinach gazowych sporo mocy idzie na "potrzeby własne" czyli
    sprężanie powietrza które trzeba podać razem z gazem do turbiny.
    Już jasne ? Całą moc brutto możemy " rzucić na druty" bo powietrze mamy z "zapasów".
  • @Witkacy
    Zdecydowanie poprawiłeś notowania ! (kondensator eestor)
    To jest rozwiązanie realistyczne, istniejące.(nielubiane przez producentów
    akumulatorów !)
    Wahadełkowcy to byli dla sprawdzenia inteligencji ??
    Profesor sztuk dramatycznych jako promotor wahadła czerpiacego energię
    z "eteru grawitacyjnego"; powalający komedio-dramat !
  • @Torin
    Z tym sprężonym powietrzem to niewypał.
    Tak może sobie dywagować ktoś, kto nie miał do czynienia i z generacją prądu, ze spręzarkami i zbiornikami sprężonego powietrza.

    Na przykład w zbiorniku tak gdzieś 10 metrów sześciennych z powietrzem o ciśnieniu 30 barów jest tyle tylko energii, by dokonać 5 startów dużego silnika okrętowego. Ciśnienie wówczas spada do około 10 barów.
    Przyznacie, że niewiele pracy może wykonać taka wielka butla (2 metry średnicy x 5 metrów wysokości).
  • @@@ All
    Poważne firmy (ABB, B&W, Genetal Electric) zajmują się takimi napędami jak ogniwa paliwowe.

    Reszta to zabawy amatorów.
  • @35stan
    Oczywiscie, że zabawa! Chyba, że red ma zamiar zadąć w poważne tony..:)
    Trzeba się czymś bawić, choćby wahadełkiem!:))))
  • @jazgdyni
    Nie wypalem trudniej sobie zrobić krzywdę, niż wypałem! Idealny do zabawy!:)))
    No pewnie, że zabawy amatorów, przecie my nie armatorzy!:))
    Słuchajcie, co innego jest szczera i rzeczowa krytyka, a co innego stawianie amatorów do kąta, że mają siedzieć cicho.
    Udział wynalazków wśród amatorów jest nad podziw duży, przy założeniu, że to profesjonaliści wiedzą co robią.:)))
    Rozwijanie/sympatia dla, rzesz amatorów w naszym kraju, to większa baza dla przyszłego profesu.

    Przecież to czytają inni amatorzy marzyciele i są już bogatsi o pewną wiedzę, może w następnym pomyśle ją uwzględnią. To samo ze słuchaczami amatorów:)
  • @Zawisza
    Tak, to rozwiązanie dla małych, indywidualnych odbiorców (przypuszczalnie do 5kW mocy).
    Prądnica o malej mocy służy do zasilania oświetlenia, komputera, itp. odbiorników małej mocy.
    Gdy potrzebny jest prąd dużej mocy, to włączana jest prądnica o dużej mocy.

    W słupie o wysokości 36 metrów (3 rury po 12m.) i średnicy 1 metr i przy ciśnieniu np. 30 atmosfer można zakumulować sporo energii, jak na potrzeby małego gospodarstwa.

    Hałas będzie raczej niewielki, z uwagi na małą średnicę turbiny (a więc małą prędkość kątową).

    Tak, oczekiwałbym od rządu, że zwolni taką produkcję, sprzedaż, użytkowanie z podatków, gdyż jest to rozwiązanie nie generujące kosztów środowiskowych, zdrowotnych, umożliwia uniezależnienie się indywidualnych odbiorców o małych potrzebach energetycznych (a straty przesyłowe są rzędu kilkudziesięciu procent).
  • @Redaktor1966
    Abstrahując od opłacalności prezentowanego pomysłu, mam uwagę inenj natury. Piszesz otóż "umożliwia uniezależnienie się indywidualnych odbiorców o małych potrzebach energetycznych" - I to właśnie stanowi absolutne i nadrzędne przeciwwskazanie do "uwolnienia" takeij produkcji (tak od podatków i obciążeń, jak od restrykcji obecnego prawa dot. energii). A prawica furth się zajmuje koroną orła, zamiast bronic suwerenności. Na początek energetycznej. Ale to uwagi całkiem już marginesowe.
  • @Torin
    No przecież mi dyletantowi nie trzeba tego tłumaczyć.
    Sam zresztą w brainstormingu bardzo profesjonalnym wprowadzam kompletnego analfabetę w temacie i daje to piękne skutki.

    Ale czasami gdy się schodzi na manowce, to małego klapsika można dać. Chyba?
  • @Torin
    Stabilność prądu zapewnia stale ciśnienie powietrza napędzającego prądnicę, gdyż w zbiorniku przejściowym zawsze jest takie samo ciśnienie dzięki samoregulacji (jak ciśnienie nieco wzrośnie, to tłok pokonuje opór sprężyny i przesuwa się odcinając dopływ powietrza, i analogicznie odwrotnie).

    Co do kosztów:
    - turbina pracuje, dzięki zbierającej i stłaczającej powietrze tubie, o kilkadziesiąt procent czau więcej (inne rodzaje turbin stoją, bądź kręcą się jałowo, a ta w tym czasie produkuje prąd)/prądnica wytwarza o kilkadziesiąt procent prądu więcej, więc w dłuższej perspektywie czasowej okaże się to korzystniejszym ekonomicznie rozwiązaniem.

    - nie buduje się i nie utrzymuje trakcji elektrycznej

    - nie ma, drogich i mało żywotnych, akumulatorów i do nich, drogich, podzespołów

    - nie ma potrzeby, przy tak niskim ciśnieniu, robić osobnych zbiorników na sprężone powietrze - uniwersalność, to jest właśnie ta zaleta

    - duża żywotność konstrukcji wynika z niestosowania prądnicy tylko prostej w konstrukcji, mechanicznie napędzanej sprężarki, niestosowania akumulatorów i elektroniki (poza b. rzadkim do samozabezpieczania się konstrukcji w wypadku wichury). Mała turbina, to małe wibracje

    - tuba samonastawna się na wiatr
  • @Robert Wagner
    Wyjaśniam, jaką ma zaletę to rozwiązanie względem klasycznych rozwiązań:
    turbina z dużą tubą | turbina klasyczna (prędkość wiatru - moc)
    1m/s - kilka wat | - stoi
    2m/s - kilkadziesiąt wat | - stoi
    3m/s - kilkaset wat | - jałowe obroty/kilka wat
    4m/s – kilka kW | - kilkanaście wat

    Przeciętna prędkość wiatru w Polsce wacha się, zależnie od rejonu, msa, wysokości*1 od około 2 do 5 m/s, średnio wynosi 3,5 m/s (latem poniżej 3 m/s, zimą blisko 4 m/s). Wykorzystywanie elektrowni wiatrowych (a więc zestawów zapewniających prąd o odpowiednich parametrach i stale) ma sens ekonomiczny*2 przy prędkości wiatru powyżej 4 m/s.
  • @Redaktor1966
    Jeśli Ci się uda taka sztuka to dostaniesz nobla, bo w tym wietrze bez strat na przetwarzanie energii, 4razy, jest kilkadziesiąt wat. Powodzenia!:)
  • @Torin 29.12.2011 12:30:27 & ALL
    Witam:)
    Jako analfabeta techniczny popieram ideę szerzenia wiedzy technicznej za pomocą korka i strzałki bo to daje najlepsze rezultaty! nie mówiąc o tym, że zapada głęboko w podświadomość zbiorową!
    Dyletancko i zamaszyście pozdrawiam Członków Klubu Bateria :)!
  • @Torin
    Zapoznaj się raz jeszcze z materiałami głównymi...
    Podobnie się ma rzecz i z innymi sprawami - wyparcie, sprzeciw, bezgraniczne zaufanie "fachowcom, autorytetom, mediom", nie słuchanie "byle kogo". Czyli brak zdolności do analitycznego myślenia, całościowego wnioskowania - chodzi oczywiście o inne sprawy, bo tu nie wymagam fachowej wiedzy (sam żadnej nie posiadam. A mimo to... I gdybym słuchał "fachowców"...).
    Powodzenia w samorozwoju, doskonaleniu się.
  • Panie Redaktor1966 - proszę się nie kompromitować już więcej.
    Jeśli pan nie ma ZIELONEGO pojęcia o czym pan pisze, to niech pan to zaniecha.
    Albo niech pan poda swoje pomysły pod rozwagę i krytykę innych ale niech się pan sie nie upiera. Pan najwyraźniej nie potrafi policzyć mocy proponowanych przez siebie rozwiązań. Nie potrafi ich pan porównać z innymi rozwiązaniami - mam na myśli liczby. Liczba z liczbą. Moc z mocą.

    Pisałem wczesniej, podawałem wzory, a dla tych którzy nawet z nich nie potrafią skorzystać podałem link do kalkulatorów mocy. Proszę to odnaleźć i przestudiować ponownie.

    Proszę przypomnieć sobie wzór Bernouliego i obliczyć wzrost prędkości. Ale proszę też nie zapominać jak bardzo zmalało pole śmiegieł i jak wzrozły opory przepływu.
    Pan chce stworzyć Perpetum-Mobile. Czyli uzyskiwać więcej energii niż jej niesie w sobie wiatr.
    Powtarzam jeszcze raz i już chyba po raz ostatni: wiatrak z dwoma-trzema śmigłami o średnicy równej maksymalnej średnicy pańskiej tuby, wytworzy dokładnie taką samą moc (jeśli nie większą), niż mały wiatrak w środku zwężenia tej tuby. A o ileż to prostrze i tańsze?!

    Dla pańskiej informacji:
    1. Prędkość startowa nie ma żandego znaczenia bo przy tej pędkości i tak nie może pan generować żadnej mocy bo jej tam nie ma. Ona idzie tylko na kręcenie samego wiatraka.
    2. Ilość śmiegieł, to jak bieg w samochodzie. Dużo śmigieł - jedynka. Dwa śmigła - piątka. Innymi słowy - przy wielu śmigłach wyciśniemy z wiatru większą moc przy jego małej pedkości wiania ale potem wraz ze wzrostem prędkości wiatru, sprawność leci dosłownie na pysk!
    Przy małej ilości śmigieł wytworzymy mniejszą moc przy niskim wietrze, ale dużo większą moc przy silniejszym wietrze.
    Laik wysnuł by wniosek - więc trzeba w Polsce dużo śmiegieł... Jest w tym jeden problem - przy małej prędkości wiatru NIE MA W NIM PRAWIE WCALE ENEGRII - więc i tak wiele nie wyciśniemy!
    30% z 10 Watów to jedno wielkei >g
  • @cyborg59 - Trafiłeś w Dziesiątkę ale niestety...
    niestey "wyszło jak zwykle".
    Dlaczego piszesz cwaniaki?
    Czemu tak łatwo jest obrażać innych którzy coś dobrego robią w przeciwieństwie do 99.999% na Nowym Ekranie którzy tylko filozofują?

    Co złego z najlepszym z możliwych wykorzystaniem tej sprężonej energii? To nie idioci w ten sposób to sprężone powietrze wykorzystują. Nie idioci, a prawdziwi fachowcy...

    Jak to wytłumaczyć... Gdybyśmy chcieli wyprodukować jakąś przyzwoitą moc z powietrza sprężonego w sztolni, potrzebowalibyśmy ogromnej wielkości turbiny, pracujacych przy małej sprawności. To właśnie niskie ciśnienie nie pozwala na wysoką sprawność, a wymaga naprawdę ogromnych turbin. One nie dość że były by strasznie drogie - ze względu na swoje rozmiary - to na dodatek ich nie ma na rynku. Zaprojektowanie i produkcja takich turbin w ilosci kilku sztuk rocznie, to gigantyczny koszt. Od razu mogę ci powiedzieć że NIGDY by sie nie zwrócił ten koszt.

    Natomiast wykorzystanie istniejących turbin gazowych (gdzie spala się gaz lub ropę) w celu wytworzenia prądu, ma jak największy sens ekonomiczny. Kiedy możemy znacznie podnieść sprawność tych turbin przez zasilanie ich wstępnie spreżonym powietrzem (jest to jak podniesienie mocy i sprawnosci silnika dzieki turbodoładowaniu) - czemu tego nie robić? Tym samym sprężonym powietrzem możemy wyprodukować w turbinach opalanych gazem DODATKOWO znacznie więcej prądu, niżbyśmy go wyprodukowali zasilając nim turbiny czy silniki pneumatyczne które nie są niczym opalane. Zwykła hamska termodynamika się to kłania. A mówimy przecież o turbinach gazowych które i tak by pracowały produkując prąd. Więc i tak by spalały gaz..

    Cwaniaki? Dla jednych. Dla mnie fachowcy którzy wiedzą co robią i nie potrzebują doradców takich jak my.
    Może jest to zbyt skomplikowane dla wielu na tym forum, ale ja naprawdę nie ma siły tłumaczyć tego lepiej. Jeśli chcesz Cybrog to spróbuj bo widzę że rozumiesz zagadnienie.
  • @Robert Wagner
    "Cwaniak", to u mnie komplement, dla takiego, co znalazł nietypowe wyjście. Ja tu cały czas wrzucalem właśnie ciekawe rozwiązania. Tylko aby
    zrozumieć że ktoś musiał mieźle pokombinować, to trzeba najpierw samemu
    spróbować coś zaprojektować, zamodelować. Potem się docenia inne
    rozwiązania.
  • @Redaktor1966
    Poszukaj : Czesław Marchaj (prof) jeden z najlepszych specjalistów od
    aerodynamiki, żeglarz (istotne !) zajmuje się tym zakresem prędkości
    przepływów który Cię interesuje. Ja ze swojej strony poszukam jego podręcznika. Potem podpowiem gdzie robimy intuicyjne błędy.
    Najpierw się sam "naumiem" bo już sporo z wywodów zapomniałem, ale
    nadal "czuję". Za łopatą ciągnie się turbulencja : 5 - 7 szerokości łopaty,
    jak wstawisz dodatkową łopatę i zostanie objęta turbulencją ; będzie
    wibrować i hamować, zamiast ciągnąć !
  • @Robert Wagner
    Mi też nie chce się powtarzać, ale zrobię to jeszcze raz:

    REALIA WIETRZNE W POLSCE:
    W polskich warunkach wietrznych energetyka wiatrowa ma sens ekonomiczny przy zastosowaniu wysokich masztów i innych rozwiązań zwiększających efektywność wykorzystywania energii wiatru.

    W Polsce wiatry o prędkości powyżej 10 m/s, występują około 20 dni w roku

    Przeciętna prędkość wiatru w Polsce wacha się, zależnie od rejonu, msa, wysokości*1, od około 2 do 5 m/s, średnio wynosi 3,5 m/s (latem poniżej 3 m/s, zimą blisko 4 m/s). Wykorzystywanie elektrowni wiatrowych (a więc zestawów zapewniających prąd o odpowiednich parametrach i stale) ma sens ekonomiczny*2 przy prędkości wiatru powyżej 4 m/s.
    *1 Stąd, by wykorzystywać jak najwyższą prędkość i ilość wiatru należy stosować jak najwyższe wieże, ale koniecznie z zabezpieczeniem na wypadek zbyt silnego wiatru.
    *2 Stąd najlepiej stosować także elementy osłaniająco-naprowadzające wiatr (turbina będzie otrzymywać większą energię, a więc uzyskiwać większą prędkość obrotową; praca turbiny będzie bardziej efektywna).

    Następnym sposobem zwiększenia sprawności turbiny - gdy zastosowana jest osłona przed zbyt silnym wiatrem - jest zastosowanie do konstrukcji ruchomych elementów turbiny (łopaty, osadzenie łopat) cieńszych, o mniejszej masie elementów, gdyż nie będą one poddane działaniu silnego wiatru. Dzięki czemu będą one stawiały mniejszy opór dla powietrza, będą miały mniejszą bezwładność, więc turbina będzie pracować podczas jeszcze mniejszego wiatru i z większą siłą.


    http://zielonemigdaly.pl/2006/03/turbina-wiatrowa-dla-kazdego/
    Oto przykład zależności uzyskiwanej mocy od mocy wiatru dla przykładowej trochę większej turbiny.
    2m/s – 5W
    4m/s – 41W
    6m/s – 140W
    8m/s – 332W
    10m/s – 650W
    12m/s – 1123W

    MOJE ROZWIĄZANIE:
    OSIĄGI MOCY (oprócz, że z przodu na tak dużą powierzchnię działa duża siła naporu/zwiększonego ciśnienia powietrza, to, wywołana wyłapaniem wiatru przez kanał, analogiczna siła, ale podciśnienia/zasysania powstaje z tyłu kanału. Oprócz tego wyłapany wiatr w kanale i przez wielołopatową turbinę jest prawie w całości wykorzystywany (w klasycznej turbinie znaczna część wiatru ucieka pomiędzy 2-3 łopatami i na boki, w tym pochłaniając część energii obrotowej turbiny). Mała wielołopatowa turbina jest także o wiele lżejsza od klasycznej, a więc jej obracanie pochłania mniej energii – co, łącznie, zwielokrotnia czułość na wiatr/moc turbiny z wieloma łopatami i z kanałem stłaczająco-naprowadzającym powietrze)
    turbina z b. dużym kanałem | turbina klasyczna
    (prędkość wiatru - moc)
    1m/s - kilkanaście wat | - stoi
    2m/s - kilkadziesiąt wat | - kilka wat
    3m/s - kilkaset wat | - kilkanaście wat
    4m/s – kilka kW | - kilkadziesiąt wat


    A więc w polskich warunkach wietrznych turbiny 2-3-4 łopatowe/bez kanału naprowadzająco-stłaczającego powietrze dla małych odbiorców nie mają zastosowania ekonomicznego, bo byłyby potrzebne dla nich gigantycznej wysokości wieże.
  • @cyborg59
    "Za łopatą ciągnie się turbulencja : 5 - 7 szerokości łopaty,
    jak wstawisz dodatkową łopatę i zostanie objęta turbulencją ; będzie
    wibrować i hamować, zamiast ciągnąć!"

    - Pytanie brzmi: czy da się to teoretycznie, ponad wszelką wątpliwość, rozstrzygnąć, czy dopiero doświadczalnie?


    Jeszcze raz pełniejsza wersja:
    OSIĄGI MOCY (oprócz, że z przodu na tak dużą powierzchnię działa duża siła naporu/zwiększonego ciśnienia powietrza, to, wywołana wyłapaniem wiatru przez kanał, analogiczna, równoważna siła, ale podciśnienia/zasysania powstaje z tyłu kanału. Oprócz tego wyłapany wiatr w kanale i przez wielołopatową turbinę jest prawie w całości wykorzystywany (w klasycznej turbinie znaczna część wiatru ucieka pomiędzy 2-3 łopatami i na boki, w tym pochłaniając część energii obrotowej turbiny). Mała wielołopatowa turbina jest także o wiele lżejsza od klasycznej, a więc jej obracanie pochłania mniej energii – co, łącznie, zwielokrotnia czułość na wiatr/moc turbiny z wieloma łopatami i z kanałem stłaczająco-naprowadzającym powietrze)
    turbina z b. dużym kanałem | turbina klasyczna
    (prędkość wiatru - moc)
    1m/s - kilkanaście wat | - stoi
    2m/s - kilkadziesiąt wat | - kilka wat
    3m/s - kilkaset wat | - kilkanaście wat
    4m/s – kilka kW | - kilkadziesiąt wat

    PS
    Ze sprężonym powietrzem także miało się absolutnie nie opłacać (tak samo negowano samochody na sprężone powietrze, a tymczasem: 110km/h, 200km zasięgu, kilka zł za 100km, cena pojazdu dużo niższa od spalinowego, koszty eksploatacji dużo niższe)...
  • Usunąłem te swoje wypowiedzi z komentarzy, które są już zawarte w materiale głównym
    A przy okazji:
    Może ma ktoś warunki do zrobienia prostego testu?
    Potrzeby jest mały silniczek, który przy odwrotnych obrotach będzie działał jak prądnica, turbina 2-3 łopatowa i turbina wielopłatkowa/gęsta o kilka razy mniejszej średnicy, oraz 2 tuby bądź kanały - jeden o średnicy 2-3 łopatowej turbiny, a drugi o 2 razy większej średnicy, oraz duży wentylator do napędzania wiatrem turbin.
    Reszta wynika z tematu/opisu.
    Chodzi o zmierzenia wartości wytwarzanego prądu w tych 3 opcjach.
    To byśmy coś wiedzieli.
  • Linki do naukowych opracowań (dla obeznanych z wzorami itp.)
    https://docs.google.com/viewer?a=v&q=cache:FvmYV88gU_MJ:zet10.ipee.pwr.wroc.pl/record/18/files/Wind%2520Farm.doc.pdf+zalet%C4%85+wielo%C5%82opatowej+turbiny+wiatrowej+si%C5%82owni&hl=pl&gl=pl&pid=bl&srcid=ADGEESg8-uvGszOEthsGw560WwCr4P8twVONYs9g2gjZBa9Q3K3M5DVZpp2k2z91Oc5a2o-H78EP8X8Dfx5fgUv1kxU2NCVlfpLFaNfE1R3SPlw8PgTz0XeCTklEgAGWzB_JMc_uQ9Dk&sig=AHIEtbSwDX4JVhDcRtuus0NfFJbhtqs_ww


    https://docs.google.com/viewer?a=v&q=cache:xQ360o4xFngJ:www.gumienny.edu.pl/projekty/energia_odnawialna/wiatraki.pdf+zalet%C4%85+wielo%C5%82opatowej+turbiny+wiatrowej+si%C5%82owni&hl=pl&gl=pl&pid=bl&srcid=ADGEESibGEipu06BI3BfoimfI14pVv4J1_EPP_ccq4w-el8UDQsp2K24tqPOifJRD7IRyzLMoI7lRKMI3lHF1WZMfUfV6tRb_JQpk_L5omm43xHxT6YBWQRr_whEwzhlgaxowngFs9fY&sig=AHIEtbR71JPJTo3ImwSs6aqz0xvkY3ylWg
  • @Redaktor1966
    Drogi Panie Redaktorze1966. Ja nie tylko mam warunki ale już to DAWNO zrobiłem, przetestowałem, namówiłem również (równolegle z momi własnymi pracami) firmę w której pracuję by "weszli w wiatraki". Był to największy profesjonalny błąd w mojej karierze.
    Zamiast najpierw wziąć ołówek do ręki i policzyć, dałem sie nabrać hurraoptymizmowi oszołomów którzy nie mają pojecia co i jakim kosztem lansują.

    Jednak ja nie lansowałem publicznie "wiatraków" przed eksperymentowaniem najpierw samemu, a później przetestowaniu dosyć dużych wiatraków przez moją firmę.
    Co mnie ogromnie dziwi, to to, że pan przed swoimi publikacjami osobiście nie wykona niewielkich modeli, nie podłączy tego silniczka/prądniczki i nie dokona pomiarów.
    Ja testowałem tradycyjne wiatraki jak i wiatraki o osi pionowej własnego pomysłu, o których wcześniej pisałem. Najpierw kupiłem wileką dmuchawę (0.75 kW) by dokonywać rozwoju w kontrolowanych warunkach. Pan nie musi nawet tego robić. Może pan mierzyć moc wiatraków dla dowolnych prędkości wiatru, korzystając ze zwykłego... samochodu!
    Ja tak robiłem pomiary dla większych prędkości wiatru, ale dla niewielkich również świetnie sie samochód nadaje. Wystarczy utrzymywać stałą prędkość samochodu... a wiatraczek na dachu.
    Kabelki do środka kabiny, woltomierz, amperomierz i najchętniej druga osoba zapisujaca dane (mi komputer notował automatycznie).
    Mi było łatwo ponieważ mam pickupa, więc wiatraki były na rusztowaniu na pace.

    Gorąco polecam - taki eksperyment otworzy panu oczy bardziej niż wszelkie przekonywania na forum.
    Jest też druga metoda - wkuć wiedzę z zakresu przepływu cieczy/gazów, mocy zawartej w cieczy, zapoznać się z charakterystyką sprawności i wykresami mocy dla różnej ilości śmigieł i dla różnych rozwiązań. Tych informacji jest wbród, ale z reguły już na profesjonalnym poziomie której większość nie rozumie. Stąd konieczność wcześniejszego studiowania. Tym niemniej warto, bo dane publikowane przez naukowców i przez podręczniki są absolutnie pewne i nie pozostawiają ani wątpliwości, ani furtki do gdybania.

    Analizy wiatraków z osłonami - jakie pan proponuje również są. Jak pisałem - nie moze pan uzyskać większej mocy niż ok. 50% tego co niesie w sobie wiatr przed tym dyfuzorem, a wbrew temu co pan pisze - koszt jest dużo większy. Po prostu ilość materiałów którą pan zużyje jest wieksza, a konstrukcja nośna będzie musiała być solidniejsza.

    Pisze pan że trzeba piąć się w górę - tam bardziej wieje. Tak. Prawda, ale nie do końca. Kiedy nie wieje na dole to i na górze nie wieje. Wzrost siły wiatru nie dokonuje się w nieskończoność. Moze pan liczyć na około 20-25% większą prędkość i tyle. Natomiast koszt wiatraka rośnie bardzij niż do kwadratu z jego wysokością. Powyżej pewnej wysokości koszt specjalnych dźwigów zaczyna być wyższy niż całej konstrukcji nośnej. Koszt ten też rośnie mniej więcej do kwadratu wysokosci na której trzeba instalować elementy. A wszystko po to by zainstalować marnych kilka megawatów uzyskiwanych jedynie w porywach, niewiele razy w roku.
    Dla porównania - mój ośrodek badawczo-rozwojowy pobiera non-stop 5-7MW mocy. W naszym parku jest kilkadziesiat takich firm. W mojej 50-tysięcznej miejscowości jest kilkadziesiat takich parków. Żeby tylko te firmy zasilić trzeba by więcej wiatrakó niż drzew w okolicy.

    Niech Pan, i wszyscy którzy teraz to czytają, rzuci okiem na twiatrak pod tym linkiem:
    http://wind-works.org/articles/vortec.html

    Pokazuje on RZECZYWISTĄ skalę problemu. Kiedy porównać ten rzeczywisty wiatrak z dyfuzorem, z pańskimi szkicami, wtedy widać jak strasznie naiwne są pańskie załorzenia i oczekiwania wyższej ekonomiczności.
    Jeśli kliknie pan na drugi link na tamtej stronie, albo tu:
    http://wind-works.org/articles/vort_closure.html to znajdzie tam pan następujący tekst: "Wind turbine company Vortec Energy is being wound up because its project is uneconomic, despite having raised $23 million in the past five years. "
    Przetłumaczę i pozostawię bez komentarza:
    Firma Vortec Energy zostaje właśnie zamknięta ponieważ jej projekt okazał się NIEEKONOMICZNY, pomimo wydania 23 milionów USD w ostatnich pięciu latach".
    W przeciwieństwie do Polski, Vortec wydał pieniądze INWESTORÓW, i wciąż jest winien bankom 650 tys USD! W Polsce zaś co jeden to daje lepsze rady i krzyczy że rząd powinien jego pomysły realizować. Rząd czyli podatnik...
    To co Pan proponuje nazywa się po angielsku "ducted rotor turbine" - były budowane już około 1880 roku właśnie z wielką liczbą łopat. Inna nazwa to shrouded turbine lub "wind turbine with diffuzer". Znajdzie pan masę materiałów pod tymi hasłami, ale niewiele pracujących. Jest powód...
  • @Redaktor1966
    Bardzo istotne !
    cyt : //Potrzeby jest mały silniczek, który przy ODWROTNYCH obrotach będzie działał jak .....//
    Mamy problem! Przy niedostatecznej znajomości elektrotechniki i miernictwa
    ( wynika to z wypowiedzi) trudno będzie o prawidłowe wyniki pomiarów.
    Na przykładzie z życia : naukowiec z doktoratem, budowniczy tunelu
    aerodynamicznego na wydz. budownictwa PS , zabrał się dokładnie za to
    samo. Nie wiedząc że mierzona multimetrem wartość maksymalna napięcia
    na zaciskach, silnika pracującego jako pradniczka, ma się nijak do mocy
    czynnej oddawanej, gdy będzie obciążony ; dokonał odkrycia !
    Oczywiście przekroczył sprawność =1 ! Na szczęście przyszedł i skonsultował , nie narobił sobie (i politechnice) wstydu.
    Ludzi pakujących się w ten błąd, wynikający z niewiedzy i uproszczenia,
    którego w tym przypadku robić nie wolno, jest multum.
    Ten opisany przypadek jest najbliższy sytuacji do której zmierzamy.
    Archiwum patentowe i biuro znajdowało się nad moim instytutem, więc
    kilka razy kilka razy pomoglem ludziom, pewnym że jak opatentują
    i dofinansują , to prądnica która "na razie daje całkiem spore napięcie"
    nagle zacznie również dawać moc na wyjściu.
    Robiąc eksperymenty trzeba wiele zdrowego krytycyzmu i samokontroli.
    Mimo wszystko warto !
  • @cyborg59
    Bo to jest paradoksalnie zabawa interdyscyplinarna, nawet taki głupi wiatrak. Można, albo zebrać zespół, każdy kształcony gamoń, w swojej działce, np. w prundzie, albo aerodynamice, albo bawić się w kolumba.
    Jestem w stanie, spokojnie sobie wyobrazić, facia, który postawi możliwie aerodynamiczne łopaty i nawet osadzi je w wirniku, ale jak działa ten cały generator, to będzie mieć blade pojęcie.
    Zresztą z "profesjonalistami" to zazwyczaj tak jest. Amator jest momentami ignorantem. Wykres wiedzy profesjonalisty wygląda jak EKG. Leży, leży i pik!:D
    Z tym, że profesjonał walczy o koronę, żeby mu nie spadła, amator to talib.:p
    Nie pokończył, nie ma dorobku, nikogo nie zna, autorytety lekceważy, ale się pcha!:D
    Bóg jest jeden!:)))
  • No to jednak w takiej działalności jest potrzebna fachowa wiedza.
    DO: Robert Wagner
    Ale czy nie pokusiłby się P., by profesjonalnie przetestować kanał (tego chyba P. nie sprawdzał, a jeszcze raz powtarzam, że to oczywiste, że ilość energii wiatru się nie zmienia, ale przy zastosowaniu kanału rośnie jest skupienie - i oto chodzi, bo dzięki temu turbina dużo wcześniej się kręci/ma mniejsze wymogi wiatrowe/osiągnie pełną moc przy mniejszej prędkości wiatru, niż turbina bez kanału, np. turbina z kanałem przy prędkości 7m/s, a turbina bez kanału przy prędkości 10m/s, co w Polskich, a więc niskich, warunkach wietrznych ma diametralne znaczenie)(skoro mały dyfuzor, jak w materiałach głównych podano, zwiększa wydajność 3 razy, to kanał powinien dużo więcej):
    - wlot ma 10 razy większą średnicę niż wylot,
    - kąt 45 stopni
    - prędkość wiatru: 3, 4, 5m/s (bo takie wiatry najczęściej wieją w Polsce)
    - turbina 3 łopatowa i wielopłatowa/gęsta
    - prądnica z pełnym obciążeniem

    Przypominam (proszę o fachowe odniesienie się):
    OSIĄGI MOCY (oprócz, że z przodu na tak dużą powierzchnię działa duża siła naporu/zwiększonego ciśnienia powietrza, to, wywołana wyłapaniem wiatru przez kanał, analogiczna, równoważna siła, ale podciśnienia/zasysania powstaje z tyłu kanału. Oprócz tego wyłapany wiatr w kanale i przez wielołopatową turbinę jest prawie w całości wykorzystywany (w klasycznej turbinie znaczna część wiatru ucieka pomiędzy 2-3 łopatami i na boki, w tym pochłaniając część energii obrotowej turbiny). Mała wielołopatowa turbina jest także o wiele lżejsza od klasycznej, a więc jej obracanie pochłania mniej energii – co, łącznie, zwielokrotnia czułość na wiatr/moc turbiny z wieloma łopatami i z kanałem stłaczająco-naprowadzającym powietrze)
    turbina z b. dużym kanałem | turbina klasyczna
    (prędkość wiatru - moc)
    1m/s - kilka wat | - stoi
    2m/s - kilkanaście wat | - kilka wat
    3m/s - kilkadziesiąt wat | - kilkanaście wat
    4m/s - kilkaset wat | - kilkadziesiąt wat
    5m/s - kilka kW | kilkaset wat

    Przeciętna prędkość wiatru w Polsce wacha się, zależnie od rejonu, msa, wysokości, od około 2 do 5 m/s, średnio wynosi 3,5 m/s (latem poniżej 3 m/s, zimą blisko 4 m/s). Wykorzystywanie elektrowni wiatrowych (a więc zestawów zapewniających prąd o odpowiednich parametrach i stale) ma sens ekonomiczny przy prędkości wiatru powyżej 4 m/s.

    PS1
    Nie mam warunków, w tym finansowych, do profesjonalnego (jak słusznie zauważył cyborg59) przeprowadzenia takich testów.

    PS2
    Dlaczego nie przeprowadziłem testów przed publikacją? - Już po części wyjaśniłem, ale to za mało - zapoznałem się z materiałami z kilkudziesięciu portali, stron, w tym wielu wieloletnich firm w temacie - nikt, nigdy, nigdzie nie przedstawił sytuacji, tak jak Pan Robert Wagner, za to wszędzie był, podparty ("")wyliczeniami, hura optymizm...
  • @cyborg59
    "Za łopatą ciągnie się turbulencja : 5 - 7 szerokości łopaty,
    jak wstawisz dodatkową łopatę i zostanie objęta turbulencją ; będzie
    wibrować i hamować, zamiast ciągnąć!"

    Może dałoby się to rozwiązać poprzez zastosowanie dodatkowych elementów aerodynamicznych (np. poprzez zastosowanie jeszcze jednej turbiny, dodatkowej szerszej rury z tyłu (równej, bądź zwężającej/rozszerzającej się))?
  • Do Pana Robert Wagnera
    Co do większych kosztów ("Firma Vortec Energy zostaje właśnie zamknięta ponieważ jej projekt okazał się NIEEKONOMICZNY, pomimo wydania 23 milionów USD w ostatnich pięciu latach".
    W przeciwieństwie do Polski, Vortec wydał pieniądze INWESTORÓW, i wciąż jest winien bankom 650 tys USD!")

    http://wind-works.org/images/vortec240x320.jpg

    Proszę zwrócić uwagę na to:
    - że konstrukcja umieszczona jest przy ziemi, a więc z tego powodu otrzymuje mało energii, a więc jest mało wydajna, co negatywnie przekłada się na finanse,

    - dyfuzor w tej konstrukcji jest mały, by wytrzymać napór wichury, a więc zysk wydajności jest niewielki, co negatywnie przekłada się na finanse.

    A moje owiązanie zakłada, że
    - kanał będzie miał powierzchnię wlotu kilkanaście-kilkadziesiąt razy większą od wylotu, bo w razie wichury kanał przyjmie pozycję małooporową dla wiatru, więc, sama, turbina będzie otrzymywać wielokrotnie większą, bo skupioną, energię wiatru, dzięki czemu będzie wydajnie pracować przy sile wiatru umożliwiającym klasycznym turbinom co najwyżej produkowanie niewielkiej wartości prądu, co korzystnie przekłada się na finanse,

    - kanał będzie umieszczony na wysokości 30 kilku metrów, a różnica w sile wiatru pomiędzy: przy samej ziemi, a kilkadziesiąt metrów wyżej jest znaczna, co korzystnie przekłada się na finanse.
  • Wysłałem pismo
    ("może warto wziąć pod uwagę także napędy pneumatyczne?").

    A oto otrzymana odpowiedź:

    Witam,
    My od 2008 roku mamy kontakty, dokumentację techniczno-biznesową i gotowość współpracy firmy MDI prekursora takich rozwiązań.
    Niestety w Polsce brak jest lobbingu dla tej technologii, a ponadto istnieje duże grono przeciwników tej technologii wśród wpływowej kadry profesorskiej.

    Pozdrawiam/ Best Regards

    Tadeusz Walasek
    Ekonapędy
    tel. +48 609 311 830
    www.ekonapedy.com

    PS
    Ktoś nie do końca zorientowany w technologii wyraża mylne i szkodliwe opinie: „...duże ciśnienie zbiornika z powietrzem, w razie wypadku, może spowodować wybuch”.
    Otóż zbiorniki z wielowarstwowego włókna węglowego są produkowane wg. sprawdzonej od wielu lat specjalnej technologii, która sprawia, ze przy uszkodzeniu mechanicznym nie ma wybuchu, lecz dochodzi do swego rodzaju “powolnego rozprucia powłoki” i kontrolowanego szybkiego lecz bezpiecznego wyrównania ciśnień.
    Nie ma co powtarzać obaw wywodzących się z podświadomości, a nie popartych badaniami, gdyż nie przekonanych do tego pożytecznego rozwiązania i tak są całe armie.
    Warto wiedzieć, że ciśnienie robocze zbiornika to 300 -350bar, kontrolne dla każdego zbiornika opuszczającego linię produkcyjną to 450bar, a niszczące to co najmniej 700bar.
  • Nowa koncepcja
    http://www.imagic.pl/files//24301/./AEROGENERATOR%20-%20RURA-TLOK.png

    - dodałem do:
    Wykorzystywanie pola magnetycznego, zamiast kół, łożysk, w turbinach wiatrowych, transporcie szynowym
    http://racjonalizm.nowyekran.pl/post/42191,wykorzystywanie-pola-magnetycznego-zamiast-kol-lozysk-w-turbinach-wiatrowych-transporcie-szynowym
  • @Redaktor1966
    No to teraz popłynełeś we fantastykę! Co, jako żeglarz, powiedzieć mogę ?
    Kurs "z wiatrem- fordewind" jest najmniej efektywny !
    Po pierwsze; prędkość jachtu odejmuje się od prędkości wiatru.
    Po drugie; wredne powietrze tworzy przemieszczającą się z żaglem poduchę
    opływową, pozwalającą następnym napływającym porcjom powietrza
    opłynąć żagiel bokami. Część spinakerów (żagiel jak wycinek balonu) ma
    specjalny otwór/otwory/szczeliny do upustu powietrza. Podobny otwór
    mają spadochrony klasyczne, okrągłe (latające skrzydło to inna bajka).
    Po trzecie ( gdybym od tego zaczął ; byłbym nieuprzejmy ;-)) )
    Stawiamy Twój lejek pionowo , obok rurę bez lejka, nalewamy wody.
    Przypominamy sobie z podstawówki ; fundamentalne twierdzenie, mówiące
    że ciśnienie nie zależy od kształtu naczynia ! Ciśnienie STATYCZNE !
    WNIOSEK :
    Taki tunel działa tylko wtedy jako transporter gdy powietrze może rozpędzić się w nim bezkarnie (przeciąg) a przedmiot jest zdecydowanie
    mniejszy od prekroju tunelu.
    DOWÓD :
    Zwykły przeciąg w korytarzu; gdy jest przepływ-trudno utrzymać drzwi,
    gdy brak przepływu; statyczne nadciśnienie ledwie daje się wyczuć.
    RADA:
    Wymyślanie (projektowanie) tarana powietrznego; na wzór tarana wodnego; najwyżej jako gimnastyka umyslowa. Taran wodny ma
    sprawność maksymalną 5% !!
    Z Noworocznym Pozdrowieniem !!!
  • @cyborg59
    Taran wodny
    http://www.pzepr.pl/forum/viewtopic.php?f=7&t=23

    http://darmowa-energia.eko.org.pl/pliki/woda/taran/taran.gif

    PS
    A nie można by tak jakby optymistyczniej;)
  • @Redaktor1966
    Optymistą to był rysownik. Z praktyki : taranem było zasilane w wodę
    schronisko nad Morskim Okiem (45 lat temu! - dziś ?).
    Zbiornik zasilajacy-tu malutki- tam Morskie Oko. Zbiornik- amortyzator
    może być miniejszy. Zawory B i C w jednej obudowie (solidnej!), rura
    od punktu A do (B i C) długa bo woda musi się rozpędzić.
    Zawór A , to zwykła zasuwa na dopływie, zdecydowanie nie może to być
    pokazany zawór zwrotny, niepotrzebnie tłumi przepływ, a woda nigdy nie
    "odbije" do zbiornika zasilającego bo jest nieściśliwa.
    W sumie rysunek więcej zaciemnia jak wyjaśnia.

OSTATNIE POSTY

więcej

MOJE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
252627282930