Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
70 postów 1174 komentarze

Konstruktywna alternatywa: RACJONALIZM

Redaktor1966 - Piotr Kołodyński - autor-redaktor: www.wolnyswiat.pl

M.in. czym zarażają m.in. kaszlący

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Dziś krztusiec powraca, i to na całym kontynencie europejskim. PNEUMOKOKI Drobnoustroje te występują powszechnie i są bardzo niebezpieczne. Żaden inny patogen nie spowodował tylu przypadków śmierci, co one. GRUŹLICA WRÓCIŁA. JESZCZE GROŹNIEJSZA

[Aktualizacja: 2014 r.]
CO DO TZW. UODPARNIANIA SIĘ NA MIKROBY, PASOŻYTY...
Niehigieniczny tryb życia rzeczywiście wymusza na organizmie dużo większe zaangażowanie - kosztem innych potrzeb organizmu - w bronieniu organizmu przed intruzami, ale skutkuje to b. zwiększoną eksploatacją organizmu, nosicielstwem mikrobów, pasożytów... I takie osoby, póki nie będą miały osłabionego organizmu, będą w miarę normalnie funkcjonować. Lecz gdy w wyniku choroby dojdzie do osłabienia organizmu, to do ataku przystąpią także te, do tej pory trzymane w ryzach przez układ odpornościowy, mikroby, pasożyty, a więc dojdzie do szerokiego ataku na organizm... Zatem szczególnie takie osoby należy szczegółowo przebadać na obecność mikrobów, pasożytów, i w razie ich wykrycia, leczenie musi objąć wszystkie zagrożenia.
Trzeba także podkreślić, że takie osoby roznoszą je i zarażają mikrobami, pasożytami, a także krócej żyją...!
 
CO M.IN. PRZEKAZUJEMY SOBIE M.IN. ZA POŚREDNICTWEM DŁONI:
- wirusy
- bakterie
- grzyby (w tym grzybicę skóry, grzyby szkodliwe dla roślin)
- pasożyty (ich przetrwalniki, larwy)
 
JAK Z DŁONI MIKROBY DOSTAJĄ SIĘ DO WNĘTRZA ORGANIZMU:
- przez skórę, w tym szczególnie w msh otarć, skaleczeń
- poprzez chusteczkę, a następnie nos do płuc (i do dalszych narządów wewnętrznych)
- przenosząc mikroby znajdujące się na dłoniach, artykułach do przewodu pokarmowego
 
NIEHIGIENICZNE POSTĘPOWANIE I ZACHOWANIE (PRZYCZYNIAJĄCE SIĘ DO ZARAŻANIA: WIRUSAMI, BAKTERIAMI, GRZYBICĄ I PASOŻYTAMI):
– Spożywanie z pomocą niemytych dłoni produktów spożywczych (w tym nie rzadko wcześniej zapakowanych)!
– Spożywanie niemytych produktów spożywczych (np. owoców), i nie z dezynfekowanych (np. nie zapakowanego chleba, który często dotykany jest wieloma dłońmi, a niekiedy upada jeszcze na „ziemię”(można go poddać oddziaływaniu płomienia gazowego, bądź żaru kuchenki elektrycznej przez parę sekund))!
– Picie płynów z kartonów i puszek, które w msu styku ust z pojemnikiem nie są zabezpieczone przed brudem!; picie z jednego naczynia, pojemnika przez więcej niż jedną osobę (w tym zarażanie, w ten sposób (m.in. próchnicą), przez matki, dzieci)!; podobnie się ma sytuacja z nadgryzionymi produktami spożywczymi!
– Rozpylanie różnych żyjątek - przed  ich konsumpcją przez gości  - podczas gaszenia świeczek na torcie!
– Dzielenie się żyjątkami, tzn. opłatkiem...!
– Używanie cieczy... z kropielnic (w msh, gdzie nie należy myśleć...)!
– Dłubanie w zębach paznokciami, obgryzanie paznokci!
– Przekazywanie życia (przynajmniej na początku... i w różnej postaci...) podczas uścisku dłoni!
– Przekazywanie życia (...) podczas kichania!
– Zlizywanie z powierzchni znaczków, stron pism, książek itp., za pośrednictwem naślinionego palca, tego, co tam ktoś wcześniej zostawił, i pozostawianie kolejnych porcji... dla następnych zlizywaczy!
– Zlizywanie tego, co się zebrało na palcach... podczas gwizdania!
– Stosowanie kranów, które wymagają zostawiania na nich brudu podczas ich odkręcania, a następnie zebrania go podczas zakręcania!
– Stosowanie ręcznie uruchamianych spłuczek ustępowych, po których użyciu można niekiedy zrobić wymaz z dłoni...!
– Ręczne zbieranie tego, co zostawili poprzednicy na klamkach podczas otwierania drzwi!
– Podawanie art. spożywczych do bezpośredniego spożycia dłońmi, którymi przekazywane są m.in... pieniądze!
– Nierzadko osoby tak postępujące uważają, iż tak się hartują (dzięki  czemu obie strony sobie pojedzą... !). I tak mamy zahartowanych... (w tym nieuleczalnymi chorobami) setki tyś. osób!!
 
„WPROST” nr 29/2006 (1232): ŚMIERTELNY KASZEL Groźny krztusiec jest często mylony z przeziębieniem lub grypą.
Dziś krztusiec powraca, i to na całym kontynencie europejskim.
W Polsce w ciągu ostatnich ośmiu lat mimo masowych szczepień liczba osób cierpiących na tę chorobę zwiększyła się aż dziesięciokrotnie. Według Państwowego Zakładu Higieny w Warszawie, co roku rejestruje się około 3 tys. zachorowań, ale rzeczywista liczba chorych jest znacznie większa.
W Stanach Zjednoczonych co roku setki tysięcy nastolatków i dorosłych chorują na tzw. słaby koklusz, zwykle rozpoznawany jako zapalenie oskrzeli - wykazały badania Center for Disease Control w Atlancie. - W ten sposób zarażeni krztuścem dorośli stają się rezerwuarem zarazków i przenoszą je na dzieci, u których szczepionka przestała już działać - wyjaśnia dr Paweł Grzesiowski z Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego.
Pałeczki bezdechu
Krztuścem, nazywanym także kokluszem, można się zarazić drogą kropelkową lub przez kontakt z wydzielinami górnych dróg oddechowych osoby zakażonej. Chorobę wywołują bakterie Bordetella pertussis, znane jako pałeczki krztuśca.
Niebezpieczne szczepy
W Wielkiej Brytanii aż 40 proc. dzieci, które zgłaszają się do lekarza z powodu uporczywego kaszlu, jest zarażonych krztuścem mimo otrzymanych szczepień.
Nową szansą na ujarzmienie krztuśca może być szczepionka dla dorosłych, która w Polsce ma się pojawić za pięć lat. - Zanim będzie to możliwe, zarażone krztuścem osoby powinny być izolowane co najmniej trzy tygodnie od pierwszego napadu kaszlu. Dzieci mogą się kontaktować z rówieśnikami dopiero po ok. 4 tygodniach, kiedy całkowicie wyzdrowieją - mówi dr Grzesiowski. Dzieci do 6. roku życia chore na krztusiec muszą przebywać w szpitalu, ponieważ podczas napadu kaszlu często dochodzi u nich do zatrzymania oddechu. Tymczasem wiele osób nie tylko nie przestrzega podstawowych zaleceń, ale też próbuje leczyć uporczywy kaszel domowymi sposobami, sprzyjającymi roznoszeniu zarazków.
Monika Florek-Moskal
 
http://dobrydietetyk.pl/czytelnia/248/pneumokoki/ PNEUMOKOKI Drobnoustroje te występują powszechnie i są bardzo niebezpieczne. Żaden inny patogen nie spowodował tylu przypadków śmierci, co one. Pneumokoki (łacińska nazwa Streptococcus pneumoniae), dawniej były określane dwoinkami lub diplokokami, z uwagi na kształt przypominający płomień świecy. Najwięcej ich przebywa w drogach oddechowych człowieka (noso-gardzieli). Łatwo się przenoszą z jednej osoby na drugą drogą kropelkową. Wystarczy kichnąć lub zakasłać, szczególnie wtedy, gdy na skutek grypy, zakażeń wirusowych, zapalenia oskrzeli mamy uszkodzony nabłonek dróg oddechowych. W Polsce nosicielami pneumokoków jest około 20% dorosłych, 50% dzieci uczęszczających do przedszkola i 64% wychowywanych w domach dziecka.
 
http://mojniemowlak.pl/zdrowie/czym-sa-pneumokoki.html CZYM SĄ PNEUMOKOKI?
PNEUMOKOKI to chorobotwórcze bakterie, dawniej zwane dwoinkami lub diplokokami. Są jednymi z najbardziej zjadliwych, agresywnych i niebezpiecznych bakterii. Bardzo trudno je zwalczyć, ponieważ posiadają specjalną otoczkę wielocukrową (z polisacharydów), która chroni je przed układem odpornościowym i sprawia, że stają się dla niego niewidoczne.
Dlatego właśnie w pierwszym stadium zakażenia nie występują żadne gwałtowne symptomy, tj. gorączka czy wybroczyny. Objawy pojawiają się dopiero, gdy zakażenie jest już w pełni rozwinięte. Pneumokoki mają zdolność przenikania do krwi i innych płynów ustrojowych, co powoduje atakowanie różnych narządów.
Pneumokoki występują powszechnie wśród wielu dzieci, które nieświadomie stają się ich nosicielami. Siedliskiem pneumokoków jest błona śluzowa gardła i nosa.
Statystyki przerażają - 70% maluchów chodzących do żłobka, przedszkola lub przebywających w domach dziecka to nosiciele pneumokoków.
W ostatnich latach pojawił się kolejny problem - pneumokoki uodporniły się na większość antybiotyków, nie tylko na te typowe (np. z grupy penicylin), ale także na antybiotyki wyższej generacji, co znacznie zawęża pole do walki z nimi. Zjawisko to wciąż się nasila, a jego przyczyną jest m.in. nadużywanie i nieprawidłowe stosowanie leków przeciwbakteryjnych.
 
http://pl.wikipedia.org/wiki/Dwoinka_zapalenia_p%C5%82uc DWOINKA ZAPALENIA PŁUC, CZYLI BAKTERIA NAZYWANA POPULARNIE PNEUMOKOKIEMJest częstą przyczyną zachorowań na zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych u małych dzieci oraz zapalenie płuc u osób z osłabioną odpornością, przy czym liczba zakażeń wzrosła w pierwszych latach XXI wieku[2].
Wbrew swojej nazwie bakteria może wywoływać różnego rodzaju zakażenia inne, niż zapalenie płuc, w tym ostre zapalenie zatok, zapalenie ucha środkowego, zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych, zapalenie szpiku, septyczne zapalenie stawów, zapalenie wsierdzia, zapalenie otrzewnej, zapalenie osierdzia, tkanki łącznej i ropień mózgu. Szerzą się drogą kropelkową, ze szczytem zachorowań jesienią i zimą (Polska). Infekcja często jest poprzedzona wcześniejszą kolonizacją, zwłaszcza okolicy nosowo-gardłowej. Sama obecność bakterii w górnych drogach oddechowych nie świadczy jeszcze o chorobie, ze względu na częstą bezobjawową kolonizację (zwłaszcza u dzieci)[12][13]. Współtowarzyszące lub niedawno przebyte zakażenie rhinowirusem lub adenowirusem sprzyja adhezji bakterii do nabłonka[
 
http://www.wlaczochrone.pl/articles/grypa-a-pneumokoki/zaka%C5%BCenie-pneumokokowe-powa%C5%BCne-powik%C5%82anie-pogrypowe/ ZAKAŻENIE PNEUMOKOKOWE
Badania przeprowadzone w wielu krajach potwierdzają, że w grupie wiekowej powyżej 65. roku życia:
- około 3-krotnie rośnie częstość zachorowań w porównaniu z młodszymi dorosłymi,
-  rośnie również śmiertelność z powodu IChP, która w tej grupie wiekowej wynosi ok. 30% w przypadku zapalenia płuc, ale nawet do 60-80% w przypadku zapalenia opon mózgowych oraz sepsy
Zagrożenie ze strony pneumokoków zwiększa się w okresach częstszej zapadalności na grypę, ponieważ infekcje wirusowe sprzyjają wtórnym zakażeniom bakteryjnym o ciężkim przebiegu. Podczas każdej pandemii grypy w XX wieku to właśnie powikłania pogrypowe wywołane przez pneumokoki stanowiły najczęstszą przyczynę zgonów. Zwiększoną liczbę zakażeń pneumokokowych obserwujemy również w przypadku zwykłej, sezonowej grypy. Wynika to z osłabienia infekcją grypową organizmu, który nie jest w stanie się bronić przed bakteriami znajdującymi się w otoczeniu bądź tymi, których jest nosicielem. Szczególnie narażone na powikłania i ciężki przebieg choroby pneumokokowej są te osoby, których układ odpornościowy jest dodatkowo osłabiony ze względu na wiek, bądź współistniejące choroby przewlekłe.
 
www.o2.pl / www.sfora.pl | Poniedziałek [28.12.2009, 06:34] 1 źródło GRUŹLICA WRÓCIŁA. JESZCZE GROŹNIEJSZA Czy grozi nam kolejna epidemia? Wydawało się, że tę chorobę już pokonaliśmy. Niestety, jak się okazało, było to tylko złudzenie. W USA odkryto przypadek nowego rodzaju gruźlicy skrajnie odpornej na leki (XXDR) - informuje tvn24.pl.
Chorym na nową gruźlicę był 19-letni Oswaldo Juarez. Lekarze walczyli o jego życie
przez dwa lata. Udało im się go ocalić.
Odporna na leki gruźlica to „bomba zegarowa” - twierdzi szef Krajowego Centrum Badań nad Gruźlicą w San Francisco, Masae Kawamura.
Chorobą bardzo łatwo się zarazić, np. od kogoś, kto kaszle lub kicha a jest na nią chory. Gruźlica może też być następstwem niewłaściwego leczenia.
Obserwujemy właśnie globalny problem - mówi agencji AP dr Lee Reichman, ekspert z Instytutu Gruźlicy New Jersey Medical School. - To nie jest problem zagraniczny. Chorych nie da się „trzymać na zewnątrz”. Czas by ludzie zdali sobie z tego sprawę.
Problem zauważyła już Światowa Organizacja Zdrowia (WHO), która w kwietniu zorganizowała na temat nowej gruźlicy konferencję w Pekinie. Jej wnioski były niepokojące: Choroba jest już na wszystkich kontynentach i rozprzestrzenia się bardzo szybko - czytamy na portalu tvn24.pl. | WB
 
www.o2.pl / www.sfora.pl | Środa [06.01.2010, 15:01] CO SEKUNDĘ KTOŚ ZARAŻA SIĘ GRUŹLICĄ
Jedna trzecia ludzi na świecie jest nosicielem tej choroby.
Gruźlica jest siódmą na świecie najczęstszą przyczyną śmierci. Zabiła w 2008 roku 1,8 miliona ludzi na całym świecie (w 2007 roku było to 1,77 miliona) - informuje „The Daily Telegraph”.
Gruźlica bardzo łatwo się rozprzestrzenia - chory kaszle i prątki gruźlicy zakażają kolejne osoby. Zdaniem WHO co sekundę kolejna osoba staje się nosicielem bakterii powodujących gruźlicę. Jedna na 10 zarażonych osób zachoruje - wystarczy, że jej układ odpornościowy zostanie osłabiony.
Zgodnie z danymi WHO w 2008 roku na gruźlicę chorowało 9,4 mln ludzi, w 2007 - 9,27 mln, w 2006 - 9,24 mln. Najwięcej chorych było w krajach rozwijających się: w Afryce i Azji.
Coraz częściej lekarze mają też do czynienie z gruźlicą odporną na leki - to efekt zbyt szybkiego przerywania kuracji. Najwięcej przypadków tej choroby obserwuje się w Indiach i w Chinach, a także tuż za naszą wschodnia granicą - w krajach byłego Związku Radzieckiego.
Ryzyko śmierci wśród chorych na lekoodporną gruźlicę wynosi od 35 do 50 proc. - informuje „The Daily Telegraph”. | WB
 
Blisko co 3. Polak zarażony jest prątkami Koha, które mogą wywołać gruźlicę. Osoby zarażone nie prątkują, natomiast jeden chory zaraża, poprzez kichnięcie, kaszlnięcie itp. ok. 10-12 osób. Aż 30 % przypadków gruźlicy lekarze wykrywają nie w czasie badań, lecz dopiero na podstawie okresowo
wykonywanych zdjęć rentgenowskich, a do szpitali trafiają hoży z b. zaawansowaną chorobą. – Za „GW” nr 61 z dn. 12.03.1992 r.
 
W Polsce ok. 1 os. na 50 (łącznie ok. 700 000) jest zakażona wirusem HCV powodującym zapalenie wątroby typu C (potocznie żółtaczkę)(1 gram zakażonej wydzieliny wystarczy do zakażenia 1 mln ludzi! – To nie pomyłka), a ok. 1 os. na 1 000 HIV – ze stałą tendencją wzrostową zakażeń w obydwu wypadkach!!
Prawie 80% zakażeń wirusem HCV (powodującym WZW typu C) prowadzi do przewlekłej choroby wątroby, zakażenie wirusem HBV (wywołującym WZW typu B) jest przyczyną ok. 80% przypadków raka wątroby.
 
[Gdyby do zakażenia dochodziło wyłącznie podczas transfuzji, czy w inny sposób wymiany krwi, jak głosi obiegowa opinia, to dotyczyłoby to ułamka populacji. – red.]
 
- www.o2.pl / www.sfora.pl | Środa 07.12.2011, 22:18 UWAŻAJ Z CAŁOWANIEM! GROZI CI ŚMIERTELNA CHOROBA Wystarczy jeden pocałunek. Wbrew powszechnej opinii meningokoki zagrażają nie tylko dzieciom, ale także dorosłym – ostrzega dziennik.pl. Zarazić się nimi można bardzo łatwo - wystarczy jeden pocałunek albo łyk wody ze szklanki, z której pił nosiciel tych groźnych bakterii. Wywołują one zapalenie opon mózgowych oraz sepsę, która w połowie przypadków kończy się śmiercią już po 24 godzinach. Jeśli chory przeżyje grozi mu głuchota i uszkodzenie mózgu. Choroba jest trudna do wykrycia, bo daje objawy typowe dla grypy czy przeziębienia - bóle głowy i mięśni, nudności, wymioty, osłabienie - mówi prof. Waleria Hryniewicz, konsultant krajowy w dziedzinie mikrobiologii. Co roku meningokoki wywołują zakażenia u około 500 tys. osób. 10 proc. z nich umiera. | AJ
- „WPROST” nr 994, 16.12.2001 r.: NIE CAŁUJCIE SIĘ! WIRUSY I BAKTERIE MOGĄ BYĆ PRZYCZYNĄ ZAWAŁÓW, CUKRZYCY, SCHIZOFRENII, SM, CHOROBY ALZHEIMERA, A NAWET RAKA!
- „WPROST” nr 42, 19.10.2003 r. FATALNY POCAŁUNEK Całując się, możemy się nabawić wirusowego zapalenia wątroby typu C! Uczeni z University of Washington w Seattle twierdzą, że znaleźli wirus w ślinie osób chorych na tę odmianę żółtaczki. Na zakażenie najbardziej narażeni są ludzie cierpiący na chorobę dziąseł, gdyż krwawienia w jamie ustnej ułatwiają zarazkowi przeniknięcie ze śliny do krwiobiegu - ostrzegają naukowcy. | (PG)
- „ANGORA: ANGORKA” nr 7, 13.02.2005 r. POCAŁUNKI SĄ NIEHIGIENICZNE! Z przeprowadzonych przez nich eksperymentów wynika, że podczas typowego pocałunku partnerzy wymieniają się około 40 tysiącami pasożytów i 250 typami bakterii oraz białkami, tłuszczami i innymi substancjami organicznymi. Ze względów zdrowotnych lepiej też nie cmokać ulubionych zwierząt. M.K. na podst. „Ekspresu Ilustrowanego”
- „WPROST” POCAŁUNEK RAKA Seks oralny może powodować raka jamy ustnej - twierdzą naukowcy Międzynarodowej Agencji Badań nad Rakiem w Lyonie we Francji. Uczeni przebadali 1670 pacjentów z rakiem jamy ustnej i 1732 zdrowych ochotników z Europy, Kanady, Australii, Kuby i Sudanu. U osób cierpiących na ten rodzaj nowotworu trzy razy częściej niż u zdrowych uczestników badań stwierdzono obecność przenoszonego drogą płciową wirusa brodawczaka. Te same osoby trzykrotnie częściej przyznawały się do uprawiania seksu oralnego. „Wiedzieliśmy, że istnieje niewielka grupa chorych na raka jamy ustnej, u których schorzenie to nie jest spowodowane długoletnim piciem alkoholu i paleniem papierosów. Wirus brodawczaka i seks oralny to wiarygodne wytłumaczenie powstania choroby” – mówi Neweli Johnson z King’s  College London, współautor badań. | (PG)
- „NEWSWEEK” nr 13, 02.04.2006 r., strona 68 LABORATORIUM BAKTERIOLOGIA POCAŁUNEK ŚMIERCIPierwszy pocałunek to dla nastolatka krok w dorosłość. Okazuje się jednak, że może być bardzo niebezpieczny. Częste całowanie się czterokrotnie zwiększa ryzyko wystąpienia choroby meningokokowej, groźnej infekcji będącej najczęstszą przyczyną zapalenia opon mózgowych i związanych z nim groźnych dla zdrowia powikłań - wykazały badania publikowane w najnowszym numerze „British Medical Journal”. Na zarażenie meningokokami jesteśmy szczególnie narażeni najpierw w pierwszych latach życia, a potem w wieku 15-19 lat.
---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Całość przygotował Piotr Kołodyński- autor-redaktor: Wolnyswiat.pl 

KOMENTARZE

  • Dobra rada
    https://pbs.twimg.com/media/C3XEwEyWYAMugr8.jpg
  • @Netwalker 19:32:53
    wynika z tych publikacji, że trzeba się zamknąć w kokonie z nikim się nie stykać, niczego nie dotykać , zrezygnować z radości życia i czekać na śmierć .... ze starości. Dzięki nie dla mnie metoda.
  • Kolejny popis glupoty
    pisze on ,,zatem szczegulnie takie osoby nalezy poddac badania na pasorzyty bakterie i grzyby a w razie wykrcia leczenie mosi objac wszystkie zagrozenia,, zapomniales autor dopisac obowiazkowe leczenie .. Jakos cezko ci idzie myslenie bo sam przyznajesz ze ksztusiec jest coraz czestszy pomimo szczepien,badz tak odwarzny i napisz w koncu ze szcepienia w tym przyadku nic nie daja to samo z gruzlica pomimo szcepien ,ktora jest choroa ludzi niedorzywionych[ klienci supermarketow] wspomnij tez moze o miesie z masowych hodowli gdzie antybiotyki sa powszechnie stosowane a ludzie jeedzac to mieso funduja sobie te odporne bakteie. Coz po lekturze niuslika i innych podanych zrudel ne mozna dojsc do sensownych wnioskow . chigiena tak lecz to co chce autor p[rzemycic to kolejne kretynstwo i dalekoidaca maipulacja typu ,,uporczywe wpatrywanie,,
    ...............................................
    UWAGA !! UWAGA !!
    PRZEKAZUJCIE DALEJ !

    Dzisiaj, na podstawie analizy badań naukowych opublikowano wyrok Najwyższego Sądu Niemieckiego :

    Wirus odry NIE ISTNIEJE !!! (a co z innymi wirusami ?)

    Krótko mówiąc : naukowcy po prostu pomylili element komórki z wirusem.
    Poza tym, wykonane badania, które wskazywały na istnienie wirusa były błędne i źle przeprowadzone.

    Miliony dzieci na całym świecie zostały zaszczepione szczepionkami przeciwko chorobie wirusowej, która nie istnieje.
    Nikt dokładnie nie wie ile dzieci zostało trwale uszkodzonych lub nawet zmarło z powodu zastosowania tych szczepionek.

    Przemysł farmaceutyczny zarobił miliardy dolarów na szczepionce przeciwko wirusowi, który nie istnieje. Oczywiście, zawarte w tych szczepionkach toksyny jak najbardziej istnieją.
    Jerzy Zięba (facebook)
    źródła:
    http://anonhq.com/anti-vaxxer-biologist-stefan-lanka-bets-100k-measles-isnt-virus-wins-german-federal-supreme-court/

    https://nworeport.me/2017/01/23/german-supreme-court-rules-measles-does-not-exist/

    http://www.wissenschafftplus.de/uploads/article/Protokoll_13_4_20150001.pdf

    Informacja jest szokująca, ponieważ oznacza, że Najwyższy Sąd Niemiecki stwierdził, że przedstawione badania naukowe wskazują na to, że wirus odry nie istnieje! W artykule tym napisano, że pewną część komórki uznano za wirus, co jak stwierdzono, nie było prawdą.

    To naturalnie oznaczałoby, że szczepiono dzieci na odrę, która nie jest wywołana przez wirus... Dzieci jednak chorują, ale... czy przyczyną jest wirus czy przyczyna leży gdzie indziej?

    Pod tekstem mojego wpisu poprosiłem, szczególnie te osoby, które są z Niemiec, o potwierdzenie tego. Z ręką na sercu przyznaję, że może od tego trzeba było zacząć, ale... ta sprawa nie jest znana od dzisiaj!! Dzisiaj ona wypłynęła ponownie.

    Wielokrotnie spotkamy się z dziwnymi "pomyłkami" i manipulacją w wielu badaniach, które są sponsorowane przez firmy farmaceutyczne. Jak wiadomo przemysł ten nie ma czystych rąk.
    Wiadomo też nie od dziś, że wiele chorób zostało stworzonych na potrzeby przemysłu farmaceutycznego. Dlaczego w tym przypadku miałoby być inaczej?

    Jedyny argument jaki widzę przeciwko temu jest to, że np. 50 lat temu tego typu naukowe kłamstwa nie były tak często spotykane. Dzisiaj, kłamstwa dotyczące szczepionek są wręcz powszechne.
    Dlatego też, w tym zakresie, już mnie nic nie zdziwi.
    Szczególnie, że przygotowywane jest w tej chwili około 300 szczepionek np. na wysoki cholesterol, alkoholizm, palenie papierosów czy na poszczepienne skutki uboczne... szczepionek.
    Rewolucja to złe słowo. Zwłaszcza dla pacjentów.
    jan 30.01.2017 21:44:59
    ............................
    Szczepienia totalitarne w Polsce.
    juillet 13, 2012

    To w Hitlerowskiej III Rzeszy wprowadzono obowiązkowe szczepienia. Władza w Polsce cofnęła się zatem cywilizacyjnie do tamtego okresu. Krótkie kalendarium szczepień pozwoli niezorientowanym zorientować się natomiast wiedzącym przypomnieć sobie te fakty.

    W Niemczech w 1940 r. wprowadzono obowiązkowe szczepienia przeciwko błonicy, po czym do 1945 roku liczba zachorowań na błonicę wzrosła z 40.000 do 250.000. (Don’t Get Stuck, Hannah Allen)

    W latach 1871-1872 w Anglii zaszczepiono przeciwko ospie 98 proc. ludzi w wieku od 2 do 50 lat. Wkrótce doświadczono tam najgorszej w historii epidemii ospy, która spowodowała śmierć 45 000 osób. Podobnie było w Niemczech. W tym samym czasie zaszczepiono przeciwko ospie 96 proc. populacji, po czym epidemia ospy zabrała ponad 125 000 ofiar. (The Hadwen Documents)

    W USA w 1960 r. dwóch wirusologów odkryło w obu stosowanych szczepionkach przeciwko polio wirusa SV40, który powodował raka u zwierząt, jak również zmieniał ludzkie komórki. Miliony dzieci otrzymały te szczepionki. (Medical Journal of Australia, 17/3/1973 s. 555)

    W 1967 r. WHO nazwała w Ghanę strefą wolną od ospy po tym jak 96 proc. tamtejszej populacji zostało zaszczepione. W 1972 r Ghana doświadczyła jednej z najgorszych epidemii z najwyższym współczynnikiem śmiertelności. (Dr H. Albonico, MMR Vaccine Campaign in Switzerland, March 1990)

    W Anglii między rokiem 1970 a 1990 zachorowało na koklusz ponad 200 000 dzieci, które wcześniej były prawidłowo zaszczepione. (Community Disease Surveillance Centre, UK)

    W Indiach w latach 70. zaszczepiono przeciwko gruźlicy 260.000 ludzi. Okazało się potem, że to właśnie osoby zaszczepione częściej zapadały na gruźlicę niż nie zaszczepione. (The Lancet 12/1/80 s. 73)

    W roku 1977 dr Jonas Salk, który był wynalazcą pierwszej szczepionki przeciwko polio, razem z innymi naukowcami oświadczyli, że masowe szczepienia przeciwko polio były przyczyną większości zachorowań na tę chorobę w USA po 1961 r. (Science 4/4/77 “Abstracts”)

    W 1978 r. służby zdrowia 30 stanów w USA ujawniły, że ponad połowa dzieci, które zachorowały na odrę, była poprawnie zaszczepiona. (The People’s Doctor, Dr R Mendelsohn)

    W 1979 r. Szwecja odrzuciła szczepienia przeciwko kokluszowi jako nieskuteczne. Wśród ponad 5140 przypadków zachorowań na krztusiec w roku 1978, aż 84 proc. wystąpiło u dzieci trzykrotnie zaszczepionych. BMJ 283:696-697, 1981)

    W USA koszt jednej szczepionki DPT wzrósł z 11 centów w 1982 r. do 11,40 $ w 1987 r. Wytwórnie szczepionek musiały dołożyć 8$ do każdej szczepionki, żeby pokryć koszty odszkodowań, jakie musieli płacić rodzicom dzieci, które doznały uszkodzeń mózgu lub zmarły po tych szczepieniach. (The Vine, Issue 7, Styczen 1994, Nambour, Qld)

    W Omanie pomiędzy rokiem 1988 a 1989 wybuchła epidemia polio wśród tysięcy poprawnie zaszczepionych dzieci. Regiony, gdzie najliczniej szczepiono, miały największy współczynnik zachorowań i odwrotnie – regiony o najniższym współczynniku szczepień miały najniższą zachorowalność. (The Lancet, 21/9/91)

    W 1990 r. the Journal of the American Medical Association opublikowa3 artyku3, który stwierdza: Pomimo że w USA więcej niż 95 proc. dzieci w wieku szkolnym jest zaszczepionych przeciwko odrze, nadal wybuchają wielkie epidemie tej choroby. Większość przypadków dotyczy dzieci zaszczepionych powtórnie. (JAMA, 21/11/90)

    W Stanach Zjednoczonych FDA (US Food and Drug Administration) naliczła 54.072 odwrotnych reakcji poszczepiennych w okresie od lipca 1990 do listopada 1993 r.. FDA przyznała również, że liczba ta odzwierciedla jedynie 10 proc. wszystkich przypadków, ponieważ większość lekarzy nie wykonuje raportów takiej sytuacji. Innymi słowy odwrotne reakcje poszczepienne miało w tym czasie pół miliona dzieci! (National Vaccine Information Centre, Marrzec 2, 1994)

    W czasopiśmie The New England Journal of Medicine (lipiec 1994) wykazano, że ponad 80 proc. dzieci do lat 5, które zachorowały na krztusiec były wcześniej poprawnie zaszczepionych. 2 listopada 2000 r. amerykańskie stowarzyszenie lekarzy i chirurgów AAPS ogłosiło, że na 57. corocznym spotkaniu członków w St. Louis głosowano nad rezolucją wzywającą do zakończenia obowiązkowych szczepień. Rezolucja przepadła tylko jednym głosem sprzeciwu. (Report by Michael Devitt)
    http://wolnemedia.net/zdrowie/niebezpiecznie-ukrywane-fakty-na-temat-szczepien/
    nadużycie link skomentuj
    Co wiedzą owieczki ojca dyrektora
  • cd
    ISTRIA SZCZEPIEN- Gawronski rafzen ,s blog
    dobrze bylo by wklejac ten art na wielu stronach int
    .......................................................................
    ałszywa medycyna i fałszywe szczepionki !
    août 8, 2012

    Proceder szczepionkowy i fałszywe podstawy medycyny

    Skąd się w ogóle wzięły szczepionki?
    Szczepienia na masową skalę rozpoczęto w XIX w. z inicjatywy Ludwika Pasteura, po tym, jak ogłosił swoją „teorię zarazka” (w oparciu o Postulaty Henlego-Kocha), czyli teorię o istnieniu „bakterii chorobotwórczych”, zgodnie z którą choroby mają być wywoływane przez mikroby przenoszone na ogół przez powietrze z człowieka na człowieka.

    Koncepcja Pasteura nie była nowa. Odnosiła się do dawnego przesądu o tzw. morowym powietrzu. Odkąd w średniowieczu, w coraz bardziej zaludnionych miastach, zaczęły wybuchać zarazy, ludzie byli przekonani, że roznosi je „złe powietrze”, faktycznie w tamtych czasach przeniknięte nieznośnym fetorem z rynsztoków.

    Pasteur, który był chemikiem i prekursorem mikrobiologii, zaobserwował pod mikroskopem, że w wydzielinach chorych ludzi i zwierząt znajdują się drobnoustroje. Doszedł wówczas do wniosku, że to właśnie one, po przedostaniu się drogą powietrzną do organizmu wywołują choroby. Nazwał te mikroby „zarazkami”.

    Oczywiście dzisiaj już wiemy, że ówcześni ludzie nie chorowali z powodu zarażania się morowym powietrzem, tylko z powodu zatruwania się brudną, zanieczyszczaną ściekami wodą i zepsutym jedzeniem.
    Czyli przyczyną pomorów były nie zarazki przenoszone przez powietrze z człowieka na człowieka, ale trudności
    z utrzymaniem higieny.
    Te zatrucia pokarmowe powodowały takie choroby-zarazy, jak: cholera, tyfus, dżuma/„czarna śmierć”, dur brzuszny/salmonella, dezynteria/czerwonka, żółtaczka pokarmowa, jad kiełbasiany, itd.

    Masowe epidemie zatruć – „zaraz” trwały do XIX w.. kiedy to w miastach usprawniono odprowadzanie ścieków i utworzono ujęcia czystej wody pitnej.
    Odkrycie znaczenia higieny przyczyniło się do istotnego spadku zachorowań oraz spowodowanej nimi śmiertelności wśród dzieci i dorosłych na długo przed wynalezieniem antybiotyków.

    „Teorię zarazka” stanowczo kwestionowali współcześni Pasteurowi naukowcy, wybitni profesorowie medycyny, biologii, chemii, fizyki – Antoine Bechamp, Claude Bernard i inni.
    Pasteur, trzeba to powiedzieć wprost, był oszustem naukowym i plagiatorem. Fałszował doświadczenia i ich wyniki. Przypisywał sobie odkrycia innych naukowców. Nie miał wykształcenia medycznego, był chemikiem, jednak uzurpował sobie prawo do forsowania teorii o przyczynie chorób, której zresztą nigdy naukowo nie udowodnił, a która okazała się być wyłącznie wymysłem.
    Mimo tego, stała się ona podstawą dzisiejszej medycyny – biznesowej medycyny – ze szkodliwymi, trującymi, niczemu nie zapobiegającymi szczepionkami i nadużywanymi antybiotykami (które nota bene zabijają naszą niezbędną nam do życia florę bakteryjną).
    I jeszcze jeden, być może znamienny fakt: Pasteur otrzymywał finansowanie i wsparcie Gustave de Rothschild.

    Pasteur na łożu śmierci przyznał się do oszustwa. Odwołał „teorię zarazka”. Potwierdził opinię wspomnianych naukowców, że mikroby nie powodują zarażania się ludzi, a jedynie, z pewnych względów, są obecne w chorym miejscu.
    Dokładnie miał powiedzieć: „Bernard miał rację, zarazek jest niczym, „teren” (środowisko wewnętrzne organizmu) jest wszystkim.” Co oznacza, że to nie zarazki decydują o zachorowaniu, ale organizm decyduje o tym, że zarazki/drobnoustroje z pewnych względów rozwijają się w chorym miejscu.
    Czyli zgodnie z tym, co twierdził i wykazywał w swoich naukowych opracowaniach, przede wszystkim (skazany na zapomnienie) prof. Bechamp, że drobnoustroje nie są przyczyną, ale objawem choroby.
    http://www.susandoreydesigns.com/insights/pasteur-recant.html

    A co na to oświadczenie ówcześnie żyjący lekarze i farmaceuci? Otóż stanowczo orzekli, że Pasteur musiał przed śmiercią oszaleć.
    „Teoria zarazka” okazała się być tak opłacalna – masowe szczepienia i nowe leki – że nie sposób było z niej zrezygnować. Jak wiadomo – do dziś.

    Oszustwa L. Pasteura zostały opisane w kilku książkach m.in.:
    „Prywatna nauka Pasteura” The Private Science of Louis Pasteur – Gerald L. Geison
    „Pasteur – plagiator i oszust. Teoria zarazka obalona” Pasteur, Plagiarist, Impostor!: The Germ Theory Exploded! – R.B. Pearson
    “Pasteur Zdemaskowany: Fałszywe podstawy współczesnej medycyny” – Pasteur Exposed: The False Foundations of Modern Medicine – Ethel Douglas Hume
    http://www.dabas-berni.net/veseliba/PE_intro.pdf

    Link, zawierający bardzo ciekawe podstrony:
    http://www.vaclib.org/links/jockslinks.htm
    a w tłumaczeniu przez Google:
    http://translate.google.pl/translate?hl=pl&sl=en&u=http://www.vaclib.org/links/jockslinks.htm&prev=/search%3Fq%3DEthel%2BDouglas%2BHume%26start%3D10%26hl%3Dpl%26client%3Dfirefox-a%26sa%3DN%26rls%3Dorg.mozilla:pl:official%26biw%3D1138%26bih%3D683%26prmd%3Dimvnso&sa=X&ei=Ug4PUISjA8_ktQaMuoGoDQ&ved=0CFIQ7gEwADgK

    Co wobec tego mikroby robią w naszym organizmie?

    Otóż to samo, co w całej przyrodzie. Rozkładają resztki organiczne na proste związki. Są wielkimi sprzątaczami świata. Poprzez rozkład (gnilny), przywracają środowisku nieprzydatne już szczątki np. padlinę i inne odpadki, zamieniając je w proste związki mineralne, które następnie znowu mogą być przyswojone przez rośliny, a wraz z roślinami przez zwierzęta i ludzi.
    Dzięki drobnoustrojom możliwe jest krążenie materii w przyrodzie, możliwe jest oczyszczanie się ścieków i akwenów wodnych, itd. Bez mikrobów nie mogłoby istnieć życie na Ziemi w takiej postaci, jaką znamy.

    Podobnie jest z naszymi organizmami. Każdy z nas ma w sobie tzw. „zarazki”/mikroby/drobnoustroje (oczywiście inne niż te, które rozkładają martwe szczątki w glebie czy wodzie). Ich zadaniem jest uprzątanie-rozkład niepotrzebnych już organizmowi komórek i tkanek.

    Jesteśmy przez te „zarazki” zasiedlani we wczesnym dzieciństwie. Zamieszkują sobie spokojnie na terenie naszego organizmu (pod warunkiem, że nie zostaną zabite przez antybiotyki).
    I dopiero w przypadku choroby, to organizm („teren”) decyduje o tym, że zaczynają się namnażać w określonym chorym miejscu (nigdy nie robią tego samowolnie) po to, żeby w odpowiednim momencie rozłożyć, poprzez proces serowacenia, niepotrzebną już tkankę i ułatwić jej uprzątnięcie, wydalenie wraz z tworzącą się w tym celu wydzieliną ropną czy flegmą itp.
    Ropa, flegma również z krwią i różne inne wysięki z ciała nie są patologią, ale sposobem na oczyszczanie się organizmu ze zbędnych już, rozłożonych przez drobnoustroje komórek i świadczą o zdrowieniu.

    Towarzyszy temu zawsze stan zapalny, podwyższona temperatura, obrzęk, spowodowany nim ból, osłabienie, coś co dzisiaj jeszcze nazywamy „chorobą” i z czym walczymy, a co w gruncie rzeczy jest już procesem zdrowienia. Na tym zresztą polegają „spontaniczne” uzdrowienia z raka. I nie ma w tym cudu, ale naturalne zjawisko regeneracji.

    A więc przy pomocy grzybów i bakterii, które wykonują pracę sprzątaczy (tak, jak w całym środowisku przyrodniczym), organizm oczyszcza się z niepotrzebnych już komórek, tkanek. I taka jest rola drobnoustrojów -„zarazków”, które znajdują się w chorym miejscu. A nie przeskakiwanie z chorego na zdrowego i zarażanie jakąkolwiek chorobą, przy czym upierał się Pasteur.
    Tak opisywali rolę mikrobów Bechamp, Bernard i inni. A współcześnie – wybitny niemiecki naukowiec, lekarz, autor wielkich odkryć biologicznych dr R.G. Hamer. http://www.germanska-nowa-medycyna.pl/
    To dzięki jego odkryciom możemy się dokładnie dowidzieć, jaką rolę w przypadku zachorowania, odgrywają takie czy inne drobnoustroje. Niektóre z nich rozkładają niepotrzebne organizmowi komórki, inne natomiast, biorą udział w odbudowie zdrowiejącej tkanki.

    W mini skali możemy taki proces obserwować na przykładzie zwykłego skaleczenia. Tam też namnażają się nasze własne drobnoustroje-zarazki, z których jedne pomagają ranę oczyścić (zjadając/rozkładając obumarłe komórki), a inne uczestniczą w zabliźnianiu uszkodzonego miejsca. Również robi się obrzęk, spowodowany nim ból, stan zapalny, lokalne podwyższenie temperatury, wyciekanie ropy, aż w pewnym momencie pojawia się strupek, wszystko się zabliźnia i proces zdrowienia zostaje zakończony. Bez lekarza. Organizm sam wie, co ma robić. („Natura uzdrawia, lekarz bierze pieniądze”)

    Oczywiście trzeba zadbać, żeby do rany nie dostały się obce bakterie ze środowiska np. pałeczki tężca, gronkowca czy gangreny, ponieważ wówczas dojdzie do zakażenia rany i komplikacji zdrowotnych. Czyli trzeba dbać o higienę takiego miejsca.

    Wszystkie bakterie i grzyby, które żyją z nami w symbiozie, a mamy ich w sobie i na sobie ok. 3 kg, są dla nas dobre. Nawiasem mówiąc, nie istnieją w przyrodzie żadne złe drobnoustroje, wszystkie spełniają pożyteczną rolę w swoim środowisku życiowym.
    W przypadku naszego organizmu jedne, które zamieszkują nasz przewód pokarmowy, pomagają nam trawić; inne, które w razie potrzeby namnażają się w chorym miejscu, żeby pomóc organizmowi w zdrowieniu (a nie żeby wywołać chorobę) – rozkładają zbędne komórki ułatwiając ich usunięcie; jeszcze inne – uczestniczą w odbudowie uszkodzonej tkanki, zabliźnianiu. Taka jest rola drobnoustrojów.

    Zarazki nigdy nie są zainteresowane rozkładaniem zdrowych, żywych tkanek i nie ruszają ich (nie atakują). Zjadają jedynie zbędne komórki, tak jak w całej przyrodzie. Drobnoustroje/mikroby/zarazki (grzyby i bakterie) są naszymi sprzymierzeńcami, bez nich nie moglibyśmy trawić i zdrowieć.
    A co z antybiotykami, które zabijają nasze własne cenne mikroby? – Lekarze mówią, żeby nieomal na wszystko stosować, a na powikłania oczywiście następne leki, itd. …

    W tłumaczeniu przez Google:
    http://translate.google.pl/translate?hl=pl&sl=en&u=http://12160.info/xn/detail/2649739:BlogPost:891712&prev=/search%3Fq%3DPasteur%2Bfunded%2Bby%2Bthe%2BRothschild%26hl%3Dpl%26client%3Dfirefox-a%26hs%3DhYe%26sa%3DX%26rls%3Dorg.mozilla:pl:official%26biw%3D1138%26bih%3D683%26prmd%3Dimvnsb&sa=X&ei=170PUKCTPIrEswbEvYHYCw&ved=0CGIQ7gEwBg

    http://www.filmy-dokumentalne.pl/antybiotyki-lekarstwo-czy-trucizna/

    Czyli raz jeszcze: nie ma chorób spowodowanych zarażaniem się od siebie nawzajem „drobnoustrojami chorobotwórczymi” np. słynną „drogą kropelkową”. Drobnoustroje nie wywołują żadnych chorób „zakaźnych-infekcyjnych” (oczywiście nie mówimy tu o zatruciach i zakażeniu ran). Dobrze byłoby w tym miejscu poruszyć temat chorób dziecięcych, jaka jest ich prawdziwa przyczyna i biologiczny sens. Jest to kolejny temat, który wymagałby rozwinięcia. Jednak nie sposób w jednym artykule wyjaśnić wszystkiego. Może w następnym.

    Wracając do szczepionek. Jak widać z powyższego, są one ewidentnym oszustwem służącym do zarabiania ogromnych pieniędzy oraz kontrolowania wielkości i jakości zdrowotnej populacji ludzkiej.
    Absolutnie przed żadnymi zarażeniami nie chronią. Ci, którzy tak twierdzą, np. nasi eksperci, kłamią za pieniądze albo są ignorantami, co naturalnie ich nie usprawiedliwia.
    Szczepionki nigdy nie są obojętne. Jak mówi wprost dr Ghis w swojej książce i filmie pt. „Mafia medyczna-szczepienia”, są używane jako broń biologiczna.
    http://astromaria.wordpress.com/2011/07/11/mafia-medyczna-szczepienia-z-dr-ghis/
    Społeczności uznane za „gorsze” są przy pomocy szczepionek, bardziej toksycznych niż gdzie indziej chociaż pod tą sama nazwą, pozbawiane zdrowia i życia, m.in. w Afryce. Gdzie filantrop Bill Gates, w trosce, jak twierdzi,o tamtejszą ludność, zamiast np. budowania ujęć wody pitnej, przeznacza ogromne pieniądze na szczepienia.

    http://www.prisonplanet.pl/polityka/bill_gates_planuje,p352715086
    http://translate.google.pl/translate?hl=pl&sl=en&u=http://www.infowars.com/watch-out-africa-melinda-is-coming/&prev=/search%3Fq%3DMelinda%2Band%2BBill%2BGates%2Bof%2BAfrica%2Bextermination%26hl%3Dpl%26client%3Dfirefox-a%26hs%3DnZf%26rls%3Dorg.mozilla:pl:official%26prmd%3Dimvnso&sa=X&ei=H80PUI- 0I4_Isgbn9IGoBw&ved=0CGwQ7gEwBg

    W tym kontekście, daje do myślenia fakt, że nigdzie na świecie poza Polską i Indiami (tam na szeroką skalę na biedocie wykonuje się eksperymenty medyczne z nowymi lekami) nie szczepi się noworodków. W żadnym państwie UE poza Polską, nie ma przymusowego kalendarza szczepień dla dzieci. W wielu krajach Europy, duża część dzieci w ogóle nie jest szczepiona lub sporadycznie i jakoś nie słychać, żeby masowo umierały na choroby tzw. „zakaźne”.

    I najnowsza rzecz, nigdzie na świecie nie przyjęto ustawy o możliwości zaszczepienia pod przymusem całego narodu, tak jak to uczyniono w Polsce.
    http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=Baj0I0EQZr8#!
    https://www.youtube.com/watch?v=2_Wa33f-db0&feature=plcp
    http://www.monitor-polski.pl/wp-content/uploads/2012/07/Prof-Majewska-list-do-Prezydenta-RP-ws-nowelizacji-ustawy.pdf

    Jak wielu z nas wie, szczepionki zawierają wysoce toksyczne składniki: rtęć, aluminium, aceton, detergenty, formaldehyd, antybiotyki również komórki z aportowanych dzieci, komórki zwierzęce itd. oraz, o czym być może nie wszyscy wiedzą, komórki zmodyfikowane genetycznie (GMO) np. w szczepionce na wzw-B, którą wstrzykuje się polskim noworodkom.
    Nigdzie indziej w UE, nie wykonuje się takich praktyk. Pani prof. Majewska alarmuje, że na polskich noworodkach i starszych dzieciach dokonuje się haniebnych eksperymentów medycznych.

    Tym bardziej, że na wzw-B (wirusowe zapalenie wątroby typu B), zapadają osoby wywodzące się z tych samych środowisk, co w przypadku HIV/AIDS, ponieważ oba wirusy, wg med. akademickiej, przenoszone są tą samą drogą. Czyli przede wszystkim wśród osób homoseksualnych uprawiających seks z wieloma partnerami, narkomanów wstrzykujących sobie narkotyki brudnymi igłami, osób tatuujących się i tych, którym została przetoczona zakażona krew. Czy w którejś z tych grup ryzyka znajdują się wszystkie polskie noworodki??? Jeżeli nie, to jaki jest prawdziwy cel wstrzykiwania im tych szczepionek???

    Niewątpliwie warto też tu wspomnieć o wirusach.

    Bo być może nie każdy wie, kto te wirusy odkrył. Otóż – nikt nie odkrył. I do tej pory nikt nie widział żywego wirusa. Naprawdę.

    A skąd się wzięła informacja o istnieniu wirusów?
    To brzmi wprost, jak „ bajka o żelaznym wilku”.
    Otóż Pasteur, oglądając po mikroskopem zmienione zapalnie tkanki, w niektórych z nich obserwował żywe bakterie. Nazwał je „zarazkami”. Natomiast w innych chorych tkankach, nie mógł znaleźć żadnych drobnoustrojów, które mogły by być przyczyną „zarażenia”.
    Wymyślił sobie wówczas, że widocznie muszą tam się znajdować jakieś takie malutkie „zarazeczki”, których on co prawda nie może pod mikroskopem zobaczyć, ale one na pewno tam są, bo inaczej „teoria zarazka” nie miałby przecież sensu. No coś musi zarażać. A jak tego nie ma, to należy wymyślić.

    Nigdy tych ociupeńkich „zarazeczków” nie zobaczył i oczywiście nie mógł być pewny, że one w ogóle istnieją, jednak postanowił nadać im nazwę. Nie, nie nazwał ich bajkowymi krasnoludkami, tylko wirusami, co na jedno wychodzi. (łac. virus – trucizna, jad, ciecz kleista).

    To jest waśnie to „naukowe” odkrycie wirusów, którymi od tamtej pory straszy się małe i duże dzieci.

    Sto lat po Pasteurze wynaleziono mikroskop elektronowy, pozwalający zobaczyć strukturę materii na poziomie atomowym. Dzięki temu urządzeniu zauważono, że komórki produkują mikroskopijne cząstki białka. To było, jak prezent pod choinkę. Nareszcie pojawiła się możliwość „uwiarygodnienia” bajki o wirusach. Skwapliwie przypisano tym białkowym cząsteczkom rolę czynnika, który ma ponoć wywoływać te wszystkie okropne choroby przenoszone drogą powietrzną, „kropelkową”.

    Jednak wirusolodzy (uczciwi) wiedzą, że te białkowe cząsteczki nigdy nie opuszczają rodzimego organizmu. A są produkowane przez komórki wyłącznie w celach naprawczych uszkodzonej tkanki. A więc nie mają nic wspólnego z żadnymi fikcyjnymi wirusami chorobotwórczymi.

    http://www.germanska-nowa- medycyna.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=60&Itemid=57

    Prawda jest taka, że wirusy chorobotwórcze nie istnieją. I że zostały po prostu wymyślone.
    Żaden lekarz ani laborant, nigdy nie widział wirusa chorobotwórczego, no może takiego namalowanego w fotoshopie. Po prostu, jak się w chorym miejscu nie znajduje żadnych drobnoustrojów, to się wtedy odwołuje do bajki o malutkich „zarazeczkach”, których co prawda nie widać, ale one na pewno tam są.

    Bo przecież, gdyby przyznano, że ich nie ma, że nie istnieją, że są tylko fikcją, to musiałby upaść taki dobry biznes – szczepionkowy. No i taki dobry biznes z AIDS – kolejnym oszustwem naukowym. I innymi, nowo wynalezionymi chorobami (np. będącymi powikłaniami po szczepionkach czy innych lekach). I z wieloma różnymi, bardzo opłacalnymi farmaceutykami.

    http://www.germanska-nowa-medycyna.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=531&Itemid=582
    http://www.germanska-nowa-medycyna.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=532&Itemid=337

    A jak się wobec tego stwierdza obecność wirusów? Nie stwierdza się.

    Natomiast utrzymuje się, że o obecności wirusów świadczy istnienie w organizmie jakiś „przeciwciał” przeciwko wyimaginowanym wirusom. Stworzono taki pogląd (który zresztą nie znajduje potwierdzenia w faktach), że przed zachorowaniem na „chorobę wirusową” zabezpiecza wysoki poziom przeciwciał, które ponoć bronią organizmu przed zarażeniem. Szczepionki mają za zadanie ten poziom podnosić. Jednak do tej pory nie udowodniono, że osoby, u których obserwuje się wysoki poziom przeciwciał, są bardziej odporne niż pozostałe.

    Z kolei, co bardzo ciekawe, w sytuacji HIV/AIDS okazuje się, że jest całkowicie odwrotnie. W tym przypadku akurat, wysoki poziom przeciwciał nie zabezpiecza przed zarażeniem, wręcz przeciwnie, ma świadczyć o tym, że osoba jest już zarażona i do tego bardzo poważnie chora, nawet jeżeli czuje się całkiem zdrowa.
    Czyli w zasadzie choruje na diagnozę, co już jest wystarczającym powodem, żeby u takiej osoby zastosować „leczenie” wysoce toksycznym preparatem AZT.
    AZT jest do tego stopnia toksyczne, że zanim wyleczy pacjenta (co się oczywiście nie zdarza), to najpierw zrujnuje mu zdrowie, a następnie w bardzo wielu przypadkach zabije. Takiej „terapii” w celach profilaktycznych, poddaje się również całkiem zdrowe noworodki matek, u których znaleziono jakieś przeciwciała, podobno na HIV/AIDS.

    A wobec tego skąd się biorą choroby?

    * Pierwszą grupą przyczyn powodujących choroby są: – wypadki, urazy; – zatrucia pokarmowe; – zatrucia lekami i innymi substancjami chemicznymi (alkohol, narkotyki, chemia gospodarcza i wiele, wiele innych); – zatrucia lub zakażenia szczepionkami podawanymi wprost do krwi lub doustnie; – zakażenie ran i krwi; – promieniowanie jonizujące; – wdychanie trucizn; oraz – skrajne wygłodzenie.

    * Drugą grupę przyczyn, wcześniej nieznaną, odkrył w latach 80-tych ubiegłego wieku, niemiecki naukowiec, lekarz dr Ryke Geerd Hamer.
    Otóż zauważył on, że istnieją ścisłe powiązania między dramatycznymi przeżyciami (stresami), a zmianami pojawiającymi się na organach, m.in. nowotworowymi.
    Dzięki odkryciom dra Hamera powstał nowy kierunek nauk biologicznych, który w Polsce znamy pod nazwą: „Germańska Nowa Medycyna” (Garmanische Heilkunde). http://www.germanska-nowa-medycyna.pl/

    Znajdujemy tam opis nieznanych wcześniej mechanizmów biologicznych, którym podlegają nasze organizmy (podobnie, jak pozostałych zwierząt wyższych), a których częścią jest tzw. „choroba”.

    Mówiąc w największym skrócie, dr Hamer odkrył, że wszystkie choroby, poza tymi wymienionymi w pierwszej grupie, są genetycznie zaprogramowaną, celową i sensowną (z punktu widzenia natury) adaptacyjną reakcją organizmu, na odczuwane przez każdego z nas silne, negatywne emocje (stresy), spowodowane jakimiś trudnościami życiowymi. Jest to dowód na naszą psychofizyczną jedność.

    Medycyna akademicka również ogólnikowo zna pojęcie choroby psychosomatycznej i lekarze zdają sobie sprawę, że wiele chorób jest wywoływanych przez stres. Jednak dla pacjentów niewiele z tego wynika. Dowodem na to są chociażby ciężkie przeżycia, na jakie pacjenci są narażani w gabinetach, gdzie bez ogródek udziela im się informacji o przeraźliwych diagnozach i rokowaniach. Często, to dopiero na skutek tych hiobowych wieści (plus chemiczna terapia), ludzie rzeczywiście zaczynają ciężko chorować i umierają.

    http://stopsyjonizmowi.wordpress.com/2012/07/26/lekowe-i-medyczne-szalenstwo-a-strzelanina-w-colorado-4/#more-25262

    Celem – każdej zmiany chorobowej (będącej adaptacyjną reakcją organizmu na przeżywane trudności egzystencjalne) – wypracowanym przez naturę w drodze ewolucji, jest biologiczna korzyść dla osobnika lub jego grupy. Ta prawidłowość dot. również zwierząt.

    W pierwszym momencie to może wydawać się niezrozumiale, jednak gdy bliżej poznamy odkrycia dra Hamera, zobaczymy, że tak w istocie jest.
    Choroby, o których tu mowa, to m.in.: nowotwory/rak, choroby skórne, cukrzyca, osłabienie wzroku, słuchu, pamięci, choroby serca, płuc i pozostałych narządów wewnętrznych, mięśni, kości, guzy mózgu, alergie, rozmaite choroby tzw. „infekcyjne” – grypa, angina, zapalenie oskrzeli, płuc, gruźlica, choroby wieku dziecięcego i związane z tymi wszystkimi chorobami dolegliwości, stany zapalne itp.; oraz rozmaite zaburzenia emocjonalne i psychiczne.

    Oczywiście pod warunkiem, że nie są to powikłania spowodowane zatruciem szczepionkami, lekami, narkotykami czy jeszcze jakimś innym czynnikiem, bo wówczas takie schorzenia należy zaliczyć do zachorowań z grupy pierwszej.

    Niestety nie ma tutaj miejsca na bardziej szczegółowe wyjaśnienia. Chodzi tylko o pokazanie, że istnieją od ok. 30 lat naukowe odkrycia tłumaczące, jakie są źródła chorób, których do dzisiaj nie zna (a raczej nie chce znać) medycyna akademicka, jak również, jaka jest prawdziwa przyczyna tzw. chorób „infekcyjnych”, nie będących żadnymi infekcjami, ale o których mówi się, że są „zaraźliwe”. Przed tymi rzekomymi zarażeniami, przy pomocy toksycznych szczepionek i leków, chce się „zabezpieczać” przede wszystkim dzieci, co jest szczególnie karygodne i niemoralne.

    A co z doktorem Hamerem, który w oparciu o swoje biologiczne odkrycia nieznanych wcześniej praw natury, na nowo uporządkował całą medycynę?
    Uwolnił nas od strachu przed chorobą. Podał przyczynę, przebieg i biologiczny sens każdej choroby oraz, co można zrobić, żeby bezpiecznie wyzdrowieć, nie tracąc przy okazji zdrowia i życia ;) .

    Otóż podobnie, jak wielu wybitnych naukowców, lekarzy w przeszłości – Bechamp, Semmelweis i inni, którzy podważyli obowiązującą, praktykowaną przez większość medyków wiedzę, a tym samym zakwestionowali ich autorytety oraz przydatność bazujących na niej lukratywnych interesów – jest dyskredytowany i usuwany w cień.

    Każdy, poznając GNM, może się szybko zorientować, jaką pomyłką jest współczesna, handlowa medycyna oraz działania medy(cyni)ków, (jak dr Hamer nazywa większość lekarzy i kartele farmaceutyczne) oraz ile ona pochłania ofiar. Od tej reguły oczywiście istnieją wyjątki, w tym szczególnie medycyna ratunkowa.

    Mimo wielu opresji i przeszkód, jakich doświadczył dr Hamer, nie jesteśmy całkiem pozbawieni możliwości korzystania z jego cennych odkryć. Są publikacje dra Hamera w j. niemieckim oraz tłumaczone na inne języki, w tym na j. polski:http://www.germanska-nowa-medycyna.pl/

    Jest to wiedza przeznaczona dla każdego, a nie wyłącznie dla wąskiego grona specjalistów. Z pewnością w przyszłości, miejmy nadzieję, że nieodległej, zostanie wprowadzona nie tylko do szkół wyższych, ale również w pewnym zakresie do szkół średnich i podstawowych. Jednak wówczas medycyna będzie wyglądała zupełnie inaczej niż dzisiaj, a lekarze będą musieli zmienić swoje nastawienie do pacjentów z biznesowego na humanitarne.

    Na zakończenie jeszcze jedna uwaga. Nie musimy obawiać się pandemii spowodowanej jakimiś wirusami przenoszonymi przez powietrze z człowieka na człowieka. Ona nie jest możliwa do wywołania, ponieważ wirusy nie istnieją. A te opowieści o ptasiej, świńskiej, koziej, foczej czy hiszpańskiej grypie są kolejnymi wersjami bajki L. Pasteura.

    To czego możemy się obawiać, to poważnych powikłań zdrowotnych po zatruciu toksycznymi szczepionkami, lekami, być może jakimiś rozpylonymi substancjami (może czymś w rodzaju chemtrails http://zatruteniebo.wordpress.com/ )
    albo jeszcze inaczej zaserwowaną trucizną. Gdyby doszło do zatrucia pewnej ilości ludzi, można byłoby taki fakt przypisać jakiejś pseudo pandemii, żeby nastraszyć pozostałych i uczynić uległymi w łatwym poddaniu się szczepieniom.
    EH

    PS. I jeszcze krótko o innym intratnym przedsięwzięciu, a mianowicie o GMO i konserwowanej chemią i promieniami X żywności (żeby się „nie psuła”).
    Otóż istniejące w całej przyrodzie, jak również w naszym przewodzie pokarmowym drobnoustroje są ogromnie zróżnicowane i wyspecjalizowane w sposobie odżywiania się, trawienia/rozkładania szczątków organicznych. Potrafią żyć i odżywiać się tylko w znanym sobie środowisku i znanym sobie pokarmem. W obcym środowisku giną, ponieważ nie znajdują dla siebie pożywienia, które znają.

    Wracając do naszego jedzenia, którym może być np. GMO albo żywność zakonserwowana chemią (konserwantami) czy promieniami X. Jest ono w stanie długo leżeć i żadne mikroby go nie ruszają. Np. pomidory są czerwone i twarde całymi tygodniami, już bardziej nie dojrzewają (co oznacza, że są martwe), a bakterie nie są nimi zainteresowane, nawet muszki owocówki na nich nie siadają.

    Logiczny stąd wniosek, że jeżeli tak przetworzone rośliny czy inny rodzaj jedzenia, nie jest w ogóle naruszony przez bakterie gnilne z tego powodu, że mikroby go nie znają i nie potrafią się z nim obchodzić, to nasze bakterie trawienne też tego nie znają i nie wiedzą, jak to strawić.
    Takie jedzenie jest dla naszego organizmu jedynie toksycznym obciążeniem. Przewód pokarmowy nie potrafi go odpowiednio strawić, żeby przyswoić składniki mineralne i prawdopodobnie również, ma kłopot z jego wydaleniem. Po prostu na takim jedzeniu się nie zna, podobnie jak np. na sztucznym tworzywie.
    I tak, jak wiele innych toksyn, najprawdopodobniej częściowo magazynuje w tkance tłuszczowej, kościach. Przypuszczalnie z tego powodu w krajach, gdzie jest najwięcej „nowego”, śmieciowego jedzenia osoby, które czymś takim się żywią są chorobliwie otyłe.

    Oczywiście do tego dochodzą podawane zwierzętom różne leki, szczepionki, antybiotyki, hormony wzrostu. Ich mięso wraz z tą chemią jedzą ludzie i dodatkowo się trują. Hormon wzrostu również zapewne przyczynia się do otyłości. Skoro zwierzęta na nim szybko przyrastają, to niewątpliwie i ludzie. A reszta chemii doprowadza do poważnych problemów z jelitami, wątrobą i nerkami, które muszą to wszystko poddać detoksykacji, żeby usunąć.
    Czyli wśród różnych niebezpieczeństw, które mogą być dla nas poważnym zagrożeniem, na pierwszym miejscu należy wymienić medycynę i „nowe” jedzenie (nowe rolnictwo i przetwórstwo).
    Na dowód, filmik o muzeum nieśmiertelnego hamburgera z McDonalda, które już wiele lat tumu założył pewien Amerykanin:http://www.youtube.com/watch?v=mYyDXH1amic

    Wszystkie nowe szczepionki zawierają genetycznie zmodyfikowane DNA, co do którego prawa mają pewne korporacje. Po zaszczepieniu, będziemy więc własnością tych korporacji.
    Sytuacja jest podobna do opatentowanych przez Monsanto nasion GMO. Społeczeństwo nie jest zupełnie informowane o tych kluczowych dla naszej przyszłości sprawach. Prawo pandemiczne w USA zostalo po raz pierwszy wprowadzone przez GW Busha, którego rodzina jest blisko związana z biznesem biotechnologicznym i farmaceutycznym. Jak wiadomo, brała też udział w wyneisieniu Hitlera do władzy. Prawo to zakłada, zresztą zgodnie z zaleceniami WHO, że w czasie pandemii możliwe będzie obejście prawa dotyczącego wolności osobistych: będzie można zmuszać ludzi do kwarantanny, przejmować prywatne budynki na szpitale, zmuszać lekarzy do darmowej pracy przy szczepieniach itd.
    Obama podpisał ostatnio zarządzenie, które czyni amerykańskie prawo zgodnym z tymi międzynarodowymi „zasadami” (w Polsce potrzebna była zgoda Sejmu by zatwierdzić formalnie ludobójstwo na Polakach, które będzie dokonywane za pomocą szczepień). WHO prowadzi ustawiczną kampanię sterylizującą ludność wielu krajów. Wobec Pakistanu stosuje się groźby za próby powstrzymania na terenie tego kraju szczepień na polio, które powodują liczne przypadki paraliżu. Rząd Pakistanu chce sprawdzenia tych szczepionek by były bezpieczne.

OSTATNIE POSTY

więcej

MOJE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
293031